Estonia zawiesiła częściowo licencję operacyjną spółki powiązanej z Zondacrypto

Estoński wywiad finansowy częściowo zawiesił ważność licencji operacyjnej BB Trade Estonia OU, która jest powiązana z Zondacrypto. Decyzja obowiązuje do czasu sprawdzenia, czy spółka spełnia warunki koncesji.

Spółka ma więc zakaz przyjmowania dodatkowych aktywów od obecnych klientów i pozyskiwania nowych klientów. Decyzja – jak dodaje wywiad finansowy – nie ma wpływu na zwrot i wypłaty aktywów obecnym klientom.

Zawieszenie koncesji potrwa do czasu weryfikacji przez wywiad finansowy, czy spółka spełnia jej warunki. Firma ma bowiem 30 dni na dostosowanie działalności do wymogów prawa, w przeciwnym razie straci licencję. Wywiad zaapelował też do klientów, którzy nie mogą odzyskać swoich aktywów, by zwracali się na policję w swoich krajach.

Prokuraturę zawiadomili byli członkowie rady nadzorczej

23 kwietnia byli członkowie rady nadzorczej BB Trade Estonia OU napisali w sieci, że nie mogą uzyskać od prezesa zarządu informacji o stanie finansów firmy. Dlatego powiadomili o sprawie estońską prokuraturę oraz wywiad finansowy.

Licencja tej firmy pozwalała na świadczenie usług giełdzie kryptowalut Zondacrypto. Na początku kwietnia media informowały, że firma może mieć problemy z płynnością. Według WP i money.pl rezerwy bitcoinów giełdy spadły o 99 proc.

17 kwietnia prokuratura w Katowicach wszczęła śledztwo ws. prania brudnych pieniędzy oraz możliwego oszukania klientów giełdy. 20 kwietnia UOKiK podał, że ma już 200 sygnałów związanych z tą firmą. Według prokuratury straty inwestorów przekroczyły 350 mln zł. Premier Donald Tusk sugerował zaś, że za Zondacrypto stoją zarówno rosyjskie służby, jak i organizacje przestępcze.