GPW idzie w ślad za Europą. Zmieni zasady dla emitentów akcji
GPW zmieni zasady naliczania opłat dla emitentów akcji. Od 2027 r. będą uzależnione od skali notowanych spółek. Warszawska giełda jest jedyną w Europie, która nie stosuje takiego systemu. Zmiana jest dobrą wiadomością dla małych i średnich spółek. Powody do zmartwień mają za to najwięksi gracze.

GPW zmieni zasady naliczania opłat dla emitentów akcji na Głównym Rynku, dostosowując je do skali notowanych spółek – czytamy w komunikacie prasowym Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
Zmiany będą wprowadzane stopniowo, począwszy od 1 stycznia 2027 r. Jak czytamy, GPW jest obecnie jedyną giełdą w Europie, na której opłata za wprowadzenie akcji do obrotu nie jest uzależniona od wielkości emitenta czy skali oferty.
Kto zyska na zmianach?
Na zmianach skorzystają mali i średni emitenci.
„Spółka o kapitalizacji 100 mln zł zapłaci 16 tys. zł rocznie zamiast obecnych 20 tys. zł, czyli o 20 proc. mniej. Przy kapitalizacji 500 mln zł opłata wyniesie 56 tys. zł wobec 70 tys. zł obecnie, co również oznacza spadek o 20 proc. W przypadku spółki o kapitalizacji 1 mld zł roczna opłata wyniesie 78 tys. zł wobec 70 tys. zł obecnie” – czytamy w komunikacie GPW.
Do tego dochodzą rabaty.
„Warunkiem skorzystania z systemu rabatów będzie wzrost obrotów akcjami spółki o co najmniej 10 proc. w stosunku do średniej z ostatnich pięciu lat. Każde pełne 10 proc. wzrostu obrotów przełoży się na 10 proc. obniżki opłaty rocznej, maksymalnie do 30 proc. Oznacza to, że emitent, którego obroty wzrosną o co najmniej 30 proc., będzie mógł obniżyć roczną opłatę o 30 proc.” – czytamy dalej.
Dla największych spółek zmiany będą oznaczać jednak wzrost opłat. Przedstawiciele GPW uspokajają, że nie będą on drastyczny.
„Mimo tej zmiany opłaty dla największych spółek pozostaną wciąż bardzo konkurencyjne na tle innych rynków regulowanych. Zgodnie z analizami GPW najwięksi krajowi emitenci będą ponosić opłaty około trzykrotnie niższe, a maksymalna stawka pozostanie około trzy do czterech razy niższa niż na porównywanych rynkach regulowanych. Spółka o kapitalizacji 25 mld zł zapłaci na GPW 338 tys. zł rocznej opłaty wobec około 1,2 mln zł-1,6 mln zł na innych wiodących giełdach europejskich” – zapewniają przedstawiciele GPW.
0,01 proc. IPO
Jak czytamy, opłata wyniesie 0,01 proc. wartości IPO, czyli pierwszej oferty publicznej, ale nie mniej niż 6 tys. zł i nie więcej niż 400 tys. zł. W przypadku kolejnej oferty (SPO) będzie to 0,04 proc., ale maksymalna opłata wyniesie 200 tys. zł.
GPW zapewnia, że opłata będzie stanowić średnio mniej niż 1 proc. całkowitych kosztów IPO i mniej niż 2 proc. kosztów SPO. Warszawska giełda wciąż ma być „jedną z bardziej konkurencyjnych kosztowo giełd europejskich pod względem opłat związanych z wprowadzaniem akcji do obrotu”.
– Zmiany dostosowują cennik do obecnej skali i zróżnicowania rynku. Zmniejszą obciążenie kosztowe małych i średnich spółek, bardziej proporcjonalnie powiążą opłaty ze skalą emitenta i jednocześnie utrzymają istotną konkurencyjność warszawskiej Giełdy na tle europejskich giełd – zapewnia członek zarządu GPW Michał Kobza.