GPW. Pepco z najmocniejszym wzrostem pośród spółek WIG 20, CCC notuje spadek 22 grudnia 2025 r.

WIG20 zakończył dzień na plusie. Indeks wyniósł na zamknięciu 3173,51 pkt., 0,86 proc. powyżej poprzedniego zamknięcia.

Indeks WIG także zakończył dzień na plusie. Wzrósł na zamknięciu o 0,89 proc. do 116571,84 pkt.

Spośród spółek WIG20 najmocniejszy wzrost zanotowało Pepco – o 5,02 proc. do 29,52 zł za walor. CCC zanotowało z kolei najmocniejszy spadek. Akcje spółki spadły o 2,95 proc. do 116,85 zł.

Zdaniem analityków, ostatnie dni grudnia i początek stycznia powinny być dobre dla warszawskiej giełdy, jednak kolejne miesiące przyszłego roku mogą przynieść pogorszenie nastrojów.

"Dzisiejsza sesja jest bardzo dobra, oprócz WIG20 rośnie też mWIG40. Przez długi okres WIG20 mocno zwyżkował, a mniejsze spółki aż tak dobrze się nie zachowywały. Natomiast dzisiaj widzimy, że rynek rośnie trochę szerzej" – skomentował dla PAP Biznes Mateusz Chrzanowski, analityk Noble Securities jeszcze przed zamknięciem sesji.

Jego zdaniem za poniedziałkowymi wzrostami może stać kapitał krajowy. "Niewykluczone, że następuje realokacja kapitału w ramach portfeli funduszy. Stąd może płynąć siła naszego indeksu, który pozytywnie się wyróżnia na tle zagranicy" – powiedział Chrzanowski.

"Z technicznego punktu widzenia, wybicie powyżej 3 tys. punktów na WIG20 okazało się skuteczne i podążamy za tym trendem. Zatem wydaje się, że końcówka roku i pierwsze dni stycznia mogą być dobre, z sezonowym rajdem św. Mikołaja" – dodał analityk.

Rajd św. Mikołaja to nazwa obserwowanej na giełdzie anomalii występującej na przełomie grudnia i stycznia, w czasie których odnotowywane jest uzyskiwanie przez inwestorów wyraźnie wyższych stóp zwrotu z inwestycji giełdowych niż w pozostałych miesiącach.

Jak ocenił Chrzanowski pierwsze miesiące nowego roku mogą być jednak słabsze dla warszawskiej giełdy, czego powodem może być odpływ kapitału w kierunku amerykańskiego dolara. "Obstawiałbym, że trend słabości dolara już się kończy i będziemy grać w drugą stronę, co oznacza, że kapitał znowu zacznie napływać do Stanów i dolar będzie coraz mocniejszy. Dlatego myślę, że pierwsze miesiące przyszłego roku będą trochę słabsze, zarówno dla złotego, jak i dla naszej giełdy, bo dla blue chipów ten odpływ kapitału może być widoczny" – skomentował analityk.

Źródło: PAP/XYZ