Greenpoint komentuje wyrok w sprawie sprzedaży praw do marki Top Secret. „Merytorycznie nieprawidłowy"
Prezes Greenpoint – spółki z branży odzieżowej – wskazuje, że wyrok sądu w sprawie warunkowej umowy sprzedaży spółce przez Redan praw do znaków towarowych Top Secret i Dry Wash nie będzie miał „znaczącego wpływu na działalność bieżącą i perspektywy działalności spółki".
W 2022 r. i 2023 r. Redan oraz Greenpoint podpisały warunkową umowę, na mocy której Redan sprzedał Greenpointowi m.in. prawa ochronne do znaków: Top Secret i DryWash. Łódzka spółka miała się potem skoncentrować na zakończeniu handlu odzieżą oraz skupić się na działalności wyłącznie w branży logistycznej. Pod koniec 2024 r. Redan złożył do sądu w Łodzi dwa wnioski: o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego i o ogłoszenie upadłości. Obecnie spółka znajduje się w likwidacji oraz w restrukturyzacji.
W czerwcu 2025 r. syndyk masy upadłości Top Secret wniósł pozew o uznanie sprzedaży praw ochronnych do znaku towarowego tej marki za bezskuteczną. Łódzki sąd przychylił się do pozwu.
Redan ma także wypłacić na rzecz syndyka masy upadłości Top Secret 12,5 tys. zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Sąd nakazał również ściągnąć od spółki 100 tys. zł na rzecz kosztów sądowych. Pozwanym w sporze była także spółka Greenpoint jako strona warunkowej umowy. Od niej sąd zasądził taki sam zwrot kosztów postępowania oraz koszty procesu.
Prezes Greenpoint: wyrok nie ma znaczącego wpływu na działalność spółki
Jak opisywaliśmy w XYZ, likwidator Redan uznał wyrok za niekorzystny dla spółki. Do sprawy odniósł się także prezes spółki Greenpoint.
„W ocenie spółki wydany wyrok jest merytorycznie nieprawidłowy i na obecnym etapie można zakładać, że będzie on przedmiotem zaskarżenia w drodze apelacji. Pełnomocnik procesowy spółki już wystąpił o pisemne uzasadnienie wyroku i na jego podstawie podejmie ostateczną decyzję w sprawie złożenia apelacji" – przekazał prezes zarządu spółki Greenpoint Marek Szostak w odpowiedzi na pytania XYZ o komentarz do sprawy.
Jak wskazał, spółka obecnie nie zna motywów rozstrzygnięcia, które wydał łódzki sąd. „W ocenie spółki można racjonalnie zakładać, że sąd nie dokonał rzetelnej oceny wszystkich (stanowiących materiał dowodowy w sprawie) faktów i dokumentów przemawiających za zupełnie innym stanowiskiem" – przekazał Marek Szostak w oświadczeniu przesłanym naszej redakcji.
Dodał także, że zdaniem Greenpoint wyrok nie ma „znaczącego wpływu na działalność bieżącą i perspektywy działalności spółki w przyszłości".
„W chwili obecnej wyrok jest nieprawomocny i odnosi się wyłącznie do kwestii związanej ze skutecznością nabycia praw ochronnych do znaków towarowych, w tym znaków Top Secret (w jego różnych odmianach), który aktualnie w części jest wykorzystywany w działalności spółki. Wyrok nie dotyczy jednak w żadnej mierze skuteczności nabycia przez spółkę zorganizowanej części przedsiębiorstwa na podstawie odrębnej umowy od spółki Top Secret Fashion Story z siedzibą w Łodzi, która obejmowała m.in. szeroką sieć sprzedaży sklepów stacjonarnych, zarówno własnych jak i franczyzowych oraz kanał sprzedaży e-commerce" – czytamy w oświadczeniu.
Tymczasem z punktu widzenia Greenpoint to właśnie nabycie zorganizowanej części przedsiębiorstwa było głównym elementem transakcji – wskazał prezes spółki.