Nawrocki zapowiada „twardą odpowiedź” w sprawie sędziów TK. Padły stanowcze słowa
Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że nie ponosi odpowiedzialności za trwający od lat spór wokół Trybunału Konstytucyjnego i nie zamierza w nim uczestniczyć, ale chce doprowadzić do jego rozwiązania. Podkreślił również, że podejmowanie pracy przez osoby, które nie złożyły ślubowania przed prezydentem, spotka się z jego „twardą odpowiedzią”.

W wieczornym wywiadzie dla Polsat News i Interii prezydent odniósł się do obecnej sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.
– Ja jako prezydent Polski za ten chaos w TK, który trwa od wielu lat, nie odpowiadam i nie chcę w nim uczestniczyć, natomiast chcę go rozwiązać. Stąd moje decyzje – powiedział Karol Nawrocki.
Polecamy również: Ślubowanie Berka w Sejmie bez prezydenta. Konflikt trwa - XYZ
Nawrocki o kryzysie w TK. Wskazuje na wybory w 2027 r.
Prezydent przypomniał, że spór wokół Trybunału Konstytucyjnego rozpoczął się w 2015 r. w związku z, jak to określił, „wyborem sędziów na zapas”.
– Zupełnie nie czuję się zobowiązany tym, co działo się w latach 2015-2025, do momentu, w którym zostałem prezydentem Polski – mówił Nawrocki.
Przyznał zarazem, że jako obywatela „bardzo męczył go” chaos wokół TK. Dodał, że „rozwiązaniem tego chaosu nie jest dokładanie kolejnych polityków do Trybunału”. Jego zdaniem droga do rozwiązania problemu prowadzi przez „konsekwentne zbliżanie się do roku 2027, do jesieni, i do pewnego resetu oraz rozwiązania kwestii TK”. W ten sposób nawiązał do zbliżających się wyborów parlamentarnych.
Według prezydenta, aby Trybunał Konstytucyjny „zaczął funkcjonować”, powinien stać się instytucją silną autorytetem i profesjonalizmem swoich sędziów, a nie „łupem politycznym”.
Spór o ślubowanie Macieja Berka. Prezydent wskazuje na wątpliwości formalne
Prezydent został również zapytany o zarzuty premiera Donalda Tuska, który stwierdził, że odmawiając przyjęcia ślubowania m.in. od Macieja Berka, głowa państwa „abdykuje” z obowiązków wynikających z konstytucji.
– Dla mnie abdykacja zupełnie nie wchodzi w grę, bo służąc Polsce nie można myśleć o żadnej abdykacji – odpowiedział Nawrocki.
Dopytywany o nieprzyjęcie ślubowania od wybranego przez Sejm we wrześniu na sędziego TK Macieja Berka, prezydent podkreślił, że w przypadku występowania wątpliwości formalnych ma obowiązek odmówić przyjęcia ślubowania.
– Szczególnie po tym, gdy zdecydował się powtórzyć scenariusz swoistego cyrku, czyli złożenia ślubowania przed osobą nieuprawnioną konstytucyjnie i prawnie, a więc przed marszałkiem Sejmu – powiedział Nawrocki.
Kancelaria Prezydenta RP zgłaszała wątpliwości, czy Maciej Berek, do niedawna minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, spełnia wymogi formalne stawiane kandydatom na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Chodziło m.in. o wymagany staż wykonywania zawodu radcy prawnego.
W związku z tym Kancelaria Prezydenta zwróciła się do Kancelarii Sejmu o wyjaśnienia. Sam Berek argumentował natomiast, że nie istnieje procedura pozwalająca prezydentowi na weryfikację uchwały Sejmu o wyborze sędziego TK.
Prezes TK Bogdan Święczkowski poinformował z kolei, że skierował do prezydenta pismo z pytaniem, czy uznaje środowe ślubowanie za złożone w jego obecności.
Polecamy również: Ślubowanie Berka w Sejmie bez prezydenta. Konflikt trwa - XYZ
Nawrocki zapowiada „twardą odpowiedź” wobec sędziów TK
– Jeśli chodzi o sam Trybunał Konstytucyjny, zamierzam być bardzo konsekwentny. Podejmowanie pracy przez osoby, które nie złożyły ślubowania przed prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, spotka się z moją twardą odpowiedzią – zadeklarował.
Prezydent ocenił, że nie można zostać sędzią w Polsce bez złożenia ślubowania przed prezydentem. Zwrócił uwagę, że podobna zasada obowiązuje również w przypadku sędziów sądów powszechnych.
Zdaniem Nawrockiego osoby składające ślubowanie przed marszałkiem Sejmu podważają własne kwalifikacje do pełnienia funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego, wykazując się brakiem podstawowej wiedzy ustrojowej.
– Marszałek Sejmu nie ma prerogatywy do zaprzysięgania sędziów Rzeczypospolitej Polskiej – podkreślił prezydent.
Źrodło: PAP