KE chce ograniczyć najem krótkoterminowy. Głównie tam, gdzie brakuje mieszkań

Komisja Europejska przedstawiła przepisy ułatwiające lokalnym władzom ograniczanie m.in. najmu krótkoterminowego. Ma to dotyczyć miejscowości, w których tego rodzaju najem przyczynia się do spadku dostępności mieszkań i wzrostu ich cen.

Przygotowany przez KE tzw. Affordable Housing Act, czyli akt w sprawie mieszkań w przystępnych cenach, po raz pierwszy wprowadza na poziomie UE pojęcie „obszarów dotkniętych trudnościami mieszkaniowymi”. Chodzi o miasta, dzielnice czy miejscowości turystyczne, w których ceny mieszkań stały się szczególnie wysokie w stosunku do dochodów mieszkańców, a ich dostępność jest ograniczona.

Polecamy również: Rząd przyjął autopoprawkę. Wspólnoty i gminy będą mogły zakazać najmu krótkoterminowego - XYZ

Kryzys mieszkaniowy coraz większym problemem w UE

Kwestię dostępności mieszkań podniosła już w ubiegłorocznym orędziu o stanie Unii przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Problem pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań społecznych w UE. Z badań Eurobarometru wynika, że 40 proc. mieszkańców Unii uważa niedobór mieszkań w przystępnych cenach za poważny problem. W miastach odsetek ten wzrasta do 51 proc.

Coraz więcej państw i samorządów decyduje się na ograniczenia na rynku mieszkaniowym. Austria reguluje zakup drugich nieruchomości, Niemcy walczą z pustostanami i ograniczają możliwość zmiany przeznaczenia mieszkań, a Holandia wprowadziła przepisy utrudniające kupowanie lokali wyłącznie pod wynajem.

Na regulacje zdecydowały się także duże miasta. Ograniczenia dotyczące najmu krótkoterminowego wprowadziły m.in. Paryż i Barcelona, próbując zwiększyć dostępność mieszkań dla lokalnych mieszkańców.

KE chce ułatwić walkę z kryzysem mieszkaniowym

Według KE obecne przepisy nie określają jasno, w jaki sposób samorządy mają wykazać istnienie kryzysu mieszkaniowego uzasadniającego wprowadzenie ograniczeń na rynku nieruchomości. Nowe regulacje mają dostarczyć władzom lokalnym konkretnych kryteriów i wskaźników.

Samorządy nadal będą musiały udowodnić, że na danym obszarze występują problemy z dostępnością mieszkań. Podstawowym wskaźnikiem ma być relacja cen nieruchomości do dochodów mieszkańców, uzupełniona analizą podaży i popytu oraz zmian demograficznych.

W przypadku ograniczeń najmu krótkoterminowego konieczne będzie również wykazanie, że przez co najmniej trzy lata wpływał on negatywnie na dostępność mieszkań lub poziom ich cen. Dodatkowo władze będą musiały pokazać, że łagodniejsze środki nie przyniosłyby podobnych efektów. Wprowadzane ograniczenia mają być proporcjonalne, dostosowane do lokalnych problemów i co do zasady obowiązywać maksymalnie przez pięć lat.

KE podkreśliła, że polityka mieszkaniowa pozostaje w gestii państw członkowskich i samorządów. Zachęciła jednak władze do przyspieszenia wydawania pozwoleń na budowę, udostępniania gruntów, remontowania istniejących budynków oraz zwiększania liczby mieszkań, w tym lokali socjalnych.

Polecamy również: Wiele gmin nie zdążyło przygotować planu ogólnego. Inwestycje mogą utknąć na miesiące - XYZ

Źródło: PAP