Kontrakty na ropę zyskują po najmocniejszym spadku od ponad tygodnia

Ceny ropy na globalnych rynkach zyskują po tym, jak we wtorek ceny surowca spadły najmocniej od ponad tygodnia. Analitycy nieprzerwanie skupiają uwagę na sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Benchmarkowe kontrakty na ropę Brent ok. godz.7:50 kosztowały 96,37 dolara (+0,24 proc.), na ropę WTI – 89,65 dolara (+0,3 proc.).

Ropa z Bliskiego Wschodu znajduje drogę do portów przeznaczenia

Podaż ropy z Bliskiego Wschodu wzrosła do poziomu zbliżonego do tego sprzed wojny. Według analityków JPMorgan 10-dniowa średnia eksportu ropy naftowej z regionu wzrosła do 17,5 mln baryłek dziennie. To 98 proc. poziomu, jaki notowano przed rozpoczęciem wojny na Bliskim Wschodzie pod koniec lutego.

– Ceny ropy są niższe ze względu na większe przepływy surowca przez cieśninę Ormuz – powiedział Saul Kavonic, starszy analityk ds. energii w MST Marquee.

– Do tego nie ma dalszej eskalacji działań ze strony Iranu i są opóźnienia we wprowadzaniu potencjalnych ograniczeń dotyczących oleju napędowego w USA – dodał Saul Kavonic.

Perspektywa amerykańskich ograniczeń dotyczących eksportu oleju napędowego negatywnie wciąż pozostaje otwarta, ale analitycy raczej podejrzewają, że Waszyngton wstrzyma się z wprowadzeniem takiego zakazu.

Sytuację podażową poprawia wznowienie przepływu saudyjskiej ropy rurociągiem Wschód–Zachód, który omija cieśninę Ormuz. Rurociągiem transportowane jest obecnie co najmniej 3,5 mln baryłek ropy dziennie, co stanowi około połowę jego przepustowości.

„Szacujemy, że globalny rynek ropy naftowej będzie we wrześniu mniej więcej zrównoważony" – napisali w nocie rynkowej analitycy Goldman Sachs.

Czytaj także: „WSJ": eksport ropy z Zatoki Perskiej osiągnął 80 proc. przedwojennego poziomu

W USA zapasy ropy rosną, ale poziom rezerw jest najniższy od 1982 r.

W USA tymczasem rosną zapasy ropy i benzyny – wynika z danych branżowego Amerykańskiego Instytutu Paliw (API).

Jak podał API, zapasy ropy w ubiegłym tygodniu wzrosły za oceanem o 1 mln baryłek. Zapasy w hubie Cushing zwiększyły się o 233 tys. baryłek. Amerykańskie zapasy benzyny wzrosły z kolei o 3 mln baryłek, a paliw destylowanych spadły o 286 tys. baryłek.

Minister energii USA ogłosił udostępnienie 40 mln baryłek ropy naftowej z rezerwy strategicznej. Jak ogłosił Wright w oświadczeniu, administracja prezydenta Donalda Trumpa oferuje firmom naftowym udostępnienie 40 mln baryłek z SPR.

Jest to kolejny krok w realizacji zapowiedzi z marca, kiedy Wright ogłosił uwolnienie 172 mln baryłek w ramach skoordynowanej przez Międzynarodową Agencję Energetyczną akcji 30 państw, w ramach której na rynek miało trafić 400 mln baryłek.

Ostatni podobny krok miał miejsce w czerwcu. Chodziło wówczas również o 40 mln baryłek, lecz koncerny naftowe zgodziły się pożyczyć jedynie 500 tys. z nich. Mimo to, według Wrighta, na rynek trafiły dotąd 133 mln baryłek z rezerwy. Według propozycji władz USA firmy mają zwrócić państwu pożyczoną ropę w przyszłości z nawiązką.

Mimo to obecny poziom amerykańskich rezerw jest najniższy od 1982 r. i wynosi ok. 285 mln baryłek.

Analitycy przypominają, że ropa naftowa zmierza w kierunku zaliczenia 3. miesiąca wzrostu cen.

Od początku 2026 r. ropa Brent zyskała prawie 70 proc. na fali szoku, jaki wywołała blokada cieśniny Ormuz po amerykańskim ataku na Iran 28 lutego 2026 t.

Źródło: PAP, XYZ