Media: Xi apeluje w Białym Domu o zajęcie „właściwego stanowiska” w kwestii Tajwanu

Przywódca Chin Xi Jinping zaapelował podczas rozmów z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Białym Domu o zajęcie „właściwego stanowiska” w kwestii Tajwanu – przekazała komunistyczna agencja Xinhua. Xi przebywa w Waszyngtonie z trzydniową wizytą państwową.

– Mamy nadzieję, że strona amerykańska będzie trzymać się właściwego stanowiska sprzeciwiającego się „niepodległości" Tajwanu, ostrożnie podejdzie do problemu i położy solidne fundamenty pod współpracę strategiczną – oświadczył chiński przywódca, cytowany przez Xinhua.

Odnosząc się do polityki międzynarodowej, wezwał do poszanowania suwerenności innych państw (Chiny nie traktują Tajwanu jako państwa – przyp. red.). Wyraził zarazem poparcie dla powrotu Waszyngtonu i Teheranu do memorandum z Islamabadu i zwyczajowo zaapelował o szybkie wznowienie negocjacji, by osiągnąć porozumienie obejmujące kwestię nuklearną.

Chiny są głównym dostarczycielem broni do Iranu, a jednocześnie głównym odbiorcą ropy od irańskich islamistów. Według danych celnych ujawnionych przez „The Wall Street Journal" tylko w pierwszej połowie 2026 r. Chiny wysłały do Iranu około 1300 transportów lotniczych z elementami do budowy broni.

Xi wezwał również do „aktywizacji działań na wszystkich szczeblach administracji obu państw". Cytując klasyczną chińską maksymę, przestrzegał, by „nie zaniechać dobra tylko dlatego, że jest małe, i nie czynić zła tylko dlatego, że jest błahe”. Jak stwierdził, ważne są mikrodziałania, konsekwencja jest niezbędna, a porozumienia muszą być stale wprowadzane w życie w „duchu wbijania gwoździ”.

Ten ukuty w retoryce Xi polityczny żargon oznacza uporczywe, stopniowe i konsekwentne wdrażanie polityki aż do osiągnięcia celu.

Status Tajwanu pozostaje od lat najpoważniejszym punktem zapalnym w relacjach amerykańsko-chińskich. Władze w Pekinie uznają rządzony demokratycznie Tajwan za własne terytorium i nie wykluczają użycia siły do przejęcia nad nim kontroli. USA oficjalnie nie utrzymują z Tajwanem stosunków dyplomatycznych, jednak zobowiązały się m.in. do wspierania jego zdolności obronnych, co regularnie wywołuje kategoryczne protesty Chin.

Zajęcie przez Chiny Tajwanu miałoby kluczowe znaczenie geopolityczne i stanowiłoby potencjalne zagrożenie dla USA w dłuższym terminie. To dlatego, że dałoby Chinom bezpośredni, swobodny i trudny do wykrycia dostęp do głębokich wód otwartego Pacyfiku.

Dla Xi „reunifikacja” Tajwanu z ChRL (w rzeczywistości chińscy komuniści nigdy nie władali tą wyspą) jest jednym z głównych elementów promowanej przez niego idei „wielkiego odrodzenia Chin”.

Xi dwukrotnie podczas wizyty w Waszyngtonie przekonywał, że „realizacja wielkiego odrodzenia narodu chińskiego i uczynienie Ameryki znów wielką (co jest głównym politycznym hasłem Donald Trumpa – przyp. red.) mogą w pełni przebiegać równolegle, bez sprzeczności, wzajemnie się dopełniać i przynosić korzyści światu”.

Według analityków Xi podczas trwającej od środy wizyty chce wymusić zablokowanie sprzedaży przez USA uzbrojenia Tajwanowi. Zgodnie z ustawą z 1979 roku USA są zobowiązane do dostarczania wyspie sprzętu wojskowego na potrzeby obrony. Tajwan obecnie modernizuje armię, aby sprostać militarnej potędze Chin, które deklarują gotowość do siłowego przejęcia kontroli nad wyspą.

Władze w Tajpej odrzucają roszczenia Pekinu, podkreślając, że tylko mieszkańcy wyspy mogą decydować o jej losie. Według ustaleń upublicznionych przez wysokich urzędników CIA za prezydentury Joe Bidena Xi wyznaczył Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej cel, aby było gotowe do zbrojnego zajęcia Tajwanu do 2027 r.

Czytaj także: Taniec smoka z jeżozwierzem. Tajwan przygotowuje się na chińską agresję

Przewodniczący ChRL Xi Jinping opuścił w czwartek Biały Dom po spotkaniu z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Spotkanie trwało ponad trzy godziny. Xi powróci do Białego Domu jeszcze w czwartek wieczorem na uroczystą kolację państwową z udziałem politycznych i finansowych elit kraju, w tym m.in. szefów OpenAI i Nvidii, Sama Altmana i Jensena Huanga.

Źródło: PAP, XYZ