Niemcy ujawniają szczegóły ataku na lotnisko w Lipsku. Jeden ze sprawców jest łączony z podpaleniem w Polsce
Niemieckie media opisują, jak wyglądał atak na lotnisko w Lipsku. Według pierwszych ustaleń do ataków użyto trzech bezzałogowców. Jest też polski ślad – jeden ze sprawców może być zamieszany w podpalenie marketu w Łodzi w 2024 r.

Według ustaleń śledczych jeden z dronów miał ładunek semteksu. Bezzałogowiec spadł blisko silnika jednego z ukraińskich transportowych Antonowów, ładunek wybuchowy leżał zaś w puszce kilka metrów dalej. Tylko dlatego nie doszło do wybuchu, bo źle skonstruowano zapalnik – był w nim tylko jeden, a nie dwa przewody.
Drugiego bezzałogowca znaleziono na polu w gminie Kabelsketal, 5 km od lotniska w Lipsku. Miał na kadłubie ślady innego silnego materiału wybuchowego – heksogenu. Z kolei w lesie pod Kursdorfem między pasami startowymi lotniska znaleziono ślady pożaru oraz fragmenty trzeciego drona.
Próba podpalenia firmy zbrojeniowej w Monachium. Śledczy uważają, że to była próba zamachu
Kim są podejrzani?
Według niemieckich mediów ślady DNA doprowadziły policję do podejrzanych. Jeden z nich to mężczyzna z łotewskim paszportem, który urodził się w Rosji. Drugi to Rosjanin z Białorusi. Był on już notowany w kilku krajach za przestępstwa.
Według Niemców jeden z podejrzanych miał kontakt z rosyjskimi służbami. Jest on też łączony z podpaleniem marketu budowlanego w Łodzi w lipcu 2024 r. Drugi z kolei przyleciał ze Stambułu do Niemiec, a potem uciekł do Serbii. Zdaniem zachodnich służb ten kraj jest bowiem głównym ośrodkiem rosyjskiego sabotażu w Europie.
Sieci sabotażowe w Europie
„Der Spiegel” ujawnia też, że europejskie wywiady wiedzą o co najmniej czterech rosyjskich sieciach sabotażowych w UE. Najważniejsze stworzył rosyjski wywiad wojskowy GRU. „Jedna z nich ma stać za operacją, w której około dwa lata temu zapaliła się paczka na lotnisku w Lipsku, a kolejna stanęła w płomieniach w magazynie w Wielkiej Brytanii” – napisał tygodnik. Z kolei za siecią, która posługuje się europejskimi przestępcami, ma stać Federalna Służba Bezpieczeństwa.
Niemcy obarczyli Rosję za incydenty w Lipsku. Berlin zamknął w ramach retorsji ośrodek kulturalny Rosyjski Dom oraz konsulat generalny Rosji w Bonn. W odpowiedzi Moskwa zamknęła wszystkie placówki Instytutu Goethego w Rosji.
Niemieckie media: dwaj Rosjanie podejrzani o próbę ataku w Lipsku
Plaga ataków sabotażystów w Niemczech
Niemcy zmagają się ostatnio z plagą sabotażystów. Za częścią z nich stoją rosyjskie służby, jednak śledczy uważają, że część ataków mogła przeprowadzić skrajna lewica. W Monachium z nocy z środy na czwartek dwoje Bułgarów próbowało podpalić jedną z firm zbrojeniowych.
Z kolei 1 września służby odkryły urządzenia przypominające rakiety przy stacji transformatorowej w Brandenburgii, blisko elektrowni Jänschwalde i około 20 km od granicy z Polską. Ich użycie miało doprowadzić do zwarcia w sieci elektroenergetycznej. 2 września w Bergheim na zachodzie Niemiec doszło do kolejnej próby sabotażu infrastruktury energetycznej. Sprawcy doprowadzili tam do zwarcia w stacji transformatorowej.