Opozycja wygrała w Szwecji wybory. Ma trzy mandaty więcej od rządzącej prawicy
Urząd Wyborczy podał wyniki liczenia głosów. Prawicowa koalicja premiera Ulfa Kristerssona zdobyła 173 mandaty. Opozycyjna Partia Robotnicza-Socjaldemokraci wraz z blokiem ugrupowań lewicowych zdobyła zaś 176 miejsc w parlamencie. Premier od razu podał się do dymisji.

„Aby umożliwić natychmiastowe rozpoczęcie utworzenia nowego rządu, niniejszym zwracam się z prośbą o zwolnienie mnie z obowiązków premiera” – napisał szef rządu w piśmie do przewodniczącego Riksdagu (parlamentu). Dodał, że wynik wyborów stworzył „skomplikowane warunki”, a zwycięskie partie muszą wykazać się „konstruktywną otwartością”.
Tak wygląda podział mandatów w Szwecji
Partię Robotniczą-Socjaldemokraci poparło 28 proc. wyborców. Zdobyła więc 99 mandatów. Partia Lewicy z 8,4 proc. poparcia dostała 30 mandatów, Partia Centrum (7 proc. poparcia) – 25 mandatów, a Partia Ochrony Środowiska-Zielonych (6,1 proc.) – 22 mandaty.
Jeśli chodzi o blok prawicowy, to Umiarkowana Partia Koalicyjna premiera (19,8 proc.) ma 70 mandatów, a Szwedzcy Demokraci (17,5 proc.) – 62 mandaty. Chrześcijańscy Demokraci (6,2 proc.) zdobyli 22 mandaty, a Liberałowie, których poparło 5,3 proc. wyborców, mają 19 mandatów. Frekwencja wyniosła 84,4 proc.
Te wyniki oznaczają, że misję tworzenia rządu dostanie Magdalena Andersson. Była ona premierem w latach 2021–2022. I to ona zdecydowała o złożeniu wniosku o członkostwo w NATO. Zapowiedziała już, że będzie kontynuować politykę prawicy wobec Ukrainy i w kwestiach bezpieczeństwa.
Stworzenie koalicji nie będzie łatwe
Jednocześnie jednak stworzenie koalicji nie będzie łatwe. Wszystkie zwycięskie partie chcą zaostrzyć politykę klimatyczną i odsunąć od władzy obecny rząd. Dalej pojawiają się jednak duże różnice programowe. Partie zwycięskiego bloku nie zgadzają się ws. rozwoju energetyki jądrowej. Do tego Lewica chce podnieść podatki i rozwijać usługi socjalne, a Partia Centrum ani myśli się na to zgodzić. Do tego nie chce pozwolić, by Lewica miała własnych ministrów.
Dlatego też jedną z możliwych opcji jest rząd mniejszościowy, wspierany przez inne zwycięskie partie w ramach porozumienia pokojowego. Tak rządził ustępujący premier razem ze Szwedzkimi Demokratami.
Tymczasem prawica liczy, że Andersson nie dogada się z koalicjantami i nie utworzy rządu.
Źródło: PAP