Prezes UOKiK nakłada karę na firmę pożyczkową. Łącznie prawie 4 mln zł
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył blisko 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem urzędu spółka zawyżała koszty pożyczek, doliczając do nich drogie pakiety medyczne, kursy językowe oraz inne usługi dodatkowe. W efekcie koszty tych produktów były automatycznie kredytowane, co prowadziło do przekraczania ustawowych limitów kosztów pozaodsetkowych.

Prezes UOKiK uznał, że Aasa Polska naruszyła zbiorowe interesy konsumentów, sztucznie zawyżając całkowitą kwotę kredytu i obchodząc przepisy ustawy o kredycie konsumenckim.
Jak ustalił urząd, uzyskanie pożyczki lub skorzystanie z określonych warunków finansowania było uzależnione od zakupu dodatkowych usług. Klienci musieli wykupywać m.in. abonamenty medyczne, kursy językowe oraz pakiety pomocy prawnej i informatycznej, których ceny sięgały kilku tysięcy złotych.
Polecamy również: Czescy miliarderzy stawiają na Polskę. Chcą budować firmy warte 1 mld dolarów
Pożyczył 5 tys. zł, miał oddać 7,7 tys. zł. UOKiK ujawnia praktyki Aasa Polska
Konsumenci płacili za usługi, których nie potrzebowali i z których często w ogóle nie korzystali, tylko po to, by uzyskać pożyczkę. Aasa Polska automatycznie doliczała koszt dodatkowych usług do kwoty udzielanego kredytu, co znacząco zwiększało całkowity koszt pożyczki.
Jeden z klientów Aasa Polska pożyczył 5 tys. zł, jednak gdy jeszcze tego samego dnia postanowił odstąpić od umowy, dowiedział się, że do spłaty ma 7,7 tys. zł. Jak wynika ze skargi złożonej do UOKiK, spółka doliczyła mu 2,7 tys. zł za pakiet medyczny, na którego zakup – jak twierdził – nigdy nie wyraził zgody. Według urzędu był to przykład mechanizmu polegającego na wliczaniu kosztów dodatkowych usług do kwoty kredytu, co pozwalało obchodzić ustawowe limity kosztów pozaodsetkowych.
– Praktyka stosowana przez Aasa Polska stanowiła obchodzenie przepisów antylichwiarskich. Dołączając do pożyczek pozornie dobrowolne pakiety medyczne czy kursy językowe, spółka drastycznie zawyżała koszty tych pożyczek. Niedopuszczalne jest stosowanie mechanizmów, które zmuszają konsumentów do kupowania zbędnych, rażąco drogich usług tylko po to, by mogli uzyskać kredyt – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Dodatkowo Aasa Polska prezentowała na swojej stronie internetowej pożyczki z dodatkowymi pakietami usług jako bardziej atrakcyjne. Standardowa oferta przewidywała niższą kwotę pożyczki, ale wyższą ratę niż warianty z dodatkowymi usługami. W ten sposób klienci mogli odnieść mylne wrażenie, że zakup pakietów jest dla nich korzystniejszy finansowo.
Spółka, prezentując wysokość całkowitej kwoty kredytu, uwzględniała w niej również kredytowane koszty kredytu w postaci opłat za usługi dodatkowe. Wprowadzało to konsumentów w błąd co do proporcji między całkowitym kosztem kredytu a całkowitą kwotą kredytu. Skutkowało także rażącym zaniżeniem prezentowanej w umowach wysokości rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO).
Polecamy również: Andrzej Domański: Musimy inwestować, by utrzymać się wśród najbogatszych (WYWIAD)
Blisko 4 mln zł kary dla Aasa Polska. Decyzja nie jest prawomocna
Prezes UOKiK nałożył na Aasa Polska łączną karę w wysokości 3 871 000 zł. Decyzja nie jest prawomocna. Spółce przysługuje odwołanie do sądu.
Po uprawomocnieniu się decyzji spółka będzie musiała opublikować informację o decyzji prezesa UOKiK na swojej stronie internetowej oraz profilu w serwisie Facebook. Komunikaty te będą musiały pozostać widoczne dla konsumentów przez trzy miesiące.