Redukcja etatów na lotnisku w Radomiu. PPL pracują nad innymi zmianami

Struktura zatrudnienia na lotnisku w Radomiu została zoptymalizowana, co pozwoliło na redukcję etatów o 20 proc. – poinformował w czwartek Piotr Rudzki z biura prasowego Polskich Portów Lotniczych (PPL).

W lutym, gdy PPL przedstawiły nową strategię rozwoju radomskiego lotniska, zapowiadano m.in., że część bramek i linii kontroli bezpieczeństwa ma zostać wyłączona, a pracownicy będą delegowani do pracy w Warszawie.

– W wyniku tego procesu, poprzez naturalną fluktuację oraz przesunięcia wewnętrzne, na lotnisku w Radomiu udało się zredukować zatrudnienie o 20 proc. – powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową (PAP) Piotr Rudzki, pełniący obowiązki rzecznika prasowego PPL.

Zaznaczył, że proces ten będzie kontynuowany i dostosowany do sytuacji operacyjnej i finansowej. Wskazał także, że PPL pracują także nad nowym podziałem kompetencji, co może wiązać się z rotacją pracowników wewnątrz całej organizacji.

Według obecnego zarządu PPL struktura zatrudnienia Lotniska Warszawa-Radom została utworzona na podstawie błędnych założeń. Jak wskazał, część funkcji była dublowana, dlatego obecnie dostosowuje się strukturę zatrudnienia do potrzeb operacyjnych lotniska.

– Port miał mieć zamkniętą strukturę, która nie uwzględniała faktu, że przynależy on do grupy kapitałowej PPL i może czerpać z tego korzyści – przekazał Piotr Rudzki.

Radom chce mieć więcej pasażerów. W lipcu ich liczba wzrosła o 43 proc.

Przedstawiając w lutym nową strategię portu, członek zarządu ds. finansowo-handlowych PPL Marcin Danił mówił, że plany spółki są takie, by w czarterach osiągnąć liczbę 150 tys. odprawionych pasażerów w skali roku. PPL zakładały, że w przypadku linii niskokosztowych, miałoby to być początkowo 50 tys. pasażerów rocznie, aż do 150 tys. w ciągu najbliższych czterech, pięciu lat.

W lipcu 2026 r. z radomskiego lotniska odprawiono ok. 25,9 tys. podróżnych. Oznacza to 43-procentowy wzrost względem lipca poprzedniego roku.

– Według ostrożnych szacunków, jeszcze we wrześniu port przekroczy próg 100 tys. pasażerów. Od początku roku do lipca obsłużono 56,5 tys. osób – powiedział Rudzki.

Rzecznik PPL zauważył, że na lotnisku rozwija się również segment General Aviation (ruch lotniczy z wyłączeniem lotów rozkładowych i wojskowych).

– Operatorzy GA coraz częściej korzystają z tego portu, zwłaszcza, że ruch tego typu, uwagi na brak dostępnych przydziałów czasowych, czyli slotów, spadł na Lotnisku Chopina o ponad 50 proc. – powiedział Rudzki.

W nowej strategii radomskiego lotniska ważnym elementem ma być rozwój w obszarze cargo i MRO (m.in. konserwacja i naprawy).

– Tu sprawa jest nieco trudniejsza. Niestety, przy projektowaniu portu nie uwzględniono na to przestrzeni, teraz musimy jej szukać – wskazał Rudzki. Dodał, że obecnie trwają zaawansowane rozmowy w sprawie rozwoju tych usług oraz nowych połączeń regularnych.

Nowa strategia lotniska w Radomiu

Lotnisko Warszawa-Radom zostało otwarte po rozbudowie w kwietniu 2023 r. W lutym 2026 r. PPL zaprezentowały strategię do 2030 r., która zakłada model hybrydowy łączący loty czarterowe, tanie linie, cargo, MRO oraz General Aviation. Celem tych działań jest dywersyfikacja przychodów i poprawa wyników finansowych spółki, która w 2025 r. zanotowała ponad 40 mln zł straty. Więcej o strategii pisaliśmy tutaj: Nie tylko pasażerowie. Lotnisko w Radomiu z nową strategią rozwoju

Lotniskowy terminal, warty przeszło 800 mln zł, jest przystosowany do obsługi nawet 1,5 mln pasażerów rocznie. Tymczasem w całym 2025 r. przez port lotniczy przeszło jedynie 95,6 tys. pasażerów, co oznacza niespełna 8 tys. podróżnych w miesiącu.

Obecnie z Radomia można polecieć m.in. do Larnaki, Antalyi, Hurghady, Rzymu i Prewezy. Nowością w sezonie letnim są loty realizowane przez Wizz Air do stolicy Albanii Tirany oraz do Burgas w Bułgarii.

Źródło: PAP