Republikanie zwyciężyli walkę o Senat w ośmiu stanach. Żaden z nich nie był jednak kluczowy w boju o większość

Osiem stanów na mapach sygnalizujących wyniki exit poll zaświeciło się na czerwono.

Tom Cotton wygrał wybory do Senatu w stanie Arkansas, pokonując demokratkę Hallie Shoffner. Republikanin po raz pierwszy został wybrany do Senatu w 2014 r. Obecnie pełni funkcję przewodniczącego senackiej Komisji ds. Wywiadu i jest wymieniany jako jeden z potencjalnych kandydatów Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich w 2028 r.

Kevin Hern wygrał natomiast wybory do Senatu USA z Oklahomy, pokonując demokratkę N’Kiylę Jasmine Thomas. Republikanin zasiada w Izbie Reprezentantów od 2018 r. i był zdecydowanym faworytem w starciu z Thomas, pielęgniarką i żoną żołnierza. Bliski sojusznik prezydenta Donalda Trumpa obejmie mandat po senatorze Markwaynie Mullinie, który na początku roku został zatwierdzony na stanowisku sekretarza bezpieczeństwa wewnętrznego w administracji Trumpa.

Nie to się liczy

Tego typu zwycięstw republikanie mają już osiem, wynika z sondaży. Demokraci natomiast walkę o Senat wygrali w dziewięciu stanach, w tym dwóch po przejęciu mandatu od swoich rywali, co w tym wypadku jest kluczowe. Teraz potrzebują już tylko wyrwać swoim rywalom trzy kolejne mandaty, by zdobyć większość w Senacie.

Stan rzeczy nie podoba się Donaldowi Trumpowi. We wpisie na platformie "Truth Social" stwierdził, że gdyby jego nazwisko widniało na kartach wyborczych, to Partia Republikańska osiągnęłaby druzgocące zwycięstwo. W wyborach połówkowych podczas poprzedniej kadencji prezydenta republikanie utracili kontrolę nad Izbą Reprezentantów, ale utrzymali większość w Senacie.

Źródło: Reuters, Associated Press