Resort finansów uspokaja. GPW zostaje pod nadzorem KNF
Resort finansów dementuje zarzuty, że nadzór nad GPW i KDPW trafi pod nadzór europejskiego organu nadzoru finansowego.

„W odniesieniu do pojawiających się w przestrzeni publicznej wprowadzających w błąd informacji dotyczących nadzoru nad GPW i KDPW, MF wyjaśnia, że zgodnie z uzgodnionym 9 października stanowiskiem Państw Członkowskich wobec tzw. pakietu MISP polskie instytucje (GPW i KDPW) pozostają pod nadzorem krajowym – Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Tezy o oddaniu nadzoru nad GPW i KDPW w ręce ESMA są nieprawdziwe” – czytamy w komunikacie resortu finansów.
Presja podatkowa na GPW rośnie. Efektywna stawka jest na rekordowych poziomach
– Budowa silnego europejskiego rynku kapitałowego jest czynnikiem niezbędnym do tego, aby budować konkurencyjność europejską, a co za tym idzie polskiej gospodarki. W ubiegły piątek udało się uzyskać duży progres w tym procesie. Jesteśmy krok bliżej do budowy rynku kapitałowego, dzięki któremu największe polskie, europejskie spółki będą mogły szukać kapitału na rynkach europejskich, a nie poza nimi – powiedział PAP Biznes minister Andrzej Domański.
Wytłumaczył, że w tej sprawie „pojawiło się dużo dezinformacji”. Dodał, że zabezpieczono rozwiązania, dzięki którym „Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie i Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych nie będą objęte nadzorem ESMA”. – Giełda Papierów Wartościowych i KDPW pozostają pod nadzorem polskiego organu nadzoru – Komisji Nadzoru Finansowego – zapewnił.
Burza po posiedzeniu unijnych ministrów finansów
O ustaleniach, które jakoby mają oddawać polską giełdę w ręce europejskiego nadzoru, alarmowały prawicowe tygodniki. Głos zabrał też były szef Orlenu, Daniel Obajtek. „Ministrowie UE, w tym Domański uzgodnili przeniesienie nadzoru nad częścią giełd (w tym KNF oddaje część nadzoru nad GPW) do ESMA w Paryżu. Niemcy wynegocjowały wyłączenie dla giełdy we Frankfurcie. Dlaczego Polska tego nie zrobiła?” – napisał w sieci, jak podaje "Do Rzeczy", Daniel Obajtek.
Co ustalili ministrowie finansów?
W piątek ministrowie finansów UE porozumieli się w sprawie przeniesienia nadzoru nad giełdami z poziomu krajowego na unijny. Ma to pomóc tworzeniu „unii oszczędności i inwestycji”, by przekierować oszczędności mieszkańców Europy na rynki kapitałowe.
Rozszerzenie uprawnień sprawi, że powstanie zarząd Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA). Do tego pod jego nadzór trafią największe giełdy, izby rozliczeniowe i depozyty papierów wartościowych.
Wyłączenie niemieckiej giełdy spod kontroli ESMA
ESMA nie przejmie jednak pełnej kontroli nad niemiecką giełdą. Niemcy wynegocjowali bowiem specjalne wyłączenie. Przeciw temu rozwiązaniu protestowały mniejsze kraje, którym przewodziła Belgia.
Handel na GPW bez zakłóceń. Nowy system zdaje główny test
Ministerstwo Finansów tłumaczy, że w rozmowach ustalono kryteria ilościowe. Dopiero po ich przekroczeniu giełdy trafiają pod nadzór ESMA. Dlatego GPW i KDPW zostaną w rękach KNF.
ESMA ma też kontrolować dostawców kryptowalut. Ale jedynie tych uznanych za znaczących, czyli takich, którzy mają przynajmniej 15 milionów użytkowników na terenie UE.
Same ustalenia ministrów finansów nie zamykają sprawy. Swoje stanowisko musi przegłosować Parlament Europejski. Dopiero potem europosłowie będą negocjować z państwami członkowskimi ostateczny kształt przepisów.