Świat reaguje na wyniki wyborów w USA. Era Trumpa w polityce dobiega końca?

Politycy i media na całym świecie komentują wyniki wyborów połówkowych w USA. W obu izbach Kongresu zwycięstwo odnieśli demokraci, dotychczas pozostający w opozycji. Komentatorzy zwracają uwagę, że zwycięstwo Partii Demokratycznej sygnalizuje m.in. niechęć Amerykanów do kontynuowania wojny z Iranem.

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez ocenił w środę, że amerykańskie społeczeństwo odrzuciło politykę skrajnej prawicy. Nawiązał też do zbliżających się przedterminowych wyborów we własnym kraju.

„Wczoraj społeczeństwo amerykańskie zagłosowało przeciwko polityce, która tylko prowadzi do zubożenia. Przeciwko nienawiści. Przeciwko seksizmowi. Przeciwko zaprzeczaniu zmianom klimatycznym i przeciwko przywilejom elit. Stało się to w Brazylii. Właśnie stało się to w USA. A wkrótce stanie się to w Hiszpanii” – napisał Sanchez na platformie X.

Demokratyczny Kongres będzie musiał współpracować z Trumpem

Minister finansów Francji Roland Lescure, wypowiadając się w telewizji BFMTV, wskazał, że zwycięstwo demokratów jest „bezapelacyjne”. Wskazał jednak, że dużą rolę w polityce nadal będzie odgrywał republikański prezydent Donald Trump.

– W polityce wewnętrznej Trump znajdzie się w kohabitacji i będzie dość osłabiony. Amerykański prezydent, ze swoim nieprzewidywalnym charakterem, pozostaje jednak odpowiedzialny za politykę zagraniczną – wskazał.

Amerykanie mają dość wojny

Wyniki wyborów komentują też w środę szefowie partii politycznych we Francji. Kandydat demokratycznej lewicy na prezydenta Raphael Glucksmann uznał je za „zwycięstwo demokracji i przyzwoitości” i „nadzieję dla wszystkich”. Szef skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella wskazał z kolei, że „z pewnością istnieje związek” między klęską republikanów a wojną z Iranem.

Na niechęć Amerykanów do kontynuowania konfliktu zwracają uwagę media w Turcji. Komentujący wybory połówkowe w USA turecki dziennik „Hurriyet” ocenił, że ich wyniki dowodzą tego, iż „Amerykanie nie chcą już wojny”. Także prezenterzy telewizji A Haber stwierdzili, że porażka stronnictwa prezydenta Donalda Trumpa jest rezultatem jego wojny przeciwko Iranowi i jej wpływu na ceny paliw w USA.

Nadchodzi koniec ery Trumpa?

Brytyjski dziennik „Independent” w artykule z pierwszej strony środowego wydania wskazał, że Trump został „upokorzony”. „The Times” pisze z kolei o „niebieskim tsunami”.

Korespondentka „Daily Telegraph” Iona Cleave przypomniała, że przed wyborami prezydent Trump mówił Amerykanom, by wyobrazili sobie, że to on kandyduje w wyborach.

„Jeśli wyborcy postąpili zgodnie z tym zaleceniem, Trump został zdecydowanie ukarany przy urnach wyborczych” – skomentowała dziennikarka.

„Sądzę, że wielu będzie postrzegać to jako koniec ery Trumpa (...). Republikańscy kandydaci w całym kraju nie będą już skłonni związać się z Trumpem. Bo nie zrobili tego wyborcy” – stwierdził z kolei Mark Stone, korespondent stacji Sky News.

„Le Monde”: Trump już wcześniej ignorował Kongres

Francuski dziennik „Le Monde” zwraca z kolei uwagę, że jeszcze przed wyborami Trump „wyraźnie ignorował Kongres” i wolał rządzić za pomocą prezydenckich dekretów. Po tym, jak przewagę w Kongresie osiągnęli demokraci, raczej się to nie zmieni – oceniają dziennikarze gazety.

Zwracają uwagę, że Trump będzie musiał zmierzyć się z faktem, że jego druga kadencja dobiega końca, a wyniki wyborów wskazują na osłabienie jego pozycji.

Demokracja w USA wciąż działa

Prasa w Danii i Szwecji zwraca uwagę na skalę porażki republikanów. Media podkreślają także, że wynik wyborów świadczy o tym, że amerykańska demokracja wciąż posiada mechanizm korygujący.

Duńska gazeta „Berlingske” podkreśliła, że Amerykanie zadali Trumpowi „dotkliwy cios, uderzając nie tylko w policzek”. Szwedzki dziennik „Dagens Nyheter” ocenił, że większość wyborców miała zdecydowanie dość rządów Trumpa. W ocenie dziennikarzy „Svenska Dagbladet” partia powtórzyła błąd Partii Demokratycznej sprzed dwóch lat, stawiając w kampanii na niepopularnego, starzejącego się prezydenta.

„Nareszcie można znów można wierzyć, że amerykańska demokracja – ze wszystkimi swoimi wadami i problemami – wciąż posiada mechanizm samokorygujący” – wskazał z kolei duński dziennik „Politiken”.

„Die Zeit” pisze o zbliżającym się końcu politycznej kariery Trumpa

Niemiecki tygodnik „Die Zeit” w tekście zatytułowanym „Jego polityczny koniec jest bliski” ocenił, że porażkę Republikanów można przypisać jednemu człowiekowi: Donaldowi Trumpowi. Według tygodnika „łatwo wyobrazić sobie, że wraz z tymi wyborami zaczyna się polityczny koniec osiemdziesięcioletniego magnata nieruchomości i politycznego outsidera, który wbrew własnym oczekiwaniom został przywódcą najpotężniejszego państwa świata”.

Z tym, że przy urnach wyborcy wystawiali ocenę urzędującemu prezydentowi i to on jest głównym przegranym wyborów, zgadzają się także „Der Spiegel” i „Sueddeutsche Zeitung”.

„Dla niepopularnego prezydenta wybory połówkowe są klęską. On sam zrzuca winę na republikańskich kandydatów i grozi Demokratom, którzy zdobyli większość w Kongresie” – pisze „Sueddeutsche Zeitung”.

Źródło: PAP