Twórcy Edwarda Warchockiego studzą optymizm. Na inteligentne, samodzielne roboty trzeba będzie poczekać.

Unitree, chiński startup, który przebojem wdarł się na giełdę w Szanghaju, ostrzega, że jeszcze długo będziemy czekać na inteligentne roboty. Zdaniem szefa firmy na roboty w stylu obecnej AI możemy czekać nawet przez 10 lat.

Prezes Unitree Wang Xingxing tłumaczył w czwartek na Światowej Konferencji Robotów w Pekinie, że roboty jeszcze poczekają na moment, w którym będzie można wstawić je do nieznanych im domów i zlecać im polecenia głosowe czy tekstowe. – To może się zdarzyć za 2–3 lata, jeśli będziemy szybko nad tym pracować, albo za 5–10 lat, jeśli sprawy potoczą się wolno – tłumaczył. To zmiana jego prognozy sprzed roku. Wtedy sugerował, że zajmie to najwyżej pięć lat.

Wang dodaje, że roboty jego firmy, które stały się sławne z ciosów kung-fu czy tańców, wciąż są mniej efektywne od ludzi. Do każdego nowego zadania trzeba je bowiem na nowo szkolić. Brak umiejętności wykorzystywania wyuczonych zdolności do nowych zadań w nowym środowisku to, jego zdaniem, główny problem robotów wszystkich producentów.

Problem leży też w precyzji maszyn. O ile bowiem potrafią zaplanować swoje podstawowe ruchy, to jednak na ostatnich centymetrach gubią swoją precyzję. Unitree chce to rozwiązać za pomocą modeli AI. Miałyby one pisać i testować oprogramowanie robotów, a potem błyskawicznie poprawiać każdy błąd i przygotowywać nową wersję oprogramowania.

Chiny to centrum produkcji robotów humanoidalnych

Samo Unitree przebojem weszło na giełdę w Szanghaju w środę. Kurs akcji poszedł w górę o prawie 460 proc. Do czwartku spadł jednak o 19 proc.

Chiny stały się centrum produkcji robotów humanoidalnych. W pierwszej połowie 2026 r. na świecie wysłano około 19,1 tys. sztuk tego typu maszyn, co oznacza wzrost o 272 proc. r/r. Ponad 97 proc. z nich pochodziło od chińskich firm. Zdaniem Morgan Stanley, w całym 2026 r. w Chinach zostanie wysłanych 50 tys. robotów humanoidalnych. W 2025 r. było to zaledwie 12 tys. sztuk. – Debiut Unitree pokazuje komercyjny potencjał boomu na roboty – tłumaczy Ying Zhang z Economist Intelligence Unit. Jednak prawdziwy test, jak wyjaśnia, to sprawdzenie, czy technologiczny postęp przekłada się na zwrot z inwestycji i zyski ze zwiększonej produktywności po wprowadzeniu do firmy robotów na dużą skalę.

Rozwojowi chińskiej robotyki mogą zaszkodzić amerykańskie sankcje. Waszyngton zakazał importu nowych modeli zagranicznych robotów humanoidalnych i czworonożnych ze względów bezpieczeństwa narodowego.