„WSJ”: ICE kupuje puste magazyny. Powstanie sieć ośrodków detencyjnych dla ponad 92 tys. osób
Amerykańska agencja imigracyjna ICE rozpoczęła masowy wykup pustych magazynów, które mają zostać przekształcone w ośrodki detencyjne dla migrantów. Rząd planuje stworzyć system ośrodków dla ponad 92 tys. osób oczekujących na deportację.
Ekspansja ICE na rynku nieruchomości
Amerykańska agencja Immigration and Customs Enforcement (ICE) kupuje na dużą skalę niewynajęte lub nowe magazyny, aby przekształcić je w centra detencyjne dla migrantów.
Jedna z takich transakcji dotyczy magazynu o powierzchni ok. 93 tys. mkw., położonego 70 km na wschód od Atlanty, który nie znalazł najemcy po zakończeniu budowy w 2024 r.
W lutym 2026 r. nieruchomość została sprzedana za 129 mln dolarów, a nabywcą okazała się właśnie ICE. Zgodnie z rządowym memorandum agencja planuje przeznaczyć aż 38,3 mld dolarów na nowy model detencji, oparty m.in. na zakupie i adaptacji magazynów.
W ostatnich miesiącach ICE kupiła co najmniej 11 takich obiektów, a docelowo planuje przejęcie i przekształcenie kilkudziesięciu magazynów oraz zakup 10 placówek.
Przyspieszone zakupy i wysokie ceny
Plany ICE były chwilowo spowolnione z powodu oczekiwania na zatwierdzenie nowego sekretarza bezpieczeństwa wewnętrznego, jednak proces ponownie przyspieszył po jego nominacji. Agencja zakłada, że większość nowych obiektów będzie gotowa do końca 2026 r.
Zakupy odbywają się w momencie, gdy rynek magazynowy w USA zmaga się z nadpodażą i spadkiem popytu, co zwiększa presję na właścicieli nieruchomości.
ICE płaci średnio o 11–13 proc. więcej niż wynosi rynkowa wartość podobnych obiektów. W niektórych przypadkach premie są znacznie wyższe – magazyn w Hamburgu w stanie Pensylwania kupiono za 87 mln dolarów, co oznaczało cenę aż o 27 proc. wyższą od rynkowej.
Kontrowersje wokół wycen i procedur
Eksperci podkreślają, że ICE nie traktuje tych zakupów jak standardowych inwestycji nieruchomościowych.
Sprawa wysokich cen była przedmiotem debaty w Senacie – wskazywano m.in. na zakup obiektu w New Jersey za 129,3 mln dolarów, mimo że jego wartość podatkowa wynosiła 62 mln dolarów.
Przedstawiciele rządu tłumaczą, że ceny są oparte na niezależnych wycenach zatwierdzanych przez rzeczoznawców. Jednak według urzędników ICE wysokie ceny wynikają także z presji czasowej – agencja miała zrealizować zakupy w ciągu 30 dni, co ograniczyło standardowe procedury.
Nowy model zakłada również posiadanie nieruchomości zamiast ich wynajmu, co ma utrudnić przyszłym administracjom likwidację infrastruktury detencyjnej.
Skala projektu i reakcje lokalne
Nowe obiekty mają znacznie większą skalę niż dotychczasowe – pojedyncze magazyny pomieszczą od 1,5 tys. do 8,5 tys. osób, podczas gdy większość z ponad 300 obecnych ośrodków mieści jedynie kilkaset osób.
Część sprzedających żąda wyższych cen, aby zrekompensować potencjalne straty lub ryzyko reputacyjne związane ze sprzedażą ICE. Nie wszystkie transakcje dochodzą do skutku – co najmniej 12 sprzedaży zostało anulowanych, m.in. z powodu sprzeciwu lokalnych władz.
Przykładem jest projekt w Teksasie dla 9 tys. osób, który upadł po decyzji właściciela o rezygnacji ze sprzedaży.
Samorządy alarmują, że nowe ośrodki mogą prowadzić do utraty dochodów podatkowych oraz rodzić konieczność kosztownych inwestycji infrastrukturalnych.
Problemy infrastrukturalne i finansowe
W Oakwood w stanie Georgia szacowane straty podatkowe wyniosą ok. 771 tys. dolarów rocznie, przy budżecie miasta na poziomie 9 mln dolarów.
Miasto nie dysponuje też odpowiednią infrastrukturą – rozbudowa kanalizacji dla ośrodka na 9 tys. osób może kosztować nawet 12 mln dolarów.
Władze lokalne skarżą się na brak informacji ze strony ICE i podjęły działania blokujące – m.in. odcięcie dostępu do wody dla jednego z obiektów.
Rząd federalny zapewnia, że magazyny mają odpowiednie zasoby wodne, a problemy infrastrukturalne zostaną rozwiązane. Jednak szczegóły finansowania tych inwestycji pozostają niejasne.
Źródło: Wall Street Journal