Kategorie artykułu: Biznes Newsy

Enter Air gotowy na lato. Bez obaw o paliwo i pasażerów

Enter Air, polska czarterowa linia lotnicza, przedstawiła wyniki finansowe za pierwszy kwartał. – To sytuacja, która nie jest korzystna rynkowo, ale udowodniliśmy, że jesteśmy dobrze zorganizowani – mówił w kontekście wojny w Zatoce Perskiej prezes przewoźnika, Marcin Kubrak.

Samolot Enter Air
Pomimo pogorszenia wyników na poziomie zysku, grupa zwiększyła skalę działalności. Na zdjęciu samolot Enter Air, fot. GordZam, GettyImages

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie czynniki miały wpływ na wyniki finansowe Enter Air za pierwszy kwartał 2026 r.
  2. Jak konflikt na Bliskim Wschodzie wpłynął na działalność operacyjną i postrzeganie rynku lotniczego.
  3. W jaki sposób przewoźnik zabezpiecza się przed gwałtownymi zmianami cen paliwa lotniczego.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Polski prywatny przewoźnik jest zadowolony z wyników za pierwszy kwartał 2026 r. Mimo, że sytuacja na początku roku była daleka od ideału – w lutym niespodziewanie rozpoczęła się wojna w Zatoce Perskiej, a blokada Cieśniny Ormuz zapoczątkowała ograniczenia dostaw paliwa lotniczego – spółka jest w stabilnej kondycji.

– Komentarz jest pozytywny. Jesteśmy zadowoleni z tego, co się działo w naszej grupie kapitałowej. Oczywiście, sytuacja związana z wojną w Zatoce Perskiej zmieniła trochę postrzeganie rynkowe działalności linii lotniczych. Pierwszy kwartał jest okresem zamykania harmonogramów handlowych na lato bieżącego roku i kolejną zimę. Prowadzimy intensywne prace, związane z obsługą floty i przygotowania do wysokiego sezonu, kończymy wtedy przeglądy. Do końca maja większość floty będzie obsłużona – mówił Marcin Kubrak, prezes Enter Air.

Zadowalające wyniki mimo straty

Pierwszy kwartał 2026 r. przewoźnik zakończył z wynikiem EBITDA na poziomie 40,2 mln zł, co oznacza spadek o 5,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Rezultat okazał się również niższy od prognoz rynkowych – analitycy ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się EBITDA w wysokości 43,3 mln zł. Przewoźnik odnotował jednocześnie 196 mln zł straty przed opodatkowaniem oraz 158 mln zł straty netto.

Negatywny wpływ niezrealizowanych różnic kursowych dotyczących leasingu samolotów wyniósł 71 mln zł, natomiast wycena instrumentów hedgingowych obniżyła wynik o kolejne 46 mln zł. Enter Air zaznacza, że były to zdarzenia bez wpływu na bieżące przepływy pieniężne.

Pomimo pogorszenia wyników na poziomie zysku, grupa zwiększyła skalę działalności. Przychody wzrosły o 14 proc. rok do roku, osiągając 133 mln dol. W przeliczeniu na złote oznaczało to 482 mln zł przychodów, czyli wzrost o 4 proc. wobec roku ubiegłego. Spółka wskazuje, że silniejszy złoty ograniczył tempo wzrostu przychodów raportowanych w polskiej walucie.

– Udało nam się uniknąć dużego negatywnego wpływu wojny na Bliskim Wschodzie za sprawą stosowania mechanizmów zabezpieczających ceny paliwa, które w dosyć dużej skali pozwoliły nam na nieponiesienie kosztów, które byśmy ponieśli – mówił Piotr Zaraś, dyrektor ds. finansowania grupy.

Na wyniki znacząco wpłynęły czynniki o charakterze księgowym, związane z umocnieniem amerykańskiej waluty względem złotego oraz wyceną zabezpieczeń cen paliwa lotniczego. Nie pomogła też zima, która w tym roku obfitowała w silne opady śniegu i bardzo niskie temperatury. Z tego powodu Enter Air poniósł ogromne wydatki na odladzanie samolotów – ponad dwa razy większe niż w roku ubiegłym. Korzystna dla spółki nie była również zmiana kursu dolara, w której to walucie podpisywana jest większość kontraktów.

Stabilnie na rynku paliw

Władze spółki kontynuują jednak wzrost operacji i przychodów, mimo wydarzeń w Zatoce Perskiej – liczba operacji lotniczych wzrosła o 9 proc. Spółka szacuje, że gdyby nie wojna, wzrost ten mógłby być nawet dwucyfrowy. Przyznają, że skutki sytuacji dało się odczuć już w marcu. Mimo kryzysu, udało się sprowadzić do domów pasażerów, pozostających za granicą.

– To sytuacja, która nie jest korzystna rynkowo, ale udowodniliśmy, że jesteśmy dobrze zorganizowani – mówił prezes Enter Air.

Z powodu zamknięcia Cieśniny Ormuz ceny paliwa lotniczego wzrosły o ponad 100 proc. Najwyższa cena notowana na rynku w kwietniu wynosiła 1842 dolarów za tonę. Władze spółki zauważają, że konflikt nie eskaluje, ale też nie wygląda na to, że zostanie rozwiązany szybko. Mają jednak nadzieję, że zostanie zażegnany i ceny paliwa lotniczego wrócą do poziomu rzędu 800-1000 dolarów za tonę.

Spółka nie obawia się jednak żadnych braków paliwa, jeśli chodzi o tegoroczny sezon letni. Zadziałały formuły paliwowe i zabezpieczenia, które firma wdrożyła, by zagwarantować sobie stabilną cenę paliwa lotniczego.

– Nie odnotowujemy problemów z dostępnością paliwa lotniczego, nasi dostawcy nie raportują żadnych ograniczeń. W Polsce dostępność paliwa jest bardzo stabilna. Orlen ma dwie duże rafinerie, które produkują paliwo lotnicze cały czas w Polsce – dodał Marcin Kubrak.

Dobre prognozy na sezon letni

W bieżącym roku flota samolotów Enter Aira powiększyła się o pięć maszyn. Z kolei wartość kontraktów z największymi touroperatorami wzrosła o ok. 18 proc. W kwietniu spółka wdrożyła nowy program handlowy, czyli nową pulę kontraktów zawartych z klientami na sezon 2026/2027.

Zarząd podkreśla, że istnieje silna perspektywa rozwoju ruchu turystycznego w Polsce, co potwierdzają wyniki sprzedażowe biur podróży. Nie dostrzegają również odpływu pasażerów – sprzedaż pozostaje stabilna i poprawia się wraz ze zbliżaniem się sezonu letniego.

– Myślę, że część z naszych touroperatorów notuje znaczny wzrost swojej sprzedaży rok do roku, pomimo tych wydarzeń, które miały miejsce na Bliskim Wschodzie. Było około 6-8-tygodniowe tąpnięcie, jeśli chodzi o dynamikę sprzedaży, ale w tej chwili wygląda to dobrze – mówił prezes Enter Air.

Jak dodał, spółka nie straciła na tym, co wydarzyło się na świecie. Nie wszystkim jednak się powiodło.

– Wiele firm lotniczych i turystycznych poniosło ogromne straty, biorąc pod uwagę koszty paliwa lotniczego. Staramy się jak najbardziej ekonomicznie i wykonywać naszą działalność operacyjną. Oszczędzamy paliwo, wprowadzamy nowe systemy związane z oszczędnościami paliwa i optymalizacją operacji lotniczych. To też będzie miało wpływ na poprawę kondycji naszej marży – mówił Marcin Kubrak.

Główne wnioski

  1. Mimo straty netto Enter Air ocenia pierwszy kwartał pozytywnie. Firma zwiększyła skalę działalności i odnotowała wzrost przychodów oraz liczby operacji lotniczych. Na słaby wynik netto w dużej mierze wpłynęły czynniki księgowe, takie jak wycena leasingów i instrumentów zabezpieczających, które nie oznaczały rzeczywistego odpływu gotówki ze spółki.
  2. Wzrost cen paliwa lotniczego był jednym z najważniejszych wyzwań dla Enter Air. Linia lotnicza wskazuje jednak, że dzięki wcześniejszym zabezpieczeniom cen paliwa udało się ograniczyć negatywny wpływ sytuacji na Bliskim Wschodzie na działalność spółki. Zarząd podkreśla również, że nie występują problemy z dostępnością paliwa lotniczego, dlatego przewoźnik jest dobrze przygotowany do sezonu letniego i nie spodziewa się zakłóceń w realizacji lotów.
  3. Przewoźnik z optymizmem patrzy na kolejne miesiące, wskazując na rosnącą flotę, wyższą wartość kontraktów z touroperatorami oraz stabilny popyt na wyjazdy turystyczne. Choć konflikt w Zatoce Perskiej przejściowo osłabił dynamikę sprzedaży, biura podróży notują obecnie dobre wyniki, a zainteresowanie ofertą wakacyjną pozostaje wysokie. Spółka liczy również na poprawę marż dzięki nowym kontraktom, inwestycjom w efektywność operacyjną oraz dalszej optymalizacji kosztów.