Kategoria artykułu: Lifestyle

Gruzja krajem wina. Tradycja, metamorfoza rynku i ambitne plany na światową skalę

Od win w złym stylu produkowanych na masową skalę i eksportowanych do ZSRR po jakościowe białe i czerwone, a przede wszystkim nowatorskie pomarańczowe. Rynek winiarski w Gruzji w ciągu ostatnich dwóch dekad przeszedł metamorfozę. A ambicje tamtejszych winiarzy są ogromne, globalne.

wino
Wino w Gruzji jest istotnym elementem rodzimej kultury. Fot. Kuba Szymanek

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak zmieniał się rynek winiarski w Gruzji na przestrzeni ostatnich dwóch dekad.
  2. Jakie są obecnie największe wyzwania tamtejszych producentów wina.
  3. Do jakich krajów Gruzja eksportuje swoje wina.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Według gruzińskiego urzędu statystycznego Geostat aktualnie w Gruzji jest zarejestrowanych 1137 aktywnych producentów wina. Jednak liczba ta nie obejmuje wszystkich gospodarstw domowych produkujących wino na własne potrzeby, a tych jest bardzo dużo. Według opowieści tamtejszych winiarzy praktycznie co drugi dorosły mieszkaniec Gruzji robi wino w swoim domu.

Gruziński sektor winiarski jest bardzo zróżnicowany. Obejmuje małe rodzinne winnice, średnie oraz duże przedsiębiorstwa. Enoturystykę rozwijają producenci różnej wielkości, oferując degustacje win, zwiedzanie piwnic, lokalną pyszną kuchnię, udział w winobraniu czy noclegi. Choć obecnie sektor winiarski w Gruzji podąża w dobrym kierunku, to jednak nie zawsze było tak kolorowo.

– Rozwój winiarstwa w Gruzji jest silnie powiązany z przeszłością, m.in. z czasami Związku Radzieckiego, kiedy wino bardzo różniło się od tego, które produkujemy dzisiaj. W tamtych czasach gruzińskie wino miało bardzo złą reputację, ponieważ produkowano je na skalę przemysłową. Wytwarzano wówczas wiele win w złym stylu, a najbardziej popularne były wina domowe – tłumaczy Gabriel Menabde, sommelier w winnicy Chateau Buera.

Co ciekawe, winnica Chateau Buera rocznie produkuje ok. 50 tys. butelek wina, z czego ponad połowę, 20-30 tys. zużywa na miejscu.

Winnica w Gruzji
Winnica Chateau Buera w Gruzji. Fot. Kuba Szymanek

Rosyjskie embargo wpłynęło na poprawę jakości gruzińskich win

Gabriel Menabde uważa, że istotną rolę w poprawie jakości win gruzińskich odegrało rosyjskie embargo nałożone na Gruzję.

– Przełomowym momentem był rok 2006, kiedy Rosja zamknęła nasz rynek i nałożyła embargo. Duże winiarnie straciły możliwość sprzedaży swoich produktów, co stanowiło ogromny szok dla gospodarki. Był to jednak początek nowego rozdziału dla gruzińskiego winiarstwa, ponieważ ludzie zaczęli doceniać tradycyjne gruzińskie metody. Wcześniej, w czasach ZSRR i na początku XXI wieku, najpopularniejsze były wina w stylu niegruzińskim – głównie białe, czerwone, różowe, musujące i półsłodkie – wspomina ekspert.

Tamte wydarzenia sprawiły, że lepszej jakości wino gruzińskie zaczęło zyskiwać na popularności.

– W naszym kraju doszło do ponownego odkrycia najstarszych siedlisk winiarskich w związku z uznaniem Gruzji za kolebkę winiarstwa na świecie. Równolegle w Europie rosło zainteresowanie winami bursztynowymi i choć wytwarzają je różni producenci, wszyscy wiedzą, że technologia win bursztynowych pochodzi z Gruzji. W latach 2012-2015 rynek gruzińskiego wina stał się znacznie bardziej dynamiczny. Poziom wiedzy o winie znacząco wzrósł. Otwarto liczne bary i restauracje z winami, a od 2014 roku wielką popularnością zaczęły cieszyć się studia winiarskie oraz edukacja w zakresie zawodu sommeliera – mówi Gabriel Menabde.

Kwewri – tradycyjna, gruzińska metoda produkcji wina

Gruzińskie wino wśród innych krajów winiarskich wyróżnia tradycyjna metoda produkcji wina w kwewri. Są to gliniane naczynia, które umieszcza się w ziemi, w piwnicach. W nich powstaje wino.

– Obecnie wina wytwarzane w kwewri stanowią stosunkowo niewielką część produkcji, ale mają ogromne znaczenie kulturowe. W przypadku win tradycyjnych największym wyzwaniem są same naczynia. Aktualnie trudno o zapewnienie jednolitej, najwyższej jakości naczyń, ponieważ w Gruzji nie ma oficjalnej, nowoczesnej fabryki kwewri. Wszystkie naczynia są wyrabiane ręcznie przez rodziny, które darzymy ogromnym szacunkiem. Tymczasem w krajach takich jak Włochy czy Hiszpania rozwija się nowoczesne odmiany naczyń glinianych na tysiące sposobów, podczas gdy w Gruzji brakuje odpowiednich badań naukowych i zaplecza technologicznego. Dlatego nie tylko moje wino każdego roku jest inne, ale także inne wina powstające w kwewri, ponieważ każde naczynie jest inne. W każdym glinianym naczyniu mamy inny mikroklimat i inną temperaturę fermentacji – tłumaczy Gabriel Menabde.

Co ciekawe, tradycyjna metoda produkcji wina w kwewri została wpisana w 2013 roku na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. W Gruzji wyznaczono również 33 inne chronione nazwy pochodzenia win, podkreślające ich związek z konkretnym obszarem i tradycjami winiarskimi.

kwewri, czyli gliniane naczynia umieszczone w ziemi, w których produkuje się wino
Kwewri, czyli gliniane naczynia umieszczone w ziemi, w których produkuje się wino. Fot. Kuba Szymanek

Gruzja stawia na eksport

Według danych Geostatu w 2025 roku Gruzja eksportowała wino do 71 krajów. Najwięcej do Rosji, Polski i Ukrainy. Eksport do Polski wzrósł z 6 694 159 litrów w 2024 roku do 6 789 056 litrów w 2025 roku, czyli o około 1,4 proc. Poza wspomnianą Rosją, Polską i Ukrainą, które odpowiednio zajmują pierwsze, drugie i trzecie miejsce wśród krajów, które najwięcej importują gruzińskich win, w pierwszej dwudziestce znalazły się również: Chiny, Kazachstan, Białoruś, Niemcy, Stany Zjednoczone, Łotwa, Litwa, Wielka Brytania, Turcja, Estonia, Kanada, Izrael, Mongolia, Japonia, Azerbejdżan, Francja i Norwegia.

– Zdecydowanie Saperavi oraz Rkatsiteli to najpopularniejsze szczepy, które trafiają na eksport. Zwłaszcza Saperavi jako czerwona odmiana ma ogromny potencjał na wzrost międzynarodowy. Nad pozostałymi odmianami musimy jeszcze popracować i eksperymentować z różnymi stylami – ocenia sommelier w winnicy Chateau Buera.

Warto wiedzieć

Jakie są najpopularniejsze regiony upraw i odmiany winorośli w Gruzji?

Gruzja ma około 8 tys. lat tradycji winiarskiej i ponad 525 rodzimych odmian winorośli. Łączna powierzchnia winnic w Gruzji wynosi obecnie około 49 570 hektarów. Z tego 87 proc. znajduje się w Kachetii, po 5 proc. w Imeretii i Kartli, a 2 proc. w Raczy-Leczchumi. Pozostałe regiony uprawy winorośli stanowią takie regiony jak: Adżaria, Meschetia, Guria, Megrelia, Bolnisi i Abchazja, które łącznie stanowią 1 proc. powierzchni winnic.

Z kolei do najpopularniejszych odmian winorośli należą: Rkatsiteli, Saperavi, Tsolikouri, Mtsvane Kakhuri, czyli kachetyjskie Mtsvane, oraz Kisi. Saperavi w tym gronie jest jedyną czerwoną odmianą, pozostałe są białe.

Narodowa Agencja Win z Gruzji
Butelki z winami w winnicy w Gruzji
W ten sposób przechowywane są wina naturalne. Fot. Kuba Szymanek

Gruzja nowym, starym światem winiarskim

Gruzińskie wina są coraz bardziej doceniane na całym świecie, w tym w Polsce.

– Coraz więcej nowych producentów win z Gruzji pojawia się na polskim rynku. Z naszą ofertą jesteśmy od prawie roku w Polsce. I jak pokazują nasze liczby, rośniemy tam. Gruzińskie wina staje się również coraz bardziej popularne także w innych krajach np. w Niemczech, Włoszech, Wielkiej Brytanii – mówi Ana Sheklashvili, menadżerka ds. eksportu i marketingu w Shumi Winery.

Uważa, że Gruzja ma szansę stać się jednym z najważniejszych krajów winiarskich na świecie.

– Ponad 8 tys. lat historii winiarstwa w Gruzji sprawia, że jesteśmy postrzegani jako jeden kluczowych krajów winiarskich, chociaż długo byliśmy niedoceniani na świecie. W pewnym sensie to nasza wina z powodu naszej historii i współpracy z ZSRR. Zostaliśmy przez to w tyle. Natomiast teraz stoi przed nami wyzwanie, by dorównać krajom nowego winiarskiego świata jak Australia czy Nowa Zelandia. Mamy odpowiednie zaplecze i historię, z którymi możemy pracować i się rozwijać. Moim zdaniem potrzebujemy jednak jeszcze kilku lat, aby umieścić Gruzję wśród największych krajów winiarskich na świecie – ocenia Ana Sheklashvili.

Jej zdaniem wyzwaniem dla gruzińskich winiarzy jest konkurencja cenowa na światowym rynku.

– Kraje takie jak Chile, Argentyna czy choćby Portugalia potrafią oferować wina w dużo niższych cenach niż Gruzja. Przykładowo dobre wino z Chile potrafi kosztować 2 dolary, a tej samej jakości wino z Gruzji może 8 lub 9. Zatem jest to jeden z największych problemów gruzińskich producentów – dodaje Ana Sheklashvili.

Zdaniem Gabriela Menabde istotnym wyzwaniem jest niewystarczający budżet wielu producentów win gruzińskich na marketing i promocję.

– Nasz marketing opiera się głównie na konkursach oraz festiwalach winiarskich w kraju i za granicą, co moim zdaniem nie wystarcza. Powinniśmy w większym stopniu współpracować z międzynarodowym sektorem HoReCa – restauracjami, wine barami, importerami i szefami kuchni – mówi ekspert.

Uważa, że Gruzja w większym stopniu powinna skoncentrować się również na promowaniu rodzimych win pomarańczowych na świecie.

– Największym sukcesem dla Gruzji byłoby wprowadzenie win bursztynowych do międzynarodowych kart win jako osobnej, czwartej kategorii – obok win białych, czerwonych i różowych. Oczywiście ze wskazaniem Gruzji jako ich miejsca pochodzenia. Gdyby gość w restauracji w Polsce lub w innym kraju europejskim zobaczył w menu sekcję win bursztynowych lub pomarańczowych, a profesjonalna obsługa opowiedziałaby o nich i wyjaśniłaby, z którymi potrawami wina łączyć, goście z pewnością by to docenili – ocenia sommelier.

Zdaniem eksperta

Jak postrzegane są wina z Gruzji w Polsce?

Wina gruzińskie mają w Polsce mocną, ugruntowaną pozycję i oceniamy je bardzo dobrze. Polski konsument jest coraz bardziej świadomy i chętnie sięga po wina z krajów o znanej, cenionej tradycji winiarskiej, takich jak Włochy, Hiszpania, Chile czy właśnie Gruzja. To kierunki, którym ufa i które kojarzy z jakością. Gruzja wyróżnia się wśród nich znakomitym stosunkiem jakości do ceny: za rozsądne pieniądze dostajemy wino z charakterem i historią. A to historia wyjątkowa, bo Gruzja to kolebka winiarstwa. Polacy dobrze znają i rozpoznają gruzińskie szczepy, przede wszystkim Saperavi czy Rkatsiteli. Najprościej mówiąc, to po prostu dobre wina, do których chce się wracać.

Na tle innych uznanych krajów winiarskich Gruzja się broni. Nie konkuruje najniższą ceną, lecz charakterem. Oferuje tradycję, rdzenne odmiany – tego nie da się skopiować. Włochy, Hiszpania czy Chile kojarzą się z odmianami międzynarodowymi i znanymi apelacjami, a Gruzja daje konsumentowi coś autentycznie własnego. Jej wina mają wyjątkowe walory organoleptyczne: są wyraziste, harmonijne i pełne owocu. Co ważne, są wyjątkowo dobre na każdym poziomie wytrawności, od wytrawnych Saperavi, przez półwytrawne, aż po słynne półsłodkie, takie jak Kindzmarauli czy Alazani Valley. Dzięki temu każdy znajdzie w nich coś dla siebie.
wino
Wino bursztynowe jest jednym z wyróżników Gruzji na tle innych winiarskich krajów. Fot. Kuba Szymanek

Wino jest kobietą

Jeszcze kilka lat temu nikt nie chciał zatrudniać 20-25-latków na stanowisku głównego winiarza, a co najwyżej jako współpracowników. Odrzucano również angaż kobiet w branży winiarskiej. Nie ufano im. Dziś sytuacja jest zupełnie inna. Wiele kobiet stoi na czele firm winiarskich i komisji branżowych. Wzrosło również zaufanie do młodego pokolenia. 22-letnia Anastasia Beruashvili, pracująca na co dzień w laboratorium winnicy Peradze Winery jako asystentka głównego enologa, łączy pracę w winnicy z nauką na uczelni. Jak przyznaje, do rozwoju zawodowego w tym kierunku zainspirowała ją bogata historia gruzińskiego winiarstwa.

– Miałam 18 lat, kiedy zdecydowałam się zrobić licencjat z enologii. Szukałam pomysłu na siebie i pomyślałam, że dobrze byłoby dla Gruzinki studiować kulturę wina, badać winnice i zostać sommelierką. A ponieważ Gruzja jest pierwszym krajem, który zaczął produkować wino, więc dla Gruzinów ten zawód jest zakorzeniony w sercu – zaznacza Anastasia Beruashvili.

Tym samym dołączyła do kobiet, które angażują się zawodowo w produkcję wina w Gruzji.

– Znam wiele kobiet w moim wieku oraz dużo starszych, które zajmują się winem. W przeszłości mówiło się, że kobiety i technologia winiarska to nie jest dobre połączenie. Na szczęście od jakiegoś czasu wszystko się zmieniło. Kobiety pokazały, że potrafią robić dobre wina – tłumaczy Anastasia Beruashvili.

Winnica, w której pracuje, obecnie wytwarza wina z 35 różnych odmian winogron.

– Pozyskujemy winogrona od wschodu do zachodu, z górskich regionów Gruzji i staramy się wdrażać każdą możliwą technologię produkcyjną. To jest piękne w tej pracy, że wciąż uczę się nowych rzeczy. Ale też przy tym winiarstwo bywa bardzo wymagające, bo ze względu na pogodę, która wpływa na dojrzałość owoców, w każdym roku można otrzymać inny smak wina w ramach tej samej marki. Dlatego wyzwaniem dla winiarzy jest to, aby przygotować jak najlepszej jakości produkt – podkreśla enolożka.

Dodaje, że tegoroczne zbiory winogron w Gruzji, mimo że sezon był lekko opóźniony, można jednak uznać za bardzo dobre w porównaniu do ubiegłego roku.

– W tym roku nie mieliśmy ulewnych deszczy jak w 2025 roku. Wierzymy, że wina z rocznika 2026 będą bardzo dobre. Pewnie powinniśmy poczekać z oceną, ale stawiamy na tegoroczne wina – podsumowuje Anastasia Beruashvili.

Zdaniem eksperta

Chcę na nowo odkrywać gruzińskie wina

Moja niełatwa relacja z gruzińskim winiarstwem ukształtowała się jeszcze w czasach Związku Radzieckiego. Niskiej jakości słodkie wina „ulubieńcy Stalina” i pseudogliniane butelki. Wszystko to budziło wówczas zdziwienie, a z czasem także obawy o własne zdrowie.
Kolejny etap okazał się znacznie ciekawszy. Wina z kwewri, które zainspirowały Joško Gravnera, Giusto Occhipinti i Franka Cornelissena i nieoczekiwane odkrycie, że wielowiekowe tradycje winiarskie i kulturowe mogą być jednocześnie największym skarbem i przeszkodą w rozwoju.

Pierwsze oznaki zmian już dostrzegaliśmy. Od dawna znamy też i współpracujemy z nowymi gwiazdami gruzińskiego winiarstwa, takimi jak Aidan Raftery i Iago Bitarishvili. Jednak niedawna wizyta w Gruzji przyniosła mi prawdziwą ulgę i mnóstwo pozytywnych emocji.
Entuzjaści i ludzie z pasją, którzy potrafią słuchać oczekiwań zarówno miłośników wina, jak i profesjonalistów, zamiast kierować się wyłącznie bezapelacyjnymi opiniami sąsiadów. Lokalni i zagraniczni specjaliści, którzy odważnie wychodzą poza ramy tradycji, a jednocześnie darzą ją i lokalny terroir głębokim szacunkiem. Ogromne inwestycje w nowoczesne winiarnie i nowe nasadzenia. Enoturystyka na poziomie komfortu, który jeszcze niedawno trudno było sobie wyobrazić.

Wszystko to budzi ogromne zainteresowanie i sprawia, że chcę na nowo odkrywać gruzińskie wina, lepiej je rozumieć, zakochiwać się w nich i dzielić się tą wiedzą oraz miłością z naszymi gośćmi.

Główne wnioski

  1. Wielowiekowa historia winiarstwa, rodzime odmiany winorośli i produkcja w kwewri wyróżniają gruzińskie wina na tle konkurencji. Aby w pełni wykorzystać ten potencjał, producenci muszą jednak jeszcze bardziej zainwestować w jakość, badania i międzynarodowy marketing.
  2. Polska zajmuje drugie miejsce wśród największych odbiorców gruzińskiego wina. Rosnący eksport i pojawianie się nowych producentów stwarzają szansę na dalsze umacnianie pozycji Gruzji na arenie międzynarodowej. Szczególnie jeśli gruzińscy winiarze jeszcze mocniej wypromują rodzime szczepy i wina bursztynowe.
  3. Lepszej jakości wina, młode pokolenie enologów, coraz większa rola kobiet w produkcji wina i rozwój enoturystyki pokazują, jak gruziński rynek winiarski zmieniał się w ostatnich latach. Obecnie wyzwaniem pozostaje zwiększenie konkurencyjności cenowej oraz dotarcie do nowych odbiorców.