Kategorie artykułu: Lifestyle Społeczeństwo

Jedna z ulubionych restauracji Warszawy może przestać istnieć. Czy Włoski Strajk Italian Sharing czeka eksmisja?

Piotr Żebrowski i Hubert Górski stworzyli jedno z najpopularniejszych miejsc z kuchnią włoską w Warszawie. Włoski Strajk Italian Sharing może wkrótce jednak zniknąć z kulinarnej mapy stolicy. Zakład Gospodarowania Nieruchomościami Śródmieście chce restaurację wyrzucić z lokalu. Każda ze stron sporu inaczej przedstawia sytuację.

Wnętrze restauracji Włoski Strajk Italian Sharing
Włoski Strajk Italian Sharing istnieje od dwóch lat. Fot. Materiały prasowe Włoski Strajk

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego restauracja Włoski Strajk Italian Sharing może wkrótce przestać istnieć.
  2. Dlaczego miasto chce wyeksmitować restauratorów.
  3. Jak spór oceniają obie strony.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Włoski Strajk Italian Sharing został otwarty w sierpniu 2024 roku. Lokal szybko zyskał sympatię miłośników dobrej włoskiej kuchni, którzy coraz częściej i liczniej go odwiedzali. Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że wszystko wygląda pięknie, to od samego początku właściciele restauracji mieli pod górkę.

– Planowaliśmy otwarcie wiosną 2024 r., ale przez zamieszania związane z udzielaniem zgody na prowadzenie gastronomii wszystko się przedłużało o kilka miesięcy. Ten lokal, mimo że wcześniej działała tutaj gastronomia, nie miał zgody na prowadzenie takiej działalności. Potrzebowaliśmy, aby w biurze architektury urzędu miasta zmieniono przeznaczenia budynku pod gastronomię, żeby dostać inne zgody na działalność m.in. sanepidu. Poświeciliśmy na to mnóstwo czasu, borykając się po drodze z wieloma problemami. W końcu się udało, ale niestety trwało to dużo dłużej niż zakładaliśmy i przewidywał nasz plan finansowy – tłumaczy Piotr Żebrowski, współwłaściciel restauracji.

Taka sytuacja sprawiła, że Włoski Strajk Italian Sharing otworzył się później, a przez to z zadłużeniem.

 – Mieliśmy już zespół, któremu płaciliśmy pensje, chociaż lokal nie był jeszcze otwarty. Wydawaliśmy pieniądze, a nie zarabialiśmy. To spowodowało, że pojawiło się zadłużenie wobec miasta. Zalegaliśmy za trzy, cztery miesiące czynszu. Od razu próbowaliśmy porozumieć się z miastem i wyjaśnić sytuację. Wszystko ustaliliśmy telefoniczne z działem windykacji, że spłacimy zadłużenie w ratach i nie ma zagrożenia wypowiedzenia lokalu – dodaje Piotr Żebrowski.

Wypowiedzenie najmu lokalu od ZGN

Zimą tego roku takie wypowiedzenie się jednak pojawiło.

– W lutym mieliśmy do piątku wpłacić kolejną ratę, a okazało się, że w środę było już wystawione wypowiedzenie umowy najmu – mówi restaurator.

Jak dodaje, wypowiedzenie pojawiło się bez żadnego wcześniejszego uprzedzenia oraz powiadomienia o zaległościach, które na bieżąco były regulowane.

– Zakład Gospodarowania Nieruchomościami (ZGN) Śródmieście wypowiedział najem lokalu, robiąc to jednak niezgodnie z prawem, ponieważ za datę doręczenia uznał termin wystawienia drugiego awizo, czyli po 7 dniach od pierwszego awizo, a nie po 14 jak mówi prawo pocztowe. Tymczasem właściciele podpisali w międzyczasie z m.st. Warszawa układ ratalny dotyczący spłaty zaległości. Podpisanie takiego układu uznaje się za uregulowanie zobowiązania na dzień zawarcia umowy, co automatycznie sprawia, że brakuje formalnych podstaw do wypowiedzenia – tłumaczy Anna Mossakowska, pełnomocniczka zarządu spółki, do której należy Włoski Strajk Italian Sharing.

Jak twierdzi, przez kolejne miesiące restauratorzy zgodnie z umową z miastem regularnie opłacali najem oraz spłacali swój dług zgodnie z podpisanym układem ratalnym.

– Warto podkreślić, że Piotr, Hubert i trzeci ich wspólnik wyremontowali w pełni lokal należący do miasta, inwestując mnóstwo pieniędzy, w zasadzie cały swój dorobek życia. Uporządkowali sprawy ze wspólnotą, dokumentację miasta, w tym możliwość prowadzenia gastronomii, a po drodze dostali jeszcze podwyżki czynszu za prowadzenie gastronomii właśnie – dodaje Anna Mossakowska.

Restauracja Włoski Strajk Italian Sharing
– Nie poddajemy się i będziemy walczyć o naszą restaurację – mówią restauratorzy. Fot. Kuba Szymanek

Zapłata za czynsz wyższa o 100 procent

Zdaniem naszych rozmówców, Zakład Gospodarowania Nieruchomościami od marca nalicza restauratorom dodatkową opłatę za bezumowne korzystanie z lokalu.

– Przedstawiciele ZGN Śródmieście uważają umowę najmu z nami za rozwiązaną i postanowili naliczać nam najpierw 150 proc. czynszu, a teraz 200 proc. należnego czynszu. Odsyłamy faktury z wyższą opłatą jako nienależne i płacimy czynsz zgodnie z podpisaną umową. Prosimy o korekty, ale nasza prośba pozostaje bez odpowiedzi. Mamy wrażenie, że przedstawiciele ZGN Śródmieście z miłą chęcią pozbyliby się nas z tego miejsca – mówi Piotr Żebrowski.

Zdaniem Anny Mossakowskiej ZGN Śródmieście rozpowszechnia nieprawdziwe informacje o rosnącym zadłużeniu, opierając się na wadliwie wystawionych fakturach z bezprawnie zawyżonymi o 100 proc. stawkami.

– Jeszcze raz oświadczam: nie ma mowy o bezumownym zajmowaniu lokalu. Skoro do wypowiedzenia umowy nigdy skutecznie nie doszło, właściciele wciąż opłacają czynsz zgodnie z obowiązującą umową. Urzędnicy tak bardzo spieszyli się z eksmisją, że zapomnieli o prawie: nie otrzymaliśmy żadnego wezwania z uprzedzeniem o wypowiedzeniu. Całą sprawę skierowaliśmy już do pana Rafała Krasuskiego, zastępcy burmistrza Śródmieścia, z prośbą o pilną interwencję – podkreśla Anna Mossakowska.

– Od ZGN domagamy się jasnej odpowiedzi na pytanie, czy posiadają nakaz eksmisji. Jeśli go mają, oznacza to, że zataili przed sądem toczący się spór. Wysyłamy pisma, prosimy o dialog, ale ze strony ZGN Śródmieście milczy. Mamy nadzieję, że burmistrz przerwie to milczenie i pomoże nam wyjaśnić to kuriozalne nieporozumienie – dodaje Anna Mossakowska.

Co dalej z Włoskim Strajkiem?

Piotr Żebrowski i Hubert Górski od kilku lat inwestują w stołeczną gastronomię. Zanim otworzyli Włoski Strajk Italian Sharing, prowadzili mały lokal z pizzą neapolitańską Włoski Strajk przy Pasażu Wiecha. Chcą rozwijać stołeczną gastronomię, oferując jakościową, włoską kuchnię.

– Bazujemy na najlepszej jakości produktach sprowadzanych prosto z Włoch. Staramy się oferować naszym gościom jak najlepsze doznania kulinarne i ciekawe doświadczania w naszych lokalach. We Włoski Strajk Italian Sharing zainwestowaliśmy kilkaset tysięcy złotych, żeby lokal zmodernizować i przystosować pod naszą działalność. Nasi goście to docenili. Regularnie nas odwiedzają i polecają znajomym. Zostaliśmy także docenieni przez Żółty Przewodnik Gault&Millau. Jesteśmy rentowni, zatrudniamy ludzi, płacimy podatki, wspieramy miasto, więc nie rozumiemy, skąd taka niechęć w ZGN Śródmieście do nas – zastanawia się Piotr Żebrowski.

Jak dodaje, zanim lokal wynajęto twórcom Włoskiego Strajku, przez kilka lat stał pusty i nikt nie chciał go wynająć, bo wymagał gruntownego remontu.

– Z naszej perspektywy w interesie miasta i ZGN powinno być to, żeby lokal był wynajęty i zarabiał na siebie, a nie tak, jak przez ostatnie lata, kiedy stał pusty. Chyba że ZGN ma na to miejsce już nowego najemcę, któremu chętnie wynajmie świetnie przygotowany przez nas lokal pod gastronomię – mówi restaurator.

Jak zapewnia, razem ze swoim wspólnikiem nie poddają się i będą walczyć o swój biznes.

– To nie byłoby tylko zamknięcie restauracji. Ale zniszczenie wielu lat ciężkiej pracy, ogromnej inwestycji pieniędzy i czasu. Dramatu ludzkiego, bo kilkadziesiąt osób straciłoby pracę, a nas czekałoby pewnie ogłoszenie upadłości. Dlatego nie poddajemy się i będziemy walczyć o naszą restaurację – mówi Piotr Żebrowski.

Nie tylko zaległości z czynszem, ale i skargi od mieszkańców. Publikujemy odpowiedź miasta

Skontaktowaliśmy się z Zakładem Gospodarowania Nieruchomościami w dzielnicy Śródmieście m. st. Warszawy. W odpowiedzi na naszą wiadomość odesłano nas do rzecznika prasowego w Urzędzie Miasta dzielnicy Śródmieście. Skontaktowaliśmy się z miastem. Poniżej publikujemy pełną odpowiedź, którą otrzymaliśmy:

„Great Meat Sp. z o.o. jest użytkownikiem lokalu użytkowego przy ul. Marszałkowskiej 140 o powierzchni 158,20 m kw., usytuowanego na parterze budynku, od strony ulicy. Umowa najmu została zawarta 4 lipca 2023 r. na okres pięciu lat, do 4 lipca 2028 r. Zgodnie z jej zapisami lokal miał być wykorzystywany na sklep ze słodyczami i innymi produktami orientalnymi oraz działalność gastronomiczną.

Z uwagi na powstałe zaległości czynszowe w wysokości 228 128,26 zł umowa została wypowiedziana pismem z 15 stycznia 2026 r. Wypowiedzenie stało się skuteczne 5 lutego 2026 r. Od 6 lutego 2026 r. lokal jest zajmowany bez tytułu prawnego, a użytkownik jest obciążany wynagrodzeniem za bezumowne korzystanie z lokalu.

12 lutego 2026 r. spółka zawarła z Biurem Długu i Restrukturyzacji Wierzytelności umowę ratalną dotyczącą zadłużenia w wysokości 152 460,30 zł. Ze względu na niewywiązywanie się z jej postanowień, w tym brak terminowej wpłaty należności za marzec 2026 r., umowa została wygaszona 19 marca 2026 r. Warto zaznaczyć, że w dniu jej zawarcia całkowite zadłużenie na koncie lokalu wynosiło już 267 640,97 zł.

23 kwietnia 2026 r. spółka ponownie wystąpiła z wnioskiem o rozłożenie zadłużenia na raty. Decyzją z 25 czerwca 2026 r. wniosek został rozpatrzony odmownie z powodu niedostarczenia wymaganej dokumentacji finansowej.

W związku z brakiem wydania lokalu ZGN Śródmieście wystąpił 18 maja 2026 r. do sądu o nadanie klauzuli wykonalności aktowi notarialnemu sporządzonemu w trybie art. 777 k.p.c., dotyczącym obowiązku opróżnienia i wydania lokalu m.st. Warszawie. Klauzula została nadana 5 czerwca 2026 r., a 13 lipca 2026 r. sprawa została skierowana do komornika sądowego celem przeprowadzenia eksmisji. Termin wykonania czynności nie został jeszcze wyznaczony. Niezależnie od tego, przed sądem toczą się dwa postępowania dotyczące zapłaty należności.

Wpłaty dokonywane przez spółkę są nieregularne i nie pokrywają należności w pełnej wysokości. Istotny wpływ na zmniejszenie zadłużenia miało zaliczenie w marcu 2026 r. kaucji w wysokości 106 696,14 zł na poczet zobowiązań. Mimo to na dzień 5 sierpnia 2026 r. zadłużenie wynosiło 228 818,58 zł.

Do ZGN Śródmieście wpływają również zgłoszenia mieszkańców dotyczące uciążliwości związanych z funkcjonowaniem lokalu, w tym zakłócania ciszy nocnej, hałasów przed lokalem, zajmowania chodnika oraz zaśmiecania okolicy”.

Główne wnioski

  1. Włoski Strajk Italian Sharing może wkrótce przestać istnieć. Właściciele restauracji otrzymali wypowiedzenie najmu od Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w dzielnicy Śródmieście m. st. Warszawy. Restauratorzy twierdzą, że wypowiedzenie zostało doręczone niezgodnie z przepisami oraz że podpisanie układu ratalnego usunęło podstawy do rozwiązania umowy. Z kolei miasto utrzymuje, że wypowiedzenie było skuteczne, a późniejszy układ ratalny został zerwany z powodu niewywiązywania się z jego warunków.
  2. Obie strony przedstawiają diametralnie różne wersje stanu zadłużenia i przebiegu współpracy. Restauratorzy przekonują, że regularnie opłacają czynsz zgodnie z obowiązującą umową i kwestionują naliczanie opłat za bezumowne korzystanie z lokalu. Miasto wskazuje natomiast na wielomiesięczne zaległości, nieregularne wpłaty oraz niewykonanie warunków ugody ratalnej.
  3. Przyszłość restauracji zależy obecnie od rozstrzygnięć prawnych i działań egzekucyjnych. Według informacji przekazanych przez miasto sprawa trafiła już do komornika po uzyskaniu klauzuli wykonalności, natomiast właściciele zapowiadają dalszą walkę o unieważnienie wypowiedzenia i utrzymanie lokalu.