Kategoria artykułu: Lifestyle

Lato na talerzu. Dlaczego sezonowość fascynuje restauratorów i gości?

Chłodnik, pierogi z jagodami, kwiaty cukinii faszerowane ricottą czy ciasto z wiśniami. Lato rozpieszcza nie tylko słońcem, lecz także bogactwem świeżych produktów. Sezonowe smaki coraz częściej pojawiają się również w kartach restauracji.

sałatka z ogórkami
Lato przynosi bogactwo smaków w postaci sezonowych owoców i warzyw. Fot. Kuba Szymanek

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Co jest najważniejsze w kuchni sezonowej.
  2. Jak restauracje podchodzą do produktów dostępnych tylko przez część roku.
  3. Które dania cieszą się latem największą popularnością.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Po latach zachwytu kuchniami z różnych stron świata coraz chętniej wracamy do tego, co najlepsze w polskiej tradycji kulinarnej. Szczególnie latem, kiedy wybór świeżych warzyw i owoców jest największy. Znaczenie sezonowości coraz mocniej doceniają również restauratorzy.

– W naszych restauracjach skupiamy się przede wszystkim na wysokiej jakości produktach. Chcemy zawsze mieć najlepsze, najsłodsze i najpełniejsze w smaku owoce oraz warzywa. Dlatego kluczowe są dla nas sezonowość i wybór składników, które w danym momencie mają najlepszą jakość. Obecnie trwa m.in. sezon na kurki, dlatego pojawią się one u nas w wielu daniach. Mrożone kurki można kupić przez cały rok, ale właśnie teraz są świeże i smakują najlepiej – mówi Tomasz Czudowski, współwłaściciel warszawskich restauracji Ale Wino i Brutto.

Jak podkreśla, podobnie jest ze szparagami oraz innymi warzywami i owocami, które trafiają do menu restauracyjnego tylko w określonych miesiącach.

– Oczywiście wiele produktów można jeść przez cały rok, ale poza sezonem są one zwykle przetworzone albo sprowadzane z daleka. Dlatego najlepiej sięgać po nie wtedy, gdy są najświeższe. Przykładowo, poza sezonem nie mamy w karcie pomidorów, chyba że są to przetwory, które przygotowujemy sami – dodaje Tomasz Czudowski.

Gotowanie zgodne z rytmem natury

Marcin Mazur, współwłaściciel warszawskich restauracji The Eatery, określa sezonowość jako gotowanie zgodne z rytmem natury.

– Jesteśmy wręcz zafiksowani na tym, aby wykorzystywać produkty dokładnie wtedy, gdy rozpoczyna się ich naturalny sezon. To najlepsze rozwiązanie z punktu widzenia jakości, ponieważ właśnie wtedy warzywa i owoce mają najwięcej smaku i aromatu – mówi restaurator.

Jak dodaje, kuchnia sezonowa oznacza również gotowanie zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju. Idee te są bliskie The Eatery i coraz szerzej wprowadzane do działalności restauracji.

– Kiedy myślę o sezonowości, zawsze przychodzą mi na myśl wiosna i początek lata. To okres, w którym praktycznie co kilka tygodni pojawia się produkt, na który czeka się przez cały rok. Najpierw są nowalijki, później szparagi, bób, truskawki i fasolka szparagowa, a następnie maliny, jagody i poziomki. Trudno wyobrazić sobie, żeby nie wykorzystywać ich właśnie wtedy, gdy smakują najlepiej – wylicza Marcin Mazur.

Kluski z kurkami
Dania z kurkami to jedne z popularniejszych pozycji w restauracyjnych kartach menu latem. Fot. Kuba Szymanek

Praca, która nigdy się nie kończy

Jak zaznacza restaurator, sezonowość w kuchni oznacza nieustanną pracę nad wprowadzaniem zmian w menu. Nie chodzi jednak o nagłe wymienianie całej karty, lecz o bieżące reagowanie na to, co w danym momencie oferuje rynek.

– Praca nad menu u nas właściwie nigdy się nie kończy. Nie działamy w modelu, w którym przez kilka miesięcy przygotowujemy nową kartę, by później w jeden dzień wymienić większość dań. Nasze menu pozostaje w ciągłym ruchu i zmienia się stopniowo, wraz z tym, co oferuje natura – mówi Marcin Mazur.

Jak dodaje, planowanie pracy restauracji jest przez to bardziej wymagające, ponieważ sezonowe warzywa i owoce nie pojawiają się w tym samym czasie co roku.

– Dlatego działamy elastycznie. Obserwujemy rynek i gdy tylko produkty osiągają odpowiednią jakość, staramy się jak najszybciej wprowadzać je do naszych dań – podkreśla restaurator.

W The Eatery nie ma jednak stałego harmonogramu zmian menu ani określonej liczby premier w ciągu roku.

– Nasza karta przechodzi nieustanną transformację. Praktycznie w każdym miesiącu pojawia się w niej przynajmniej kilka nowych pozycji lub sezonowych modyfikacji istniejących dań. Takie podejście pozwala nam reagować na to, co w danym momencie dzieje się w naturze, zamiast czekać na zaplanowaną datę wprowadzenia nowej karty. Dzięki temu nasi goście przez cały rok mogą odkrywać nowe smaki, a menu pozostaje żywe i autentycznie odzwierciedla to, co w danym sezonie jest najlepsze – wyjaśnia współwłaściciel restauracji.

Nieoczywiste połączenia smaków

Poza najwyższej jakości sezonowym produktem kluczowe znaczenie ma umiejętne wykorzystanie go i podanie w sposób, który zachwyci gościa nie tylko smakiem, lecz także formą.

– Chcemy tworzyć rozpoznawalne smaki, ale nie odtwarzać ich dokładnie w takiej postaci, jaką znamy i pamiętamy z dzieciństwa. Staramy się wykorzystywać produkty w nowatorski sposób, modyfikując dania obecne w polskiej kuchni od lat. Doceniają to nasi goście, którzy z jednej strony oczekują znanych smaków i sprawdzonych przepisów, a z drugiej są bardzo otwarci na eksperymentowanie na talerzu. Lubią być zaskakiwani nowymi, nieoczywistymi połączeniami – mówi Tomasz Czudowski.

Jak dodaje, podczas pracy nad menu ważne jest przygotowanie dania, które zaskoczy gościa, ale nie przytłoczy go swoją formą.

– Nasze połączenia smaków są bardzo przemyślane. Chcemy zaskakiwać gości potrawami, a jednocześnie sprawiać, żeby czuli się komfortowo. Żeby to, co jedzą, było im w pewien sposób bliskie – podkreśla restaurator.

Pierogi z jagodami
Pierogi z jagodami to niemalże pozycja obowiązkowa w wielu restauracjach latem. Fot. Kuba Szymanek

Latem jemy lżej

Jak zauważa Tomasz Czudowski, latem zmienia się również sposób zamawiania dań przez gości. W gorące miesiące częściej wybierają oni przystawki, którymi mogą dzielić się z bliskimi przy stole.

– Na talerzach pojawia się więcej owoców i warzyw, a mniej mięsa, sosów i cięższych potraw. Latem jemy zdecydowanie lżej. Jesienią i zimą nasi goście często wybierają przystawkę, a później danie główne. Latem, gdy jemy na zewnątrz, stawiają na większą liczbę przystawek, które sprzyjają dłuższemu spędzaniu czasu w ogródku restauracyjnym. Nie przychodzimy wtedy wyłącznie na posiłek, lecz także po to, żeby przyjemnie spędzić czas z rodziną lub przyjaciółmi przy pysznym jedzeniu – mówi Tomasz Czudowski.

Polacy kochają pierogi z jagodami

Jak dodaje Marcin Mazur z The Eatery, oprócz restauracyjnych bestsellerów, czyli kilku pozycji dostępnych przez cały rok, niekwestionowanym hitem lata są pierogi z jagodami.

– Niektórzy nasi goście mają na punkcie jagód małą obsesję. Na początku sezonu odbieraliśmy po kilka telefonów dziennie wyłącznie z pytaniami, czy na pewno są u nas pierogi z jagodami i czy nie skończą się, zanim ktoś przyjedzie wieczorem. Zdarzały się także prośby o odłożenie porcji. Na marginesie – u nas pierogi z jagodami się nie kończą, ponieważ codziennie lepi je nasz zespół mączny – podsumowuje restaurator.

Główne wnioski

  1. Sezonowość coraz częściej staje się fundamentem nowoczesnej gastronomii, a nie tylko chwilowym trendem. Restauracje budują menu wokół produktów dostępnych w danym okresie, stawiając na ich świeżość, jakość i pełnię smaku.
  2. Elastyczna, stale zmieniająca się karta jest odpowiedzią zarówno na oczekiwania gości, jak i na zmienność natury. Takie podejście pozwala wykorzystywać produkty w najlepszym momencie sezonu i przez cały rok oferować gościom nowe doświadczenia kulinarne.
  3. Polscy konsumenci cenią połączenie tradycji z kulinarną kreatywnością. Największą popularnością cieszą się potrawy oparte na sezonowych składnikach i dobrze znanych smakach – takie jak pierogi z jagodami czy dania z kurkami – podane jednak w nowoczesnym, nieoczywistym wydaniu.