Kategorie artykułu: Biznes Świat

Małe spółki gwiazdami amerykańskiej giełdy. Rosną najmocniej od 35 lat

Niedawno inwestorzy omijali je szerokim łukiem. Dziś małe amerykańskie spółki są jednymi z gwiazd Wall Street. Największą popularnością cieszą się jednak podmioty, które nie mają zysku.

Giełda na Wall Street od wewnątrz
W tym roku indeksy Russell 2000 i S&P SmallCap 600 urosły bardziej niż Nasdaq i S&P 500. Fot. David Dee Delgado/Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego małe amerykańskie spółki osiągają w 2026 r. najlepsze wyniki od kilkudziesięciu lat.
  2. Co napędza wzrosty indeksów Russell 2000 i S&P SmallCap 600.
  3. Które małe spółki rosną najszybciej i jakie ryzyka wiążą się z ich wycenami.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Inwestorzy są jak dzieci, które przez długi czas zgodnie bawiły się jedną zabawką, ale nagle pod łóżkiem znalazły zestaw starych przytulanek i straciły dla nich głowę.

Gracze giełdowi przez kilka ostatnich lat napędzali rajd na indeksie S&P 500, skupując akcje gigantów technologicznych. Notowania spółek uznawanych za głównych beneficjentów szału na sztuczną inteligencję szybowały do niespotykanych dotychczas poziomów. W pewnym momencie wzrosty i poziom dominacji dużych spółek stały się na tyle znaczne, że zaczęto się zastanawiać, kiedy kapitał inwestorów zacznie przepływać też do mniejszej konkurencji.

Russell 2000 wyprzedza Nasdaq i S&P 500

Można śmiało powiedzieć, że dzieje się to teraz, a w zasadzie od początku tego roku. Indeks Russell 2000, zrzeszający spółki o kapitalizacji wynoszącej średnio kilka miliardów dolarów, w pierwszym półroczu urósł o 22 proc. To najlepszy wynik od 35 lat, w dodatku o prawie 10 pkt proc. wyższy od technologicznego indeksu Nasdaq. Ostatni raz Russell 2000 pokonał Nasdaq w pierwszym półroczu dokładnie dwie dekady temu.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Godny uwagi jest też indeks S&P SmallCap 600, również składający się z wycenianych na kilka miliardów mniejszych spółek, których łączna kapitalizacja nie przekracza nawet 1,9 bln dolarów. Od początku roku podniósł się o 20 proc., do najwyższego poziomu wszech czasów. Dla porównania duży brat indeksu, czyli S&P 500 jest w tym roku niecałe 10 proc. na plusie.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Dlaczego inwestorzy kupują małe amerykańskie spółki

Zjawisko ma dość dobre wytłumaczenie. Eksperci wskazują na politykę pieniężną w USA i sytuację gospodarczą jako główne powody nagłego apetytu inwestorów na mniejsze spółki. Z początku motorem napędowym notowań były nadzieje wobec obniżek stóp procentowych jeszcze w tym roku. Gdy wojna w Iranie ostudziła oczekiwania w tej kwestii, pojawił się wątek dość dobrej sytuacji gospodarczej w USA, utrzymującej się mimo wysokich cen ropy, które mogą powodować wzrost inflacji.

Małe amerykańskie spółki charakteryzują się zwykle tym, że prowadzą biznes lokalnie i pożyczają pieniądze od krajowych instytucji. Naturalnie lokalny klient jest mocniejszy, gdy sytuacja gospodarcza USA jest dobra, a krajowe banki dają lepsze warunki kredytu, jeśli stopy Fedu spadają. Sytuacja jest lekkim paradoksem, bo gdy gospodarka zachowuje się dobrze, to przecież bank centralny jest mniej skłonny obniżać stopy. Małe spółki radzą sobie więc najlepiej wtedy, gdy obie kwestie, gospodarka i stopy, unikają skrajności. Tak jak teraz.

Widać to po wynikach oraz prognozach co do przyszłych wyników. Analitycy w tym roku spodziewają się średnio ponad 50 proc. wzrostu wyników spółek należących do Russell 2000, w ujęciu rok do roku. Jest szansa, by prognoza się sprawdziła, bo o około 45 proc. urosły wyniki podmiotów z indeksu za I kwartał 2026 r.

Spekulacja też napędza wzrosty małych spółek

Trzeba jednak wspomnieć o jednej, bardzo ważnej rzeczy. Najmocniej w tym roku urosły notowania takich małych spółek, które mają niskie zyski lub nie mają ich wcale. Na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy niezarabiające spółki z indeksu Russell 2000 zaliczyły wzrost notowań średnio o 20 pkt proc. wyższy od tych podmiotów, które zysk osiągają.

W zupełnie nowym świetle stawia to fundamenty, na które powołują się analitycy i zarządzający, którzy tłumaczą zainteresowanie indeksami Russell 2000 i S&P SmallCap 600. Ewidentnie działa też klasyczna spekulacja, która z liczbami nie ma za wiele wspólnego. Inwestorzy znudzili się po prostu dużymi spółkami technologicznymi i zaczęli szukać mniejszych, które mogą im zapewnić równie duże stopy zwrotu.

Spółki AI liderami wzrostów w Russell 2000

Nie zdziwi nikogo, że liderami wzrostów w indeksie Russell 2000 są spółki powiązane z AI. Dla przykładu Rackspace Technology specjalizuje się w usługach chmurowych, szczególnie pod kątem AI. Jego akcje od początku roku podrożały o 360 proc. Spółka miała 6 centów straty na akcję w I kwartale 2026 r.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Godny uwagi jest też Ichor Holdings, który tworzy systemy gazowe i chemiczne wykorzystywane przy produkcji półprzewodników. Notowania spółki podskoczyły w tym roku o 350 proc., a jej strata na akcję w I kwartale 2026 r. wyniosła 7 centów.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Jeżeli chodzi o S&P SmallCap 600, to również mamy kilka technologicznych gwiazd. Producent czipów Vishay Intertechnology i specjaliści od infrastruktury AI Penguin Solutions są warci dwa razy więcej niż na początku roku. Z kolei MaxLinear, producent czipów, ale też urządzeń powiązanych z technologią radiową, urósł o 600 proc. w analogicznym okresie. Stracił 52 centy na akcję w I kwartale 2026 r.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Nie tylko AI. Rosną też spółki energetyczne i finansowe

Oczywiście w obu indeksach drożeje coś więcej niż tylko technologia. W przypadku Russell 2000 warto wyróżnić Par Pacific Holdings firmę energetyczną, której notowania podskoczyły w tym roku o 120 proc. Ciekawą historią z S&P SmallCap 600 jest Sezzle, spółka oferująca usługę „kup teraz, zapłać później”, z kursem akcji o 170 proc. wyższym niż w styczniu. Zaskakuje też gigantyczny wzrost notowań sieci restauracji Cracker Barrel, o klasycznym amerykańskim wystroju i kuchni.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

W przypadku każdej z tych spółek analitycy w większości myślą optymistycznie i przedstawili pozytywne rekomendacje. Ostrzegają jednak przed dużymi wahaniami kursów, szczególnie w przypadku spółek technologicznych. Duże zmiany cen widać na akcjach gigantów powiązanych z AI, więc ich małe odpowiedniki, które dopiero budują pozycję, mogą być podatne na jeszcze większe ruchy notowań.

Oczywiście często poruszanym tematem jest też trwałość szału na AI i zasadność niektórych wydatków podejmowanych przez spółki z nią powiązane. Jeżeli chodzi o indeks Russell 2000, to trzeba też pamiętać, że co jakiś czas zmienia się jego skład. Największe spółki przechodzą do indeksu Russell 1000, z którego maruderzy wchodzą do Russell 2000. Może to wpływać na wyniki indeksu, a więc też np. ETF-ów naśladujących indeks.

Główne wnioski

  1. Kapitał płynie już nie tylko do największych spółek technologicznych, ale też do mniejszych firm. Indeksy Russell 2000 i S&P SmallCap 600 rosną w tym roku bardziej niż Nasdaq i S&P 500 dlatego, że inwestorzy zaczęli szukać segmentu rynku, który oferuje niższe wyceny i większy potencjał wzrostu.
  2. Poprawa perspektyw dla małych spółek wynika zarówno z fundamentów, jak i oczekiwań inwestorów. Dobra kondycja gospodarki USA oraz oczekiwanie niższych stóp procentowych poprawiają warunki działania przedsiębiorstw skoncentrowanych na krajowym rynku. Jednocześnie analitycy prognozują dynamiczny wzrost ich wyników finansowych, co wzmacnia zainteresowanie inwestorów tym segmentem rynku.
  3. Obecna hossa ma również spekulacyjny charakter. Największe wzrosty notują często spółki, które nie osiągają jeszcze zysków, szczególnie te związane z sektorem AI. Pokazuje to, że obok argumentów fundamentalnych duże znaczenie mają oczekiwania inwestorów i chęć znalezienia kolejnych liderów wzrostu. Jednocześnie zwiększa to ryzyko silnych wahań kursów w przypadku pogorszenia nastrojów.