Kategoria artykułu: Lifestyle
Harmonia Harmonia sezon 3 Odc. 10

Mateusz Grzesiak o sukcesie. Czy to nadal „fura, skóra i komóra”?

Czym jest sukces? Czy każdy może go osiągnąć? Jak go zaplanować? Na te pytania odpowiada dr Mateusz Grzesiak, psycholog, wykładowca akademicki i doradca strategiczny.

Dr Mateusz Grzesiak, psycholog, wykładowca akademicki, doradca strategiczny

Z tego odcinka dowiesz się…

  1. Czy istnieje definicja sukcesu.
  2. Czy sukces to to samo, co szczęście.
  3. Jakie są konsekwencje sukcesu.
Obejrzyj lub posłuchaj
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
00:00

Rozmowę o sukcesie z dr. Mateuszem Grzesiakiem, psychologiem, wykładowcą akademickim i doradcą strategicznym, rozpoczynamy od definicji.

– Zależy ona od tego, kogo zapytamy. Nie każdy planuje swoje życie i nie każdy ma dokładnie określone, co ostatecznie uczyni go szczęśliwym. Gdybyśmy podróżowali po różnych kulturach i epokach, przyglądali się różnym sektorom, płciom czy pokoleniom, znaleźlibyśmy bardzo wiele definicji sukcesu. Kiedy mówimy o sukcesie w dzisiejszych czasach, ludziom często kojarzy się on ze światem materialnym. Pieniędzmi, pracą, która ma określony status i wiąże się z dobrą reputacją oraz byciem postrzeganym pozytywnie przez określone środowisko. Do tego dochodzą aspekty związane z wyglądem, dbaniem o siebie i pewnym poziomem popularności, choćby w swojej grupie zawodowej czy środowisku – wylicza Mateusz Grzesiak.

Jego zdaniem ten koncept „fury, skóry i komóry” funkcjonuje w powszechnym wyobrażeniu sukcesu.

– Jeśli zapytamy poszczególne osoby, co czyni je szczęśliwymi, odpowiedzi będą już zupełnie inne. Inaczej na tę kwestię będą patrzeć także naukowcy. Nauka nie mierzy sukcesu i nie jest w stanie jednoznacznie go zdefiniować. Możemy natomiast dobrze zdefiniować, na co ludzie zwracają uwagę, jeśli chodzi o dobrostan i szczęście. A szczęście, jak wskazują badania Harvardu, wiąże się z różnymi czynnikami, ale jednymi z najważniejszych są prawdziwe więzi międzyludzkie. Istotne są także kompetencje, czyli poczucie, że jesteśmy w czymś dobrzy, a także autonomia i inne cechy, które nie mają już bezpośrednio materialnego charakteru. Natomiast gdybyśmy zapytali przeciętnego Jana Kowalskiego, z czym kojarzy mu się sukces, prawdopodobnie wskazałby na sukces zawodowy, ten zewnętrzny oraz wewnętrzny, związany z tym, że jest się zdrowym i ma się rodzinę. Tyle że w tym drugim przypadku częściej używamy słowa „szczęście” – dodaje Mateusz Grzesiak.

Czy sukces to szczęście

Czy sukces równa się szczęściu?

– To zależy, dla kogo i jak to definiujemy. Myślę, że istnieje powszechny pogląd związany z podziałem sukcesu na czynniki zewnętrzne, które są mierzalne i głównie dotyczą tego, jak patrzą na nas inni, versus szczęściem, które jest konceptem wewnętrznym, opartym na tym, co my czujemy i w jaki sposób definiujemy dane zjawisko. Czynniki zewnętrzne to zupełnie inny paradygmat i inna konwencja. One są sukcesem dopiero wtedy, gdy inni je za taki uznają. Są badania pokazujące, że jeżeli mamy określony poziom finansowy, to to, czy jesteśmy bogaci, czy nie, w naszej percepcji zależy od tego, z jaką grupą mamy do czynienia. Jeżeli jesteśmy wśród ludzi, którzy są od nas bogatsi, to wcale nie będziemy czuć się już tak bogaci ani tak siebie postrzegać, dlatego, że zmienia się kontrast, punkt odniesienia, benchmark – mówi Mateusz Grzesiak.

Wszystkie te czynniki zewnętrzne mają charakter ulotny, przejściowy, zależny od podmiotu oceniającego, a co za tym idzie – nie dają nam trwałej satysfakcji.

– Nie mogę uznać, że jestem szczęśliwy albo nieszczęśliwy w małżeństwie na podstawie tego,
jak wygląda małżeństwo mojego sąsiada. Muszę wejść do środka, poczuć, zobaczyć, czy
jestem zakochany, czy nie, czy się dogadujemy itd. I te wszystkie zmienne, nieopisane w katalogu przez kogoś z zewnątrz, tylko moje własne kryteria, dadzą mi określony poziom satysfakcji bądź też nie. Tu nie ma aspektu porównawczego – wyjaśnia Mateusz Grzesiak.

Funkcjonujemy w wielu różnych paradygmatach, a każdy ma inne zmienne, za pomocą których określa szczęście czy sukces.

Cena sukcesu

Czy sukces zawsze ma swoją cenę?

– Wszystko ma konsekwencje. Zarówno sukces, jak i jego brak. Fundamentalne pytanie brzmi więc: czy rozumiesz prawo przyczyny i skutku i zdajesz sobie sprawę z konsekwencji podejmowanych decyzji? Czy wiesz, w co wchodzisz i na jakich zasadach funkcjonuje dana rzeczywistość? Jeżeli ktoś decyduje się np. zostać osobą popularną, musi liczyć się z tym, że popularność, podobnie jak każdą inną rzecz, można traktować jako pewną kompetencję. Istnieje określony sposób działania, który zwiększa szanse na zdobycie popularności. Ale popularność ma również swoje konsekwencje. Taka osoba musi liczyć się z tym, że obcy ludzie będą o niej mówić. Plotka jest więc konsekwencją sławy. Nie używałbym tutaj słowa „cena”, bo ma ono pejoratywne znaczenie. To po prostu konsekwencja. Fundamentalne pytanie brzmi, w którą grę chcesz grać i z jakimi konsekwencjami jesteś gotowy się zmierzyć – dodaje Mateusz Grzesiak.

Dodaje, że świat ma dualną naturę, a co za tym idzie, wszystko może prowadzić jednocześnie do czegoś dobrego i złego. Nie jesteśmy w stanie mieć czegoś, co przynosi wyłącznie pozytywny efekt.

Czy konsekwencją sukcesu Mateusza Grzesiaka jest nazwanie go najbardziej kontrowersyjnym coachem, a nawet szarlatanem?

– Ta konsekwencja zupełnie mnie nie martwi. Bycie nazywanym szarlatanem przez jakieś jednostki nie jest czymś, co bezpośrednio mnie kosztuje. Do dzisiaj jestem nazywany w różny sposób i jest to pewna konwencja popularności – mówi Mateusz Grzesiak.

Zaznacza, że ponoszona za sukces cena i jego konsekwencje są subiektywne.

Główne wnioski

  1. W dzisiejszych czasach sukces często kojarzy się ze światem materialnym. Z pieniędzmi, pracą, która ma określony status i wiąże się z dobrą reputacją oraz byciem postrzeganym pozytywnie przez określone środowisko. Do tego dochodzą aspekty związane z wyglądem, dbaniem o siebie i pewnym poziomem popularności, choćby w swojej grupie zawodowej czy środowisku.
  2. Nauka nie mierzy sukcesu i nie jest w stanie jednoznacznie go zdefiniować. Możemy natomiast dobrze zdefiniować, na co ludzie zwracają uwagę, jeśli chodzi o dobrostan i szczęście. A szczęście, jak wskazują badania Harvardu, wiąże się z różnymi czynnikami, ale jednymi z najważniejszych są prawdziwe więzi międzyludzkie. Istotne są także kompetencje, czyli poczucie, że jesteśmy w czymś dobrzy, a także autonomia i inne cechy, które nie mają już bezpośrednio materialnego charakteru.
  3. Wszystko ma konsekwencje. Zarówno sukces, jak i jego brak mają.