Miały być konkrety o fabryce pCAM w Opolu. Fundusz Kinterra kupił działkę i… analizuje
Po bankructwie Ascend Elements budowa fabryki za 6,7 mld zł zawisła na włosku, ale kanadyjski fundusz szybko przejął projekt. Obiecał szczegóły do końca września, ale potrzebuje więcej czasu.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Kiedy przedstawiciele funduszu Kinterra zapowiedzieli dalsze szczegóły dotyczące budowy fabryki pCAM w Polsce.
- Co się wydarzyło przez cztery miesiące od ich deklaracji.
- Na jakim etapie jest budowa fabryki w Opolu.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Miesiąc w tę czy we w tę w przypadku fabryki, która będzie działać przez dziesięciolecia, to niedużo. Ale z fabryką pCAM, czyli prekursorowych materiałów katodowych używanych w produkcji baterii litowo-jonowych do pojazdów elektrycznych, która ma powstać w Opolu, to już kolejny miesiąc niepewności.
Trzy miesiące
Amerykański Ascend Elements zadeklarował, że zbuduje w Opolu fabrykę za 6,7 mld zł. Miała ruszyć w 2028 roku. W grudniu 2025 roku Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT) podpisało z firmą umowę na 1,2 mld zł grantu. Został przyznany z programu pomocy publicznej na projekty o znaczeniu strategicznym dla przejścia na gospodarkę o zerowej emisji.
W kwietniu br. Ascend Elements poprosił o ochronę przed wierzycielami w ramach amerykańskich przepisów Chapter 11. Projekt w Polsce – bez fabryk w USA (jednej działającej, jednej w budowie) – przejął w maju kanadyjski fundusz Kinterra.
Pod koniec czerwca br. przedstawiciele funduszu opowiedzieli w XYZ, jaki mają plan działania. Byli w trakcie zakupu działki i dawali sobie trzy miesiące na podjęcie kluczowych decyzji dotyczących inwestycji. Potem miały rozpocząć się prace inżynieryjne i projektowe. Do końca czerwca 2027 r. fundusz miał doprecyzować, jak dokładnie będzie wyglądała fabryka.
Opole i Orlen nie skorzystali z prawa pierwokupu
Co się od tego czasu wydarzyło?
„Kinterra Capital, kanadyjski fundusz private equity, sfinalizował zakup działki w Opolu i kontynuuje prace techniczne oraz analizy ekonomiczne dla zakładu produkującego kluczowe komponenty do baterii litowo-jonowych w Polsce. Projekt przyczyni się do zwiększenia w Europie podaży surowców krytycznych, niezbędnych dla transformacji energetycznej” – brzmi najnowszy komunikat Kanadyjczyków.
Przypomnijmy, że przedstawiciele funduszu 1 czerwca br. podpisali z zarządem Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej warunkową umowę zakupu 44-hektarowej działki. Wpłacili pełną kwotę, czyli 70 mln zł. Do transakcji doszło w ciągu tygodnia od momentu, gdy sąd upadłościowy w Teksasie zgodził się na przejęcie projektu Ascend Elements w Polsce. Prawo pierwokupu miasta Opole minęło 3 lipca, a ostateczne prawo pierwokupu należące do Orlenu – 31 sierpnia. Przedstawiciele Kinterry zapewnili, że fabryka powstanie do 2032 roku, zgodnie z zapisami w umowie grantowej.
Prace przedinżynieryjne, rozmowy z potencjalnymi partnerami
Jak informuje obecnie Kinterra, budowa obiektu w Polsce jest na etapie prac przedinżynieryjnych. Mają na celu optymalizację technologii, która zostanie zastosowana w zakładzie.
„Kinterra prowadzi rozmowy z potencjalnymi partnerami joint venture i analizuje możliwości współpracy z lokalnym ekosystemem badawczo-rozwojowym, w tym z miejscowymi uczelniami i instytucjami badawczymi. Wśród nich jest Opolski Klaster Bateryjny – inicjatywa mająca na celu koordynację działań biznesu, nauki oraz władz lokalnych i centralnych na rzecz rozwoju branży. Spółka rozpoczęła również analizy wykonalności ekonomicznej dla planowanej instalacji produkcyjnej i spodziewa się uzyskać dodatkowe informacje zwrotne dotyczące ekonomiki projektu w nadchodzących miesiącach” – brzmi oświadczenie funduszu.
– Istnieją mocne argumenty przemawiające za przenoszeniem łańcucha dostaw baterii do krajów zachodnich. Polska jest rozwijającym się i sprzyjającym inwestycjom krajem, w którym można realizować tego typu projekty. Nasze starania skupiają się obecnie na wypracowaniu najlepszego rozwiązania dla spółki, Opola i lokalnej społeczności. Jesteśmy pod dużym wrażeniem Polski – poziomu tutejszych naukowców, pozytywnego podejścia przedstawicieli administracji na każdym szczeblu oraz otoczenia biznesowego jako całości. Zaczynamy również przyglądać się innym możliwościom inwestycyjnym w Polsce – mówi Laura Fernandez, partnerka w funduszu Kinterra.
Kierunek na surowce krytyczne
Kinterra zamknęła swój drugi fundusz w lutym 2026 r. i obecnie zarządza aktywami o wartości około 1,5 mld dolarów. Fundusz inwestuje w surowce krytyczne i powiązane z nimi inwestycje infrastrukturalne. Ma udziały w kopalniach miedzi i niklu w Kanadzie, USA i Australii. Jedna ze spółek z portfela funduszu – NiVolt Technologies z Quebeku – prowadzi prace nad produkcją pCAM. Projekt jest na etapie weryfikacji procesu produkcyjnego, a spółka współpracuje z Narodowym Komitetem Badań (National Research Council) Kanady.
– Mandat inwestycyjny funduszu Kinterra obejmuje nie tylko produkcję surowców krytycznych, ale też infrastrukturę. Jesteśmy zatem otwarci na możliwość realizacji kolejnych inwestycji w regionie obejmujących także ten obszar – mówi Graeme Weeks, który odpowiada za projekty inwestycyjne w funduszu Kinterra.
Główne wnioski
- Upadłość Ascend Elements w kwietniu br. postawiła pod znakiem zapytania budowę w Opolu fabryki pCAM za 6,7 mld zł. Projektowi groziło wstrzymanie realizacji.
- Kanadyjski fundusz Kinterra szybko wkroczył do akcji, przejmując przedsięwzięcie i dając mu szansę na kontynuację. Przedstawiciele funduszu zapowiedzieli w rozmowie z XYZ, że przedstawią szczegóły dotyczące dalszych planów do końca września.
- Na konkrety trzeba jeszcze poczekać. Kinterra potrzebuje więcej czasu na przygotowanie szczegółów. Trwają prace przedinżynieryjne, rozmowy z potencjalnymi partnerami joint venture i ekosystemem badawczo-rozwojowym, w tym Opolskim Klastrem Bateryjnym.
