OG Anunoby bohaterem finałów NBA. Teraz przekuwa popularność w biznes
Wspaniałą grą, ale też nietypowym jak na sportowca usposobieniem, OG Anunoby zyskał nowych fanów. Koszykarz New York Knicks chce skorzystać na tym biznesowo. Zastrzegł znak towarowy i podpisał nową umowę sponsorską. Mówi się też, że rozważa inwestycję w klub w Londynie, który mógłby grać w NBA Europe.
Z tego artykułu dowiesz się…
- W jaki sposób sukces OG Anunoby’ego w finałach NBA przełożył się na jego wartość marketingową i nowe kontrakty.
- Dlaczego charakter i zachowanie koszykarza przyciągnęły uwagę kibiców bardziej niż typowy wizerunek gwiazdy sportu.
- Jakie są związki OG Anunoby’ego z Wielką Brytanią i dlaczego mówi się o jego inwestycji w klub NBA Europe.
Wydawało się, że wszystko jest przesądzone. San Antonio Spurs mieli już 29 punktów przewagi i nie kryli się z przekonaniem, że wynik meczu został rozstrzygnięty. Realizator pokazywał naprzemiennie triumfujące okrzyki zawodników z Teksasu i spuszczone głowy graczy New York Knicks.
Tylko jeden reprezentant dumy Nowego Jorku zdawał się być niewzruszony. To OG Anunoby, który kilka minut później napędził jeden z najbardziej spektakularnych powrotów w historii NBA. To jego dobitka, nazywana już ręką Boga, zagwarantowała Knicks ostateczne zwycięstwo w czwartym meczu finałów NBA i prowadzenie 3-1 w serii.
Charakter OG Anunoby'ego podbił serca kibiców NBA
Brytyjczyk zdawał się być tym niewzruszony, bo on generalnie nie okazuje żadnych emocji. W trakcie meczów nie uśmiecha się, ale też nie robi groźnych min – po prostu gra. Na pytania dziennikarzy lubi odpowiadać jednym słowem. Spytany o to, jak to jest trafić rzut na zwycięstwo w finałach NBA, odpowiedział, że całkiem fajnie i ucieszył się, bo jego koledzy się ucieszyli.
Nie tylko udane występy, ale właśnie ten charakter pokochali fani koszykówki. Nagle człowiek, który unika gwiazdorstwa i boi się blasków fleszy, został wielką gwiazdą NBA. Równy sławą jest z nim teraz tylko Jalen Brunson, kapitan New York Knicks i MVP wygranych finałów NBA. To nie lada odpowiedzialność, ale też okazja biznesowa, z której Anunoby zamierza skorzystać.
Kontrakt, sponsorzy i rosnąca wartość marketingowa koszykarza
OG Anunoby na początku zakończonego właśnie sezonu NBA był na setnym miejscu na liście Sportico najlepiej opłacanych sportowców świata. Główna zasługa jednak tego zaszczytnego miejsca przypadała nowemu, kolosalnemu kontraktowi koszykarza. New York Knicks płacili mu ponad 37 mln rocznie. Z umów sponsorskich Brytyjczyk dostawał liche 750 tys. dolarów.
Głównym sponsorem koszykarza jest Skechers, producent butów. Od roku Anunoby występuje w swoim dedykowanym modelu marki. W trakcie finałów NBA na obu butach koszykarza pojawiły się dwie małe litery „OG”. To inicjały, które koszykarz wykorzystuje zamiast pełnego imienia Ogugua. Anunoby jest pochodzenia nigeryjskiego, ale urodził się w Londynie, jako syn profesora akademickiego i zawodniczki lekkoatletycznej. Ma siódemkę rodzeństwa, a jeden z jego braci był zawodnikiem NFL.
Znak towarowy OG i nowa współpraca z Crypto.com
Jeszcze w trakcie finałów NBA wyciekła informacja, że Anunoby wystąpił o zastrzeżenie praw do swoich inicjałów. Czy mu się uda, trudno stwierdzić, bo tych liter używa się też w amerykańskim slangu, by określić kogoś, kto ma duże doświadczenie w danej dziedzinie (z ang. Original Gangster – OG). Widać jednak rosnącą świadomość marketingową, bo nowe logo z inicjałami koszykarza ma się pojawić na nowej kolekcji nie tylko butów, ale też ubrań marki Skechers.
Anunoby nie próżnuje w oczekiwaniu na decyzję urzędu patentowego. Został właśnie nowym ambasadorem Crypto.com, platformy do handlu kryptowalutami, która otworzyła właśnie nowy rynek predykcyjny o nazwie „OG Prediction Markets”, mający rywalizować z Kalshi i Polymarketem.
Koszykarz nie jest pierwszym w NBA, który współpracuje z tego typu partnerem. Ambasadorem i inwestorem w Kalshi jest Giannis Antetokounmpo. W firmie zaangażowani są też koszykarze Jaime Jaquez Jr, Kyle Kuzma i Kevin Durant, chociaż mówimy o rynku predykcyjnym, na którym można przewidywać wydarzenia z meczów NBA.
Popularność w Wielkiej Brytanii i plany związane z NBA Europe
Nie wiadomo, czy umowa z Crypto.com była efektem świetnych występów Anunoby’ego w finałach lub raczej elementem długoterminowej strategii. Widać jednak, że koszykarz ma swój moment i chce z niego skorzystać. Na Instagramie liczba jego obserwujących podskoczyła dwukrotnie z 400 tys. do 800 tys., chociaż sam nie zarządza profilem, a pojawiają się na nim tylko oficjalne zdjęcia publikowane przez menadżera.
Wielu „followersów” koszykarz ma w Wielkiej Brytanii. Z Londynu wyprowadził się w wieku czterech lat i wychował w Jefferson City w USA, ale ma brytyjski paszport i z dumą o tym mówi. Regularnie pojawia się na Wyspach jako organizator lub patron obozów koszykarskich dla dzieci.
„Czwarty mecz tegorocznych finałów był szczytowym momentem w historii brytyjskiej koszykówki. Niesamowitym dla Wielkiej Brytanii i każdego, kto tam kocha koszykówkę” - powiedział OG Anunoby na konferencji po piątym meczu finałów, który przypieczętował zwycięstwo New York Knicks.
Anunoby’ego z Wielką Brytanią łączy coś jeszcze: biznes. Był udziałowcem London Lions, najbardziej utytułowanej drużyny koszykarskiej w Anglii, obecnie występującej w prestiżowych rozgrywkach Eurocup. Teraz mówi się coraz głośniej, że chciałby zostać inwestorem w nowym brytyjskim klubie, który będzie występował w NBA Europe.
Londyn i Manchester w grze o miejsce w nowych rozgrywkach NBA Europe
Wokół europejskich rozgrywek NBA jest jeszcze wiele niewiadomych. Ma ruszyć w drugiej połowie 2027 r., to na pewno. Jednak nie jest znana ostateczna liczba zespołów, nie wiadomo też, które kluby się do niej dostaną. Część klubów dołączy z obecnej Euroligi, ale kilka będzie nowych i niemal na pewno jeden z nich będzie z Anglii, która dla NBA jest kluczowym rynkiem.
„Uważam, że szczególnie Londyn, to dla NBA jeszcze niewykorzystany rynek. Jest tam masa talentu i osób, które grają w koszykówkę. Byłoby niesamowicie stworzyć nowy zespół w Manchesterze lub Londynie” - powiedział OG Anunoby w wywiadzie po ostatnim meczu finałów NBA.
Nie wiadomo konkretnie, którzy inwestorzy są zainteresowani utworzeniem angielskiego klubu w nowej lidze NBA. Natomiast jest ich wielu i skupiają się właśnie wokół dwóch miast: Londynu i Manchesteru. Prawdopodobnie Anunoby dołączy do grupy inwestorskiej, która zyska od NBA zielone światło na utworzenie klubu.
„Wierzę, że z czasem popularność koszykówki w Królestwie będzie rosnąć i coraz więcej chłopców i dziewczynek z tego regionu zobaczymy w NBA i WNBA. Teraz chcę, by widzieli, że ktoś pochodzący stamtąd skąd oni, może grać w NBA. Rozwinięcie potencjału koszykarskiego Wielkiej Brytanii spowoduje powstanie nowych klubów, lig i większe emocje związane z tym sportem”.
Główne wnioski
- Sukces sportowy OG Anunoby’ego stał się impulsem do rozwoju jego działalności biznesowej. Koszykarz wykorzystuje zwiększone zainteresowanie sobą do budowania marki osobistej. W tekście wskazano, że wystąpił o ochronę swoich inicjałów jako znaku towarowego, a także został ambasadorem platformy Crypto.com. Jednocześnie rozwijana jest współpraca z firmą Skechers, która planuje wykorzystać jego oznaczenia w kolejnych produktach.
- Popularność zawodnika wynika nie tylko z występów na parkiecie, lecz także z jego nietypowego wizerunku. Anunoby przedstawiany jest jako osoba stroniąca od rozgłosu, oszczędna w wypowiedziach i nieokazująca emocji. Taka postawa wyróżniła go na tle wielu gwiazd NBA i przyciągnęła uwagę kibiców. Przełożyło się to na gwałtowny wzrost zainteresowania sportowcem, czego przykładem jest zwiększenie liczby obserwujących w mediach społecznościowych.
- Artykuł pokazuje również rosnące zaangażowanie Anunoby’ego w rozwój koszykówki w Wielkiej Brytanii. Zawodnik utrzymuje silne związki z krajem swojego urodzenia, organizuje inicjatywy dla młodzieży i był związany kapitałowo z klubem London Lions. W tekście pojawia się także informacja o możliwym udziale koszykarza w projekcie nowego brytyjskiego zespołu dla planowanych rozgrywek NBA Europe. Wskazuje to na jego zainteresowanie nie tylko grą, ale również długofalowym rozwojem koszykówki na rynku brytyjskim.



