Współpraca z Partnerem

Nowa era inwestycji: jak budować majątek, relacje i kulturę inwestowania

Sprawdź
Kategoria artykułu: Biznes

Supersystem dla odbiorców prądu znów łapie poślizg. Wielkie koncerny nie są gotowe

Koncerny energetyczne miały kilka lat, by przygotować się do udziału w Centralnym Systemie Informacji Rynku Energii (CSIRE). Na ostatniej prostej przekonały jednak rząd, by mogły bez konsekwencji przesunąć wejście do systemu nawet do kwietnia 2028 r. Cenę za kolejne opóźnienie zapłacą odbiorcy prądu.

Dzięki ogólnopolskiej platformie CSIRE odbiorcy prądu zyskają łatwiejszy dostęp do swoich danych dotyczących m.in. zużycia energii. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czym jest CSIRE i jakie korzyści przyniesie odbiorcom energii.
  2. Dlaczego koncerny energetyczne mają problem z dotrzymaniem terminów.
  3. Jakie konsekwencje czekają spółki energetyczne za niedołączenie do CSIRE na czas.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Do 19 października 2026 r. najwięksi dystrybutorzy energii elektrycznej mają czas, by dołączyć do Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii (CSIRE). To ogólnopolska platforma, która ma zapewnić odbiorcom prądu bezpłatny dostęp do danych o zużyciu energii oraz szeregu nowych usług. Termin uruchomienia pełnej wersji systemu był już jednak kilkakrotnie przesuwany.

Pierwotnie CSIRE miał działać od lipca 2024 r. Później termin przesunięto na 1 lipca 2025 r. System ruszył wówczas, ale w ograniczonej wersji, ponieważ najwięksi operatorzy sieci dystrybucyjnych nadal nie byli gotowi do jego wdrożenia. Otrzymali więc dodatkowy czas – do 19 października 2026 r. Teraz okazuje się, że również tego terminu najpewniej nie uda się dotrzymać.

Brak w systemie takich firm jak Enea Operator, Energa Operator, PGE Dystrybucja, Tauron Dystrybucja i Stoen Operator oznacza, że z pełnych możliwości CSIRE nie mogą korzystać odbiorcy przyłączeni do ich sieci. W praktyce chodzi o zdecydowaną większość gospodarstw domowych w Polsce. Bez udziału największych dystrybutorów system pozostaje więc dla większości klientów projektem tylko częściowo dostępnym.

Jak działa CSIRE?

Przygotowania do uruchomienia CSIRE trwają od lat, bo to bardzo skomplikowany proces. Jego pełne wdrożenie będzie możliwe dopiero wówczas, gdy do systemu dołączą wszyscy uczestnicy rynku, w tym najwięksi dystrybutorzy energii elektrycznej. Gdy tak się stanie, każdy z nas będzie mógł zalogować się do systemu na mojeire.csire.pl i uzyskać bezpłatny dostęp do bieżących i historycznych informacji dotyczących poboru energii. Dostęp do danych odbywać się będzie przy użyciu węzła krajowego (login.gov.pl), po potwierdzeniu tożsamości. W podobny sposób logujemy się np. do ZUS lub Internetowego Konta Pacjenta.

Na platformie znajdziemy m.in. dane pomiarowe naszych liczników i podpisane umowy na zakup prądu. Odbiorcy będą mogli udostępnić te informacje wybranym sprzedawcom, którzy mogą przygotować oferty dopasowane do profilu zużycia energii danej osoby. Proces zmiany sprzedawcy będzie szybszy, a odbiorcy będą mogli bardziej świadomie zarządzać swoimi kosztami energii.

Według sprzedawców energii system otworzy nowe możliwości oferowania usług. W przyszłości mogą np. pojawić się oferty, które umożliwią zmianę sprzedawcy np. tylko na jeden weekend, kiedy spodziewane są bardzo niskie albo wręcz ujemne ceny prądu. Branża przekonuje, że to zrewolucjonizuje sposób, w jaki polscy odbiorcy korzystają z energii.

Skomplikowany system

Gospodarstwa domowe na tę rewolucję będą jednak musiały poczekać. Jak wynika z naszych informacji, nie wszyscy dystrybutorzy energii są gotowi na wejście do systemu już w październiku. I to pomimo tego, że jeszcze dwa miesiące temu oficjalnie przyznali, że wypełnią swój obowiązek. Za nieprzystąpienie do systemu do 19 października grożą kary finansowe, które nakładać będzie prezes Urzędu Regulacji Energetyki. Dlatego koncerny energetyczne od miesięcy starały się w Ministerstwie Energii o ponowne przełożenie terminu. I dopięli swego.

Choć resort nie zgodził się na odłożenie w czasie obowiązku wdrożenia CSIRE, zaproponował, aby do 19 kwietnia 2027 r. regulator nie nakładał kar na spóźnialskich. W trakcie rządowych prac, na wniosek Ministerstwa Aktywów Państwowych, które nadzoruje spółki energetyczne, termin ten przesunięto o kolejny rok – do 19 kwietnia 2028 r. Wymagało to zmiany ustawy, która w trybie ekspresowym została przyjęta przez parlament i czeka teraz na podpis prezydenta. Jeśli nowa ustawa wejdzie w życie, dystrybutorzy energii będą mogli opóźnić wejście do systemu nawet do 2028 r. bez żadnych konsekwencji.

– Spotykaliśmy się ze spółkami na poziomie ministerstwa i w pewnym momencie doszliśmy do wniosku, że musimy uelastycznić przepisy, chcąc uniknąć komplikacji związanych z ewentualną niedostępnością, problemami z działaniem poszczególnych modułów systemu CSIRE. Prace trwają tak długo, bo wdrażamy jeden z najbardziej skomplikowanych systemów informatycznych do zarządzania rynkiem energii. Problemy z wdrożeniem tego typu systemów występują wszędzie. Im większy operator, tym bardziej skomplikowane jest to zadanie. Ale z drugiej strony – tym większe zasoby do dyspozycji, żeby taki system wdrożyć – wyjaśniał w ubiegłym tygodniu podczas prac nad ustawą w Sejmie wiceminister energii Wojciech Wrochna.

Ogromne zapóźnienia

W branży komentarze dotyczące braku gotowości największych koncernów energetycznych są bardziej krytyczne. Osoby, z którymi rozmawialiśmy, mówią o skostniałej strukturze działania największych spółek, blokowaniu przez nich zmian i usprawnień na rynku.

– Spółki dystrybucyjne miały dużo czasu, by przygotować się do tego procesu. Przez lata robiły jednak niewiele, licząc na kolejne przesuwanie terminu wdrożenia systemu. I rzeczywiście tak się działo. Także w 2026 r. pełne wdrożenie nie może się udać. Tak dużą liczbę danych trzeba migrować etapami, a nie na ostatnią chwilę, jeśli system ma działać sprawnie i nie zawiesić się już pierwszego dnia, jak Krajowy System e-Faktur. Jednoczesne wdrożenie przez wszystkie największe spółki mogłoby skończyć się katastrofą – mówi nam jeden z menedżerów z branży energetycznej.

Do systemu udało się natomiast przystąpić mniejszym dystrybutorom energii, działającym lokalnie lub na terenach zakładów przemysłowych. Wśród nich jest np. Polenergia Dystrybucja, która 1 lipca 2026 r. zintegrowała z systemem około 30 tys. punktów poboru energii.

PGE już ma problemy z fakturami

Według naszych źródeł największym hamulcowym zmian jest Polska Grupa Energetyczna, czyli największy w kraju koncern energetyczny. Należąca do grupy spółka PGE Dystrybucja jeszcze w lipcu przekonywała, że planuje przystąpienie do CSIRE do 19 października 2026 r. Zapytaliśmy, czy ten termin jest aktualny. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Dla PGE wdrożenie CSIRE nakłada się na proces zmiany systemu wystawiania faktur. Zmiana systemu rozliczeniowego w grupie trwa od początku roku i rodzi wiele problemów. Już w lutym pisaliśmy, że tysiące klientów spółki nie dostało faktur za prąd na czas. Problemy trwają do dziś.

– Nowy system billingowy w PGE to największa transformacja w historii polskiej energetyki, jeśli chodzi o systemy rozliczeń. Rozmiar tego wyzwania powoduje, że jest ono narażone na wiele ryzyk. Migrujemy sześć milionów klientów z 17 systemów billingowych, które działają w różnych technologiach. Ja wiem, że to w ogóle nie powinno interesować naszych klientów. Dlatego proszę o cierpliwość, ale również mówię: przepraszam. Wdrażamy system etapami. Wiemy, że klienci doświadczają trudności z otrzymywaniem faktur, weryfikacją sald, dostępem do aplikacji. Informujemy klientów o sytuacji wszelkimi kanałami, angażujemy w to dodatkowych pracowników. Zgodnie z planem jeszcze do końca tego roku mamy do przeniesienia 2 mln punktów poboru energii. Na rok 2027 zostaje nam niecały milion – podkreśliła Katarzyna Rozenfeld, wiceprezeska PGE ds. operacyjnych, podczas wrześniowej konferencji na temat wyników finansowych grupy.

Albo wszyscy, albo nikt?

Na nasze pytanie w sprawie gotowości do wdrożenia nowego systemu odpowiedziała jedynie spółka Energa Operator. Zapewnia, że jest przygotowywana do działania w modelu CSIRE i realizuje wszystkie niezbędne prace, w tym działania związane z migracją danych oraz testowaniem rozwiązań. Mimo to nie deklaruje, że dochowa ustawowego terminu.

– Trzeba pamiętać, że CSIRE to system, w którym funkcjonują wszyscy uczestnicy rynku energii. Dlatego sama gotowość jednej spółki nie jest wystarczająca, aby można było bezpiecznie rozpocząć obsługę odbiorców w nowym modelu rynku energii wykorzystującym CSIRE. Kluczowe jest potwierdzenie gotowości całego rynku oraz sprawdzenie, czy CSIRE będzie działało prawidłowo przy pełnym obciążeniu. Dopiero taka kompleksowa gotowość pozwala bezpiecznie przyłączyć spółkę do CSIRE. Nie chodzi bowiem wyłącznie o to, aby poszczególne spółki mogły technicznie rozpocząć pracę w CSIRE. Najważniejsze jest, aby zmiana była bezpieczna dla odbiorców i nie zakłócała ich obsługi – tłumaczy Beata Ostrowska, rzeczniczka Energi Operator.

Ostateczne decyzje zapadną później.

– W związku z pracami operatora systemu nad dodatkowym oknem przyłączenia do CSIRE po 19 października 2026 r. oraz trwającymi uzgodnieniami pomiędzy uczestnikami rynku energii, ostateczne decyzje dotyczące terminu przyłączenia poszczególnych uczestników rynku pozostają przedmiotem dalszych ustaleń – dodaje Beata Ostrowska.

Operator jest gotowy

Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które zarządzają CSIRE, zapewniają, że cały czas trwają testy i prace po stronie operatora i uczestników migracji. Zapytaliśmy, czy system jest gotowy na wejście największych dystrybutorów energii do systemu na ostatnią chwilę i czy nie spowodowałoby to problemów z działaniem CSIRE już pierwszego dnia po pełnym uruchomieniu.

– Testy – zarówno te, które dotychczas zostały przeprowadzone, jak i trwające – mają właśnie na celu zapewnienie bezpieczeństwa i stabilnej pracy systemu. Plan zasilania danymi inicjalnymi ma na celu wykluczenie takiej sytuacji, choć przy tak skomplikowanym przedsięwzięciu nie możemy wykluczyć jakichś sytuacji awaryjnych. Rozpoczęcie korzystania z systemu przez licznych nowych użytkowników to newralgiczny moment. Mogą wystąpić wtedy utrudnienia w korzystaniu z systemu. Jesteśmy jednak przygotowani na potencjalne utrudnienia, opracowaliśmy procedury i środki zaradcze – zapewnia Wojciech Krzyczkowski z biura prasowego PSE.

Główne wnioski

  1. Do 19 października tego roku najwięksi dystrybutorzy energii elektrycznej mają czas, aby dołączyć do Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii (CSIRE). Część z nich nie jest jednak na to gotowa. Dlatego parlament w trybie ekspresowym przyjął przepisy, które pozwalają im bez konsekwencji finansowych opóźnić wejście do systemu nawet do kwietnia 2028 r.
  2. Korzystanie przez gospodarstwa domowe z CSIRE jest uzależnione od wejścia do systemu największych dystrybutorów energii. Na platformie każdy odbiorca energii znajdzie m.in. dane pomiarowe swoich liczników i podpisane umowy na zakup prądu. System usprawni proces zmiany sprzedawcy i otworzy drogę do oferowania przez sprzedawców nowych opcji zakupu energii. Nie wykluczone jednak, że gospodarstwa domowe będą musiały poczekać na korzystanie z CSIRE aż do 2028 r.
  3. Branża energetyczna nie pozostawia suchej nitki na największych koncernach energetycznych. Wskazuje na ich skostniałą strukturę działania, blokowanie przez nich zmian i usprawnień na rynku. Na nasze pytanie o gotowość do wdrożenia CSIRE odpowiedziała jedynie Energa Operator. Spółka stwierdziła, że jest przygotowywana do działania w modelu CSIRE, ale nie deklaruje, że dołączy do systemu do 19 października. – Kluczowe jest potwierdzenie gotowości całego rynku oraz sprawdzenie, czy CSIRE będzie działało prawidłowo przy pełnym obciążeniu. Dopiero taka kompleksowa gotowość pozwala bezpiecznie przyłączyć spółkę do CSIRE – tłumaczy Beata Ostrowska, rzeczniczka Energi Operator.