Kategoria artykułu: Biznes

Wizy: urzędnicy blokują eksport usług wart 32 mld zł. Ubyło 100 tys. miejsc pracy

Firmy, które świadczą usługi w UE, od czerwca ubiegłego roku nie mogą zatrudniać obcokrajowców z państw trzecich. Tak polski rząd „naprawił” nieszczelny system wizowy. Po raz pierwszy od wejścia Polski do UE w firmach ubyło pracowników, a niektóre się zamykają. Liczą na premiera.

Polsko-niemieckie przejście graniczne Świnoujście-Ahlbeck
Dotychczas polskie firmy świadczące usługi w UE miały problem z zatrudnianiem osób z krajów trzecich do pracy w Niemczech. Obowiązuje tam dodatkowy wymóg wizowy. Niedawno Komisja Europejska rozpoczęła w tej sprawie postępowanie naruszeniowe. Sprawę do Brukseli zgłosił Europejski Instytut Mobilności Pracy. Teraz reprezentuje polskich przedsiębiorców, którzy mają problem w Polsce. Urzędnicy odmawiają wydawania wiz ich pracownikom z krajów spoza UE. Firmy tracą kontrakty, a zatrudnienie w branży po raz pierwszy od wejścia Polski do UE spadło. Fot. PAP/Marcin Bielecki

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego firmy eksportujące usługi mają problem z zatrudnianiem cudzoziemców.
  2. Z czego wynika podejście urzędników do wydawania wiz dla osób z państw trzecich, które mają pracować na terenie UE.
  3. Jak można rozwiązać problem firm.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Europejski Instytut Mobilności Pracy (ELMI), reprezentujący firmy świadczące za granicą usługi i zatrudniające cudzoziemców spoza UE, liczy już tylko na premiera Donalda Tuska. Instytut wystosował do niego list podpisany przez kilkunastu naukowców i ekspertów prawa europejskiego, w tym profesorów prawa. Prosi o zatrzymanie nieprawidłowej interpretacji przepisów, która dobija biznes. Od czerwca 2025 r. urzędy odmawiają wiz i zezwoleń na pracę osobom z krajów trzecich zatrudnianym przez polskie firmy. Robią tak, jeżeli istnieje przypuszczenie, że będą one wykonywać pracę przy kontraktach realizowanych w innych państwach UE.

Firmy tracą kontrakty

Problem dotyka wielu branż. Masowe odmowy pojawiają się m.in. w branży budowlanej, transporcie, relokacji zakładów przemysłowych, usługach montażowych czy sektorze opieki domowej.

– Nie możemy zapewnić ciągłości kontraktów, tracimy klientów, a nasza przyszłość na rynkach unijnych stanęła pod znakiem zapytania. Ubywa nam kolejnych zleceń. Od zeszłego roku mamy ogromne trudności z pozyskaniem odpowiednich dokumentów dla naszych pracowników, którzy nie są obywatelami Unii. Projekty i naszych pracowników przejmuje konkurencja z zagranicy, która nie ma podobnych problemów. Podatki i składki trafiają do innych krajów – mówi Tomasz Rajski, założyciel firmy Job-Job Services, świadczącej specjalistyczne usługi dla hoteli w wielu krajach UE.

Ogromny problem powstał w branży opiekuńczej.

– W Polsce nie ma wielu osób chętnych do pracy jako opiekun osób starszych – zarówno w kraju, jak i za granicą. Jak mamy zapewnić ciągłość opieki naszym pacjentom, jeśli w związku z blokadą wiz i zezwoleń na pracę stracimy dostęp do prawie połowy naszych kadr? – pyta Ada Zaorska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Opieki Domowej.

– Firmy, które od lat budują silną pozycję Polski na wspólnym rynku UE, od kilku miesięcy nie są w stanie realizować kontraktów za granicą. Wszystko przez niespodziewaną blokadę w polskich urzędach po wprowadzeniu nowych przepisów. Efektem są opóźnienia, zrywane umowy i groźba kar finansowych. W tle są pracownicy polskich firm, wśród których już co czwarty nie ma obywatelstwa UE – dodaje Joanna Robaszkiewicz z biura prasowego Koalicji Polskich Eksporterów Usług.

Pierwszy raz branża się kurczy

W 2025 r. liczba unikalnych pracowników delegowanych do innych krajów UE spadła o 13 proc., czyli o 100 tys. osób. Zmniejszyła się także liczba wydanych zaświadczeń A1, co oznacza, że mniej było delegowań. To pierwszy od 2004 r. sygnał odwrócenia trendu wzrostowego, który wcześniej zatrzymała jedynie pandemia.

– Dotychczas polski eksport usług na rynku unijnym rósł praktycznie co roku. Dzisiejsze dane pokazują odwrócenie tego trendu. Jeśli problem nie zostanie szybko rozwiązany, konsekwencją będą miliardowe straty dla polskiej gospodarki – mówi Stefan Schwarz, prezes ELMI.

Wartość polskiego eksportu usług, które wymagały delegowania pracowników do innych państw UE, wyniosła w 2024 r. prawie 32 mld zł – wynika z danych GUS. ZUS wystawił wtedy 849,5 tys. certyfikatów A1. To dokumenty, które potwierdzają objęcie delegowanych pracowników polskim ustawodawstwem w zakresie ubezpieczeń społecznych. Pracownicy spoza UE stanowili w tej grupie 23,4 proc. delegowanych. Dla porównania: w 2021 r. było to 10 proc.

„Ta dynamika wynika z prostego faktu: polscy eksporterzy usług potrzebują pracowników spoza UE, bo to oni umożliwiają realizację zagranicznych kontraktów wymagających pracowników w zawodach trwale deficytowych na polskim rynku pracy” – czytamy w liście do premiera.

Błąd interpretacji sprzeczny z prawem UE

Według autorów listu źródłem problemu jest interpretacja krajowych przepisów, które obowiązują od czerwca 2025 r. Podstawą odmów jest przepis mówiący o wykonywaniu pracy „na terytorium RP”. ELMI przeprowadziła trzymiesięczne śledztwo, w którym zbadała, jak działają urzędnicy.

– To błąd interpretacyjny. W praktyce nowe przepisy zacierają różnicę między dwoma różnymi pojęciami: dostępem do rynku pracy i wykonywaniem pracy na terytorium RP. Tymczasem zgodnie z prawem unijnym pracownik delegowany przez polskiego pracodawcę nadal pozostaje uczestnikiem polskiego rynku pracy. Jest tak, nawet jeśli czasowo wykonuje usługę w innym państwie UE. A więc w terminologii ustawy pracuje na terytorium RP – wyjaśnia dr Marcin Kiełbasa z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Eksperci podkreślają, że postępowanie urzędów jest sprzeczne z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącym delegowania pracowników. Nie jest też zgodne z zasadą pierwszeństwa prawa europejskiego.

Zmian nie będzie?

Rząd nie planuje zmian w polityce migracyjnej. Odrzucił postulaty mające ułatwić zatrudnianie cudzoziemców, które znalazły się w pakiecie propozycji deregulacyjnych.

– Musieliśmy sobie poradzić z setkami nadużyć przy wydawaniu wiz. Dopiero gdy zapanujemy nad tym procesem, odpowiemy na te potrzeby. Zależy nam na mądrej migracji. Kilka resortów zbiera dane dotyczące migracji – powiedział podczas konferencji podsumowującej efekty inicjatywy SprawdzaMy Maciej Berek, minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i przewodniczący rządowego zespołu deregulacyjnego.

Jak sam jednak przyznał, nie ma obecnie daty, kiedy polityka rządu w tej kwestii się zmieni.

– Na razie nie widzę takiej perspektywy. Kwestie bezpieczeństwa są priorytetowe. Rozumiemy potrzeby rynku pracy. Jednak powroty Polaków, pozytywny odbiór Polski w innych krajach mogą wywołać napływ pracowników z innych kierunków niż dotychczas – dodał Maciej Berek.

Jak to zrobić dobrze?

Autorzy listu do premiera podkreślają, że problem można rozwiązać szybko – bez konieczności zmiany ustawy. Apelują do premiera o wydanie pisemnych wytycznych dla administracji publicznej. Miałyby przypomnieć urzędom o obowiązku interpretowania przepisów krajowych w sposób zgodny z prawem UE. Eksperci wskazują, że podobny problem rozwiązano w 2022 r. w tzw. specustawie ukraińskiej. Doprecyzowano wtedy, że wyjazd za granicę w celu wykonywania pracy nie przerywa legalnego pobytu w Polsce.

Warto zaznaczyć, że 30 stycznia br. Komisja Europejska rozpoczęła postępowanie naruszeniowe wobec Niemiec. Dotyczy ono przepisów i praktyki administracyjnej związanych z delegowaniem pracowników, którzy nie są obywatelami państw UE. Berlin wprowadził obowiązek posiadania wizy krajowej Vander Elst przez osoby spoza UE, które legalnie przebywają i są zatrudnione w innym państwie członkowskim, a czasowo wykonują pracę na terytorium Niemiec. KE uznała, że taki wymóg jest sprzeczny z art. 56 Traktatu o funkcjonowaniu UE, który chroni swobodę świadczenia usług na jednolitym rynku.

Główne wnioski

  1. Branża eksporterów usług, do której należą m.in. firmy transportowe, budowlane, opiekuńcze czy zajmujące się relokacją fabryk, odpowiada za eksport wart 32 mld zł. W 2024 r. delegowała do krajów UE 849,5 tys. osób, w tym 23,4 proc. stanowili pracownicy z krajów trzecich. W 2025 r. liczba unikalnych pracowników delegowanych do innych krajów UE spadła o 13 proc., czyli o 100 tys. osób. Zmniejszyła się także liczba wydanych zaświadczeń A1, co oznacza, że delegowań było mniej. To pierwszy od 2004 r. sygnał odwrócenia trendu wzrostowego, który wcześniej zatrzymała jedynie pandemia.
  2. Zmiany na rynku są efektem zmiany polityki wydawania wiz przez polskie urzędy. Śledztwo Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy wykazało, że jeśli cudzoziemiec spoza UE stara się o wizę, by pracować w polskiej firmie świadczącej usługi na terenie innego państwa UE, otrzymuje odmowę. Z dotychczasowych wypowiedzi przedstawicieli rządu wynika, że to efekt próby uszczelnienia polityki wizowej i nie ma planów, by tę praktykę zmienić.
  3. Przedsiębiorcy zwrócili się do premiera Donalda Tuska z prośbą o wydanie wytycznych dla administracji publicznej. Wskazują, że tracą kontrakty na rzecz firm z innych krajów UE, w których nie ma takich utrudnień.