Francja i Włochy za opóźnieniem decyzji ws. umowy UE–Mercosur. Paryż chce stworzyć mniejszość blokującą
We wtorek PE ma głosować nad wzmocnieniem zabezpieczeń w umowie UE–Mercosur. Od wyników głosowania ma zależeć ostateczna zgoda na umowę lub jej odrzucenie przez państwa członkowskie. Jednak Francja i Włochy chcą przełożyć ostateczną decyzję – podaje Reuters. Paryż może wspólnie z Warszawą stworzyć mniejszość blokującą.
Francuski prezydent Emmanuel Macron i premier Włoch Giorgia Meloni są zgodni, że należy przełożyć ostateczne głosowanie nad umową handlową z Mercosurem – podała w poniedziałek agencja Reutera, powołując się na dwa źródła.
Według agencji Francja próbuje zbudować mniejszość blokującą z państw UE, które są sprzeciwne porozumieniu wynegocjowanemu przez Komisję Europejską.
KE liczy na podpisanie porozumienia w trakcie szczytu Mercosur, który odbędzie się w sobotę 20 grudnia w Brazylii.
Najpierw głosowanie w PE, a potem ostateczna decyzja
Zanim jednak to nastąpi, umowa ma być poddana pod głosowanie w Parlamencie Europejskim. We wtorek europosłowie będą głosować nad rozporządzeniem ustanawiającym tzw. klauzulę ochronną.
Klauzula ma pozwolić UE zareagować, gdy napływ tych towarów z państw Mercosur doprowadzi do zaburzeń na unijnych rynkach, uderzając w rodzimych rolników. Poddanych głosowaniu będzie 88 poprawek.
Od wyniku tych głosowań w PE będzie zależeć ostateczna decyzja Unii Europejskiej. Do przyjęcia umowy UE-Mercosur potrzeba 15 państw członkowskich stanowiących 65 proc. ludności UE. Porozumienie nie zostanie przyjęte, jeśli zbudowana zostanie tzw. mniejszość blokująca składająca się z czterech państw członkowskich.
Francja i Polska na czele sprzeciwu
Francja oraz Polska są najbardziej krytyczne wobec umowy. W czwartek minister rolnictwa Stefan Krajewski potwierdził, że Warszawa jest przeciwna umowie. Wśród sceptycznych krajów wymienia się także Włochy, Austrię i Irlandię.
Polscy europosłowie chcą dalszego wzmocnienia mechanizmów ochronnych. Także Paryż domaga się skuteczniejszych kontroli. Francuskie władze chcą też gwarancji, że produkty z importu spełniają normy europejskie oraz zakazu używania w produktach z Mercosur pestycydów niedozwolonych w UE. Forsowana ma być też dodatkowa zmiana nakładająca na eksporterów w krajach Mercosuru obowiązek stosowania standardów unijnych.
Umowa UE-Mercosur została ogłoszona w grudniu 2024 r. po 25 latach negocjacji. Dokument zakłada preferencje celne dla produktów rolnych z krajów Mercosuru. Z tego powodu niektóre państwa zgłaszają obawy o wpływ zwiększonego importu na rodzimy sektor rolniczy.
Blok Mercosur tworzą Brazylia, Argentyna, Boliwia, Paragwaj i Urugwaj.
Źródło: PAP