Tańsze kredyty i samochody oraz pobity rekord sprzedaży. Dobra prognoza dla polskiego rynku motoryzacyjnego

To dobra prognoza dla tych, którzy chcą w tym roku kupić nowe auto. Zdaniem jej twórców spadną ceny pojazdów, stanieją kredyty, a dzięki temu sprzedaż nowych samochodów pobije rekordy.

Z danych Samar wynika, że w 2025 padł rekord rejestracji nowych samochodów. Łączny wynik osobówek i dostawczych to 667,6 tys. pojazdów, co oznacza wzrost rdr o 8 proc. Obecny rok ma być jeszcze lepszy.

– Uważam, że rynek nie będzie miał problemów z zachowaniem w 2026 r. dynamiki wzrostu zbliżonej do ubiegłorocznej, tj. 6–8 proc., co oznaczałoby przebicie poziomu 700 tys. rejestracji, a być może dojście do ok. 720 tys. sprzedanych aut. Początek roku może jednak przynieść pewne odreagowanie po przyspieszonych decyzjach zakupu auta w listopadzie i w grudniu w celu zachowania prawa do wyższych odliczeń podatkowych – ocenia wiceprezes Superauto.pl Bartosz Chojnacki.

Sprzedaż napędzą chińskie auta

Jego zdaniem to efekt obecności chińskich marek na polskim rynku. Ich atrakcyjna oferta cenowa sprawiła, że spada import aut używanych (tylko w listopadzie nastąpił spadek o 10 proc., czyli o ok. 8 tys. samochodów). Chojnacki tłumaczy też, że chińskimi autami zainteresują się – dzięki konkurencyjnym cenom – floty biznesowe, które do tej pory związane były z europejskimi producentami.

– W 2026 r. utrzyma się silna presja cenowa, będą kontynuowane obniżki stóp procentowych, w efekcie czego raty za samochód zanotują dalszy spadek. W warunkach stabilnej sytuacji gospodarczej ułatwi to podejmowanie decyzji o zakupie auta, zarówno w firmach, jak i wśród indywidualnych konsumentów, co przełoży się na wzrost sprzedaży – wyjaśnił. Dzięki decyzjom Narodowy Bank Polski spadek rat kredytów samochodowych może sięgnąć nawet 25 proc. To zaś będzie istotną zachętą do kupna nowego pojazdu.

Do tego wzrośnie też dostępność chińskich samochodów, na które do tej pory trzeba było czekać po kilka miesięcy. Pojawią się również premiery wielu nowych modeli. A na chińską ofensywę zareagują pozostali producenci. To zaś oznacza spadek cen o ok. 5–7 proc. – Spadek ten może nastąpić albo przez rewizję cenników do poziomów z lat 2021–2022, albo przez politykę olbrzymich rabatów czy też doposażania pojazdów w standardowej cenie – prognozuje wiceprezes Superauto.pl.

Źródło: PAP