Toyota sprzedała najwięcej aut na świecie. Japoński koncern pokonał Volkswagena i Hyundaia
Toyota nie dała się zdetronizować w 2025 roku. Japoński koncern sprzedał więcej aut niż w 2024 roku i utrzymał pozycję lidera światowej sprzedaży samochodów.
Sprzedaż aut Toyoty i Lexusa wzrosła – jak pisze CNBC – o 3,7 proc. rdr i wyniosła 10,5 miliona samochodów. Japoński koncern wyprzedził więc Volkswagena, który sprzedał 9 milionów aut, oraz Hyundaia, który sprzedał 7,27 miliona samochodów.
Do tego sprzedaż samochodów Toyoty w USA wzrosła o 7,3 proc. rdr do 2,93 miliona sztuk. Najlepiej sprzedawały się samochody hybrydowe, takie jak Toyota Prius i Toyota RAV4. To pokazało – jak pisze CNBC – że podejście Toyoty do taryf celnych, wprowadzonych przez Donalda Trumpa, okazało się słuszne.
Koncern nie przerzucił bowiem kosztów ceł na klientów i nie podniósł cen. Skoncentrował się na lokalnej produkcji oraz cięciu kosztów. Z wyliczeń firmy wynika, że takie podejście kosztowało jednak Toyotę około 9,7 miliarda dolarów w roku fiskalnym, który zakończy się w marcu 2026 roku. Jednocześnie jednak Toyota podniosła prognozę zysku operacyjnego, który wzrósł dzięki redukcji kosztów oraz silnemu popytowi na japońskie auta poza USA.
Przez taryfy celne mocno ucierpiał za to Hyundai. O ile globalne przychody wzrosły rdr o 6 proc., o tyle zysk operacyjny spadł aż o 19,5 proc. Do tego, choć Korea Południowa zawarła umowę handlową z USA, zgodnie z którą produkty koreańskie miały być od listopada 2025 roku objęte cłem w wysokości 15 proc., to Donald Trump grozi kolejnymi podwyżkami taryf. Prezydent USA oskarża bowiem Seul, że parlament nie wprowadził jeszcze zapisów umowy do obowiązującego prawa.
Taryfy celne mocniej uderzają w Hyundaia niż w Toyotę, ponieważ tylko 40 proc. samochodów sprzedawanych w USA pochodzi z amerykańskich fabryk koncernu. Reszta aut jest importowana.