Opóźnione spotkanie szefa MON z sekretarzem generalnym NATO. Przyczyną była usterka rządowego samolotu

Rządowy Gulfstream z szefem MON na pokładzie musiał zawrócić do Warszawy. Zapaliła się bowiem kontrolka informująca o usterce podwozia. To oznacza, że opóźni się spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Markiem Rutte w bazie Ramstein.

Samolot wystartował z Warszawy o 6:30, po krótkiej chwili musiał jednak zawrócić na lotnisko wojskowe – dowiedziała się PAP. Delegacja musiała poczekać na następną maszynę – Boeinga 737 – która wzniosła się w powietrze dopiero po godz. 10:00.

W niemieckim Ramstein, gdzie mieści się siedziba dowództwa sił lotniczych USA w Europie, szef MON ma w czwartek wziąć udział w spotkaniu z najważniejszymi dowódcami państw sojuszniczych, na zaproszenie dowódcy wojsk NATO w Europie, gen. Alexusa Grynkevicha. Planowane jest także spotkanie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte.

Źródło: PAP