Bosch zwalnia 20 tys. pracowników. Niemiecka gospodarka pod presją
Niemiecki koncern Bosch ogłosił zwolnienie 20 tys. osób po spadku zysków o połowę w ubiegłym roku. Wzrost bezrobocia do 6,6 proc. w styczniu ujawnia narastające problemy przemysłu i rodzi presję na rząd kanclerza Merza.
Niemiecki gigant przemysłowy Bosch potwierdził w piątek plany zwolnienia 20 tys. pracowników. Decyzja wynika ze spadku zysków firmy o niemal połowę w 2025 roku i pokazuje rosnące trudności w sektorze produkcyjnym Niemiec.
Dane urzędowe z piątku wskazują, że stopa bezrobocia w Niemczech wzrosła do 6,6 proc., co jest najwyższym poziomem od dwunastu lat. Liczba bezrobotnych przekroczyła w styczniu trzy miliony.
„Obecnie na rynku pracy panuje niewielka dynamika. Na początku roku bezrobocie znacznie wzrosło z przyczyn sezonowych i ponownie przekroczyło granicę trzech milionów” – powiedziała Andrea Nahles, przewodnicząca Federalnej Agencji Zatrudnienia (BA), podczas comiesięcznej konferencji prasowej w Norymberdze.
Z powodu przerwy zimowej bezrobocie wzrosło o 177 tys. do 3 085 000 w styczniu 2026 r. Po uwzględnieniu czynników sezonowych, pozostało ono bez zmian w porównaniu z poprzednim miesiącem. Stopa bezrobocia wzrosła o 0,4 punktu procentowego do 6,6 proc. W porównaniu ze styczniem ubiegłego roku liczba bezrobotnych wzrosła o 92 tys. Stopa bezrobocia wzrosła o 0,2 punktu procentowego w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku.
„Rzeczywistość gospodarcza znajduje odzwierciedlenie w naszych wynikach” – powiedział Stefan Hartung, prezes Bosch. Dodał, że 2025 r. jest dla firmy „trudny, a miejscami bolesny”. Bosch jest jednym z głównych dostawców części dla przemysłu motoryzacyjnego.
Decyzja o zwolnieniach następuje w czasie pogłębiającego się kryzysu w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym. Sektor, będący od lat filarem niemieckiego przemysłu, odnotowuje szybkie spadki zatrudnienia. Według badań EY w 2025 r. utracono ponad 50 tys. miejsc pracy w branży samochodowej.
Problemy motoryzacji stają się politycznym wyzwaniem dla rządu w Berlinie i dla całej Europy. Kiedyś kluczowa dla niemieckiej gospodarki branża, dziś zmaga się z polityką dotyczącą pojazdów elektrycznych, rosnącymi kosztami energii i agresywną konkurencją ze strony chińskich producentów.
Słabnący sektor dostawców zwiększa ryzyko utraty konkurencyjności. Rosnące zwolnienia i opóźnienia w inwestycjach wywierają presję na rząd kanclerza Friedricha Merza. Pracownicy, związki zawodowe i liderzy przemysłu domagają się rewizji strategii przemysłowej Niemiec.
Eksperci ostrzegają, że problemy w motoryzacji i przemyśle mogą osłabić pozycję Niemiec jako europejskiej potęgi gospodarczej. Kryzys w największym sektorze przemysłowym kraju zwiększa wątpliwości w Niemczech i w całej Europie co do zdolności kraju do utrzymania swojej roli gospodarczej.
Źródło: Politico, BA