7 rzeczy, które trzeba wiedzieć, by zacząć inwestować. Giełdowy pakiet startowy
Giełda nie jest już tylko miejscem dla elitarnej grupy profesjonalistów. Dzięki postępowi technologicznemu i rozwojowi oferty produktowej instytucji każdy Polak może zostać inwestorem. Inwestować można w każdej chwili, w dodatku za dowolną, nawet symboliczną kwotę. Na starcie warto jednak się zapoznać z podstawami rynków finansowych.
Fot. Getty Images
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak w praktyce dokonać pierwszej inwestycji giełdowej przez internet krok po kroku.
- Ile pieniędzy naprawdę trzeba mieć, żeby zacząć inwestować rozsądnie i bez nadmiernego stresu.
- Jak połączyć akcje i obligacje, żeby ograniczyć ryzyko i nie panikować przy spadkach.
Pamiętamy czasy, w których inwestowanie giełdowe było w Polsce czymś nowym i ekscytującym. Utarło się wtedy takie przeświadczenie, że kupowanie instrumentów finansowych to zajęcie dla specjalistów. Osób, które codziennie (wtedy jeszcze w gazecie) sprawdzają notowania i czytają nowinki giełdowe, podczas prywatnych rozmów rzucają nazwami spółek, a na przerwie obiadowej w pracy przez telefon składają u maklera zlecenie kupna lub sprzedaży.
To już nie wróci. Zacznijmy od tego, że kupować i sprzedawać instrumenty finansowe można w sekundę w aplikacji mobilnej, a notowania i newsy przeglądać na bieżąco w internecie. Co najważniejsze, w łatwy sposób można też zyskać wiedzę na temat inwestowania. Tego, jakie są aktywa, jak je kupić, gdzie i za ile. Dosłownie każdy może stać się giełdowym wyjadaczem i inwestować często z lepszym skutkiem niż samozwańczy specjaliści.
Oczywiście specjalistyczna wiedza nadal się przydaje. Dziś po nią również można sięgać łatwiej niż kiedyś dzięki dostępowi do materiałów i ekspertów renomowanych instytucji finansowych. Zanim jednak zajdzie potrzeba, by z tej pomocy skorzystać, warto poznać absolutne podstawy świata inwestycji. To takie kwestie, o których nie wszyscy wiedzą, bo boją się zapytać. Oto 7 rzeczy, które trzeba wiedzieć, by zacząć inwestować.
1. Rynek akcji jest jak sklep, w którym możesz kupić akcje
Rynek akcji to miejsce, w którym spotykają się inwestorzy, by kupić lub sprzedać sobie akcje, czyli małą część wybranej spółki notowanej na giełdzie. By wzmocnić swoją kondycję finansową i wizerunek spółki wchodzą na giełdę i na niej oferują inwestorom część swojego biznesu w zamian za gotówkę. Inwestorzy kupują akcje, licząc, że posiadana przez nich część biznesu zyska na wartości – wtedy będą mogli ją sprzedać komuś innemu i w ten sposób zarobić.
Cena akcji w pierwszej ofercie publicznej (IPO) ustalana jest przez spółkę, ale po rozpoczęciu notowań, wpływa na nią zgłaszany popyt inwestorów. Ten wzrasta lub spada przy publikacji wyników finansowych spółki, pojawieniu się informacji istotnych dla spółki lub branży, w której się znajduje lub w związku ze zmianą nastrojów gospodarce kraju, gdzie spółka działa lub jest notowana.
2. Fundusze i programy emerytalne, czyli sposób na większy spokój
Fundusze są jak skarbonka profesjonalnego inwestora, do której wiele osób wpłaca pieniądze. Inwestor wykorzystuje te pieniądze do inwestycji w wiele różnych, ale z góry określonych aktywów, by pomnożyć powierzone mu pieniądze i móc je oddać właścicielom z zyskiem, po pobraniu prowizji. Każdy fundusz składa się z jednostek o określonej wartości, a ich zakup za daną kwotę równa się wpłaceniu tej kwoty do funduszu.
Zazwyczaj fundusze mają jasną strategię i profil ryzyka, ale też temat inwestycyjny, który dotyczy nie tylko aktywów, w które będzie inwestował, ale także ich pochodzenia i ewentualnie branży czy rozmiaru spółki, jeśli mówimy o akcjach lub terminie zapadalności w przypadku obligacji skarbowych. Są nawet takie fundusze, których strategią jest inwestowanie w inne fundusze.
Jednostki funduszy można kupić samodzielnie lub za pośrednictwem programów emerytalnych, takich jak IKE, IKZE czy np. OIPE. Są to rozwiązania stworzone z myślą o długoterminowym oszczędzaniu na przyszłą emeryturę, które oferują określone korzyści podatkowe w zamian za spełnienie ustawowych warunków.
IKE (Indywidualne Konto Emerytalne) pozwala uniknąć 19 proc. podatku od zysków kapitałowych, jeśli wypłata zainwestowanych pieniędzy nastąpi po ukończeniu 60 roku życia (lub 55 roku życia w przypadku nabycia uprawnień emerytalnych) oraz po spełnieniu wymogu dotyczącego minimalnego okresu wpłat.
IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego) umożliwia odliczenie wpłat od podstawy opodatkowania w rocznym zeznaniu PIT, natomiast wypłata środków po ukończeniu 65 roku życia (i przy spełnieniu wymaganego okresu wpłat) podlega zryczałtowanemu podatkowi w wysokości 10 proc.
OIPE (Ogólnoeuropejski Indywidualny Produkt Emerytalny) to dobrowolny, możliwy do przenoszenia między krajami UE produkt emerytalny. W Polsce korzysta on z takich samych zasad podatkowych jak IKE, co oznacza zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych przy wypłacie po ukończeniu 60 roku życia (lub 55 lat w przypadku nabycia uprawnień emerytalnych), pod warunkiem spełnienia ustawowych wymogów.
Komentarz partnera cyklu
Najważniejsze kwestie
Zanim jednak zainwestujemy pierwsze środki na giełdzie, to warto zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze mieć tzw. poduszkę bezpieczeństwa, czyli oszczędności ulokowane w bardzo bezpieczne instrumenty (np. lokata, obligacje detaliczne skarbowe). Po drugie trzeba zdobyć nieco wiedzy na temat instrumentów notowanych na giełdzie, ale także tego, jak działa rynek, jak jest związany z makroekonomią. W dobie internetu zdobycie takiej podstawowej wiedzy jest bardzo proste.
Kolejnym krokiem powinno być określenie swojej tolerancji na ryzyko. Im większą przejściowo stratę inwestor jest w stanie zaakceptować, tym bardziej agresywnie może inwestować na giełdzie. Następnie można zastanowić się nad swoją strategią inwestycyjną – czy będzie to inwestowanie długoterminowe, czy krótkoterminowe, w instrumenty krajowe czy zagraniczne itp.
To baza, od której można faktycznie zacząć. Aby to zrobić, wystarczą małe kwoty. Już za kilkaset złotych można kupić ETF i zbudować pierwszy portfel. Jeśli jednak ktoś chciałby bezpośrednio inwestować w akcje, to ten kapitał powinien być nieco większy i wynosić co najmniej kilka tysięcy złotych.
Ostatnim elementem jest wybór instytucji za pośrednictwem, której będziemy inwestować. Warto kierować się nie tylko wysokością opłat, ale dodatkowymi usługami, takimi jak doradztwo inwestycyjne, dostęp do raportów, analiz itp.
3. Prościej być nie może, czyli inwestowanie przez internet
Zarówno akcje, jak i jednostki wspomnianych funduszy można kupić na różne sposoby, ale najprościej jest przez stronę internetową lub aplikację mobilną jednego z polskich domów maklerskich, zarówno powiązanych z bankiem (np. BM PKO BP), jak i tych samodzielnych (np. XTB). Cały proces można sprowadzić do trzech kroków: wejścia na platformę inwestycyjną, wyboru aktywa i dokonania zakupu za określoną kwotę.
Wyobraźcie sobie, że chcecie kupić cokolwiek innego, np. pieczywo. Najpierw musicie wybrać piekarnię (platforma inwestycyjna), następnie do niej wejść (założyć konto na platformie), wybrać rodzaj pieczywa (dokonać wyboru aktywa inwestycyjnego) i następnie zapłacić. Większość platform inwestycyjnych pobiera opłaty od zleceń kupna i sprzedaży, więc załóżmy, że piekarnia pobiera opłatę za siatkę, w której dostaliście swój wymarzony chleb.
Tak jest przy samodzielnym zakupie aktywów. Jeżeli korzystacie z funduszy, to tak jakbyście kogoś wysłali, by za was kupował i sprzedawał pieczywo. On poniesie koszty siatek, ale na was nałoży opłatę za swoją robociznę, czyli potencjalny zysk z handlu.
Oczywiście różnica jest taka, że pieczywo zjadamy, a akcje czy obligacje trzymamy, by w przyszłości je odsprzedać. Długoterminowe inwestowanie, np. z myślą o emeryturze, można jednak porównać do jedzenia chleba – posiłek daje siłę do pracy i pomnażania majątku, tak jak regularne wpłaty na giełdę powodują, że pieniądze na siebie pracują i potencjalny zysk z inwestycji będzie większy.
4. Inwestowanie to szansa, ale też ryzyko
Po co inwestujemy? Większość osób odpowiedziałaby na to jednym głosem: by zarabiać. Kupując aktywa giełdowe, myślimy głównie o tym, jaką stopę zwrotu mogą nam przynieść. Nie sposób to przewidzieć, ale w praktyce da się oszacować.
Potencjalnie niską stopę zwrotu, bliską poziomu inflacji, przyniosą obligacje skarbowe. Kto kupi je bezpośrednio od emitenta i będzie trzymał do upływu okresu zapadalności, ten będzie miał stopę zwrotu zgodną z oprocentowaniem obligacji. W przypadku zakupu lub sprzedaży na rynku wtórnym w grę wchodzi też ewentualny zysk z handlu (w tym specjalizują się np. fundusze).
Na wyższą stopę zwrotu jest szansa z inwestycji w akcje. Na przestrzeni ostatnich 70 lat główny indeks amerykańskich akcji, czyli S&P 500 miał średnią roczną dwucyfrową stopę zwrotu. Różnica względem obligacji jest jednak taka, że ceny akcji znacznie bardziej się wahają i w krótkim terminie mogą narazić inwestora na księgową stratę. Obligacje rosną powoli, ale stabilnie.
Jedno z legendarnych prawideł giełdowych mówi, że im wyższa oczekiwana stopa zwrotu, tym większe ryzyko. Można ryzyko ograniczać, inwestując np. część pieniędzy w akcje, a drugą w obligacje (mówi się na to dywersyfikacja), ale wtedy też potencjalna nagroda jest niższa. Grunt to przed rozpoczęciem inwestowania ustalić sobie strategię – horyzont czasowy, cel inwestycji, planowaną stopę zwrotu, tolerancję na ryzyko – by nie panikować w trudnych momentach.
5. Ty najlepiej wiesz, czego potrzebujesz
Tu płynnie przechodzimy do kolejnego punktu. Wiele jest głosów z zewnątrz na temat inwestowania, które mogą przytłaczać. Znajomy podzielił się z tobą świetnym pomysłem na inwestycję, influencer mówi o spółce, której kurs wkrótce wystrzeli. Dużo jest presji, która może spowodować inwestycję bez namysłu. Taka może nie tylko dużo kosztować, ale także obrzydzić inwestowanie na długie lata.
Warto zadać sobie pytanie, po co w ogóle chcę inwestować? Jakie są moje cele: myślę o zabawie i potencjalnym szybkim zysku czy konsekwentnym odkładaniu pieniędzy i mnożeniu ich z myślą o emeryturze? W zależności od odpowiedzi należy dalej podjąć odpowiednie krok, czyli wybrać odpowiednie aktywa, platformę i sposób zakupu oraz zgłębić informacje na temat wybranych aktywów (tylko ze sprawdzonych źródeł i od renomowanych ekspertów).
Komentarz partnera cyklu
Inwestorzy mają lepiej niż kiedykolwiek
Współczesne platformy inwestycyjne zdemokratyzowały rynek na kilku poziomach. Po pierwsze, kapitał, ponieważ inwestowanie nie jest już zarezerwowane dla osób z dużymi środkami. Dostęp do akcji ułamkowych, ETF czy szerokiej gamy instrumentów sprawia, że pierwsze kroki można postawić nawet przy niewielkich kwotach. Po drugie, wiedza, ponieważ edukacja inwestycyjna przestała być hermetyczna. Materiały wideo, webinary, komentarze rynkowe i symulatory pozwalają zrozumieć mechanizmy rynku bez specjalistycznego zaplecza. Co więcej, duża część tej wiedzy jest obecnie dostępna bez potrzeby ponoszenia dodatkowych kosztów.
Nie bez znaczenia jest też technologia. Intuicyjne interfejsy, szybki dostęp do danych, wykresów i analiz sprawiają, że inwestowanie staje się naturalnym rozszerzeniem codziennego korzystania z aplikacji finansowych. To obniża barierę psychologiczną. Giełda przestaje być abstrakcyjnym „światem ekspertów”, a zaczyna być realnym narzędziem do budowania doświadczenia rynkowego.
W efekcie decyzja o rozpoczęciu inwestowania coraz rzadziej wynika z presji czy mody, a coraz częściej z poczucia kontroli i zrozumienia. Demokratyzacja rynków nie polega na obietnicach, lecz na dostępie – do narzędzi, informacji i realnych możliwości działania. I właśnie to sprawia, że dziś rozpoczęcie inwestowania jest łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej.
6. Inwestuj tyle, ile możesz. Nie przesadzaj
Jednym z powszechnych błędnych przekonań na temat inwestowania jest to, że trzeba mieć dużo pieniędzy, aby się nim zajmować. Wielu małych inwestorów, którzy stopniowo wpłacają na giełdę małe kwoty, może mieć lepsze wyniki niż grube ryby, inwestujące jednorazowo duże kwoty.
Kto ma odrobinę oszczędności, nie jest zadłużony, ten może sobie pozwolić na niewielką comiesięczną inwestycję, nawet 50 zł, które z czasem przekuje się w większą sumę. Grunt to nie inwestować tyle, by potencjalna strata wywołałaby stres i zagrożenie dla stabilności finansowej. Warto też ustalić możliwie długi horyzont czasowy inwestycji, który pozwoli uśrednić krótkoterminowe istotne wzrosty i spadki notowań.
Plebiscyt XYZ
Wasz głos
Nie ma gotowych recept na skuteczne inwestowanie – dlatego nie oczekujcie tu rekomendacji typu „kupuj to, sprzedaj tamto”. Chcemy połączyć wiedzę ekspertów z doświadczeniami czytelników. Mamy też do Was nietypową prośbę.
Podzielcie się z nami Waszymi historiami – dlaczego zaczęliście inwestować, z czym macie problemy, co was interesuje w rynkach finansowych. Nie ma znaczenia, czy obracacie milionami, czy dopiero założyliście konto IKE oraz czy inwestujecie od trzech tygodni, trzech miesięcy czy 33 lat.
Czekamy na Wasze wiadomości pod adresem mikolaj.smilowski@xyz.pl.
Autorzy najciekawszych historii zostaną zaproszeni do naszej redakcji i wezmą udział w nagraniach wideo.
7. Nie graj Wilka z Wall Street
Myśląc o inwestowaniu giełdowym, możecie mieć przed oczami siedzących nerwowo przed komputerem młodzieńców, Wyskakują w powietrze, ciesząc się z udanej inwestycji lub chowają twarz w dłoniach po wygenerowaniu koszmarnej straty. Prawdziwe inwestowanie długoterminowe, a nie spekulacja, bywa na co dzień nudne i pozbawione wielkich emocji.
Na szczęście giełdowa codzienność to nie Hollywood, pełne przepychu, adrenaliny i gry o wielką stawkę. Wystarczy wybrać kilka akcji, obligacji lub funduszy, wpłacać pieniądze regularnie i czekać, by za kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt lat je wypłacić z możliwie dużym zyskiem. Takie pragmatyczne podejście do inwestowania – oparte na strategii, powtarzalnych czynnościach i trzymaniu się schematu – pozwala nie tylko zachować spokój, ale także zagwarantować możliwie małą liczbę emocjonalnych i potencjalnie brzemiennych w skutkach decyzji inwestycyjnych.
Główne wnioski
- Inwestowanie na giełdzie nie jest już zarezerwowane dla wąskiej grupy specjalistów. Rozwój technologii i oferty instytucji finansowych sprawił, że kupno akcji czy funduszy jest dziś dostępne dla szerokiego grona osób i możliwe nawet przy niewielkich kwotach. Transakcje można realizować przez internet lub aplikacje mobilne domów maklerskich. Kluczowe jest jednak zrozumienie podstaw działania rynku, w tym mechanizmu kształtowania cen akcji oraz roli popytu, wyników finansowych spółek i sytuacji gospodarczej.
- Fundusze polegają na zbiorowym inwestowaniu środków według określonej strategii i profilu ryzyka. Programy emerytalne oferują określone preferencje podatkowe pod warunkiem spełnienia ustawowych wymogów dotyczących wieku i okresu wpłat. Wskazano różnice w sposobie opodatkowania oraz momentach, w których możliwa jest wypłata środków bez utraty korzyści.
- Obligacje skarbowe charakteryzują się niższą, bardziej stabilną stopą zwrotu, natomiast akcje mogą przynieść wyższe zyski, ale wiążą się z większymi wahaniami cen. W tekście zwrócono uwagę na znaczenie dywersyfikacji, określenia celu inwestycyjnego i horyzontu czasowego oraz inwestowania środków, których ewentualna utrata nie zagrozi stabilności finansowej. Długoterminowe podejście przedstawiono jako sposób ograniczania wpływu krótkoterminowych wahań rynku.



