Kategoria artykułu: Biznes

Strajk głodowy w kopalni Solino, czyli walka o magazyn ropy i aktywa spółki Sebastiana Kulczyka

Kilku pracowników należących do Orlenu Inowrocławskich Kopalni Soli Solino prowadzi protest głodowy. Chcą zwrócić uwagę polskiego rządu na ryzyko utraty strategicznej infrastruktury związanej z magazynowaniem ropy i paliw. Istotną rolę w tej układance odgrywa Qemetica z portfela biznesmena Sebastiana Kulczyka. Spółka negocjuje z Orlenem kluczową dla obu firm umowę.

Logo kopalni Solino z grupy Orlen
IKS Solino w Inowrocławiu jest największym w Polsce producentem solanki, a w swoich kawernach magazynuje ropę naftową i paliwa. Fot. PAP/Tytus Żmijewski

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego kilku pracowników kopalni Solino podjęło strajk głodowy.
  2. Jaka jest odpowiedź Orlenu na ten protest.
  3. Jak do sprawy odnosi się główny kontrahent Solino – spółka Qemetica.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Od niedzieli 15 marca czterech pracowników Inowrocławskich Kopalni Soli Solino z grupy Orlen prowadzi protest głodowy. To największy w kraju producent solanki, wykorzystywanej m.in. do produkcji soli i sody. Zatrudnia on około 250 osób. Solino ma dwie kopalnie: w Górze i Mogilnie koło Inowrocławia. Spółka eksploatuje złoża soli metodą otworową. Górnicy nie zjeżdżają więc pod ziemię, tylko wypłukują solankę z otworów. Roztwór płynie następnie rurociągami do zakładu chemicznego Anwil z grupy Orlen oraz do dwóch fabryk firmy Qemetica (dawniej Ciech), należącej do biznesmena Sebastiana Kulczyka.

Solino pełni jeszcze jedną ważną rolę: w swoich kawernach magazynuje ropę naftową i paliwa. W pustych przestrzeniach pod ziemią po zakończeniu eksploatacji złóż soli tworzą się idealne warunki do przechowywania tego typu produktów. Solino posiada więc największy w Polsce magazyn ropy i paliw o łącznej pojemności około 5,8 mln m sześc. Stanowi to około 47 proc. krajowych pojemności magazynów na ropę naftową i 20 proc. pojemności na paliwa ciekłe (dane Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych).

Pracownicy Solino alarmują, że dochodzi do systematycznego osłabiania krajowej produkcji soli i sody oraz zaplecza technologicznego niezbędnego do utrzymania podziemnych magazynów paliw.

„Nie chodzi więc o pieniądze. Chodzi o rzeczy znacznie poważniejsze: o przyszłość zakładu, o miejsca pracy, o strategiczną infrastrukturę, o bezpieczeństwo magazynowe i surowcowe państwa oraz o to, czy ktoś w ogóle zamierza traktować te kwestie serio” – podkreślają związkowcy z Solidarności działającej przy IKS Solino. To ten związek reprezentuje protestujących pracowników.

Sieć zależności

Związkowcy są zaniepokojeni sytuacją IKS Solino z powodu problemów na rynku sody. Jedynym w Polsce producentem sody kalcynowej, używanej do produkcji szkła, jest Qemetica. Jej zakłady sodowe znajdują się w Inowrocławiu i Janikowie. To do nich płynie solanka z kopalń Solino. Jednak w ubiegłym roku Qemetica poinformowała o konieczności wstrzymania produkcji sody w Janikowie. Przyczyną były rosnące koszty i silna konkurencja ze strony tureckich producentów. Proces wygaszania produkcji sody w janikowskim zakładzie zakończył się jesienią 2025 r. Dla Solino oznacza to mniejszą sprzedaż solanki.

W Janikowie Qemetica pozostawiła natomiast warzelnię soli. To ważne z punktu widzenia Solino, bo dzięki temu zakład wciąż odbiera solankę. Część wyprodukowanej tam soli trafia z powrotem do Solino, które sprzedaje ją później sieciom handlowym pod własną marką.

W praktyce oba zakłady są ze sobą ściśle powiązane technologicznie. W procesie tworzenia i utrzymywania podziemnych magazynów ropy i paliw w kawernach solnych powstaje solanka, którą trzeba na bieżąco odbierać i zagospodarować. Qemetica potrzebuje solanki z kopalń Solino, aby produkować sodę i sól, a IKS Solino potrzebuje Qemetiki do utylizacji solanki, by zapewnić elastyczną i bezpieczną pracę magazynów paliw.

Sześć postulatów protestujących

Protestująca załoga wystosowała pismo do premiera Donalda Tuska i ministra energii Miłosza Motyki. W pierwszej kolejności domaga się przejęcia przez Skarb Państwa kontroli nad strategicznymi aktywami Qemetiki związanymi z produkcją sody i soli. W praktyce oznaczałoby to renacjonalizację tych zakładów, ponieważ grupa Kulczyk Investments w 2014 r. kupiła je od państwa.

Kolejny postulat to przedłożenie przez Radę Ministrów rządowego programu dla kompleksu energetycznego na Kujawach w celu zagospodarowania złóż soli Łanięta, Lubień i Damasławek. Mogą zostać wykorzystane pod budowy podziemnych magazynów gazu, ropy czy wodoru.

Trzecim żądaniem załogi Solino jest budowa przez Orlen własnej warzelni soli. Zdaniem protestujących jest to niezbędne, aby zwiększyć produkcję solanki i tym samym tworzyć nowe pojemności magazynowe. Orlen jak dotąd nie przedstawił takich planów inwestycyjnych.

Pracownicy chcą także powołania spółki celowej do realizacji programu bezpieczeństwa solno-magazynowego państwa. Udziały w tej spółce należałyby do Skarbu Państwa, państwowych spółek energetyczno-paliwowych, samorządów i przedstawicieli załogi. Nowa spółka miałaby się zająć m.in. przejęciem aktywów Qemetiki, koordynacją zagospodarowania złóż, budową podziemnych magazynów i budową warzelni soli.

Protestujący żądają też „natychmiastowego wstrzymania wszelkich działań prowadzących do nieodwracalnej likwidacji, demontażu lub wyprzedaży infrastruktury o znaczeniu strategicznym”.

Szóstym postulatem jest przedstawienie przez rząd pełnej informacji, kto przejął rynek sody po zamknięciu zakładów Qemetiki w Rumunii (w 2019 r.) i Janikowie. Załoga Solino chce też wiedzieć, czy rząd analizował wpływ tych zmian na bezpieczeństwo surowcowe i przemysłowe kraju.

Orlen zaskoczony

W reakcji na rozpoczęcie protestu głodowego Orlen poinformował, że związek zawodowy nie zgłosił wcześniej swoich postulatów ani w ramach dialogu społecznego, ani nawet w formie pisma skierowanego do spółki. Według Orlenu Solidarność – jako jedyna z pięciu działających organizacji związkowych w spółce – od kilku miesięcy ignorowała zaproszenia na rozmowy z zarządem.

W odpowiedzi na to Solidarność informuje, że rozmowy z zarządem dotyczyły wzrostu wynagrodzeń, a tu walka toczy się o coś zupełnie innego.

„Rozmawiamy o strategicznych aktywach, bezpieczeństwie surowcowym, przyszłości regionu, miejscach pracy i degradacji potencjału przemysłowego. A tymczasem opinii publicznej serwuje się opowieść, że problemem jest rzekomo niewłaściwa forma zgłoszenia postulatów. Genialne. Płonie dom, ale najważniejsze, że lokator nie złożył zawiadomienia w dwóch egzemplarzach” – ripostuje Solidarność.

Magazyny działają prawidłowo

Orlen nie widzi też żadnego ryzyka dla działania kopalń soli oraz magazynów paliw.

– Magazyny funkcjonują w sposób ciągły i bezpieczny, ich pojemność nie została ograniczona, a spółka nie prowadzi działań zmierzających do likwidacji infrastruktury magazynowej. Wręcz przeciwnie – Solino realizuje projekty modernizacyjne i rozwojowe, które wzmacniają długoterminową sprawność systemu magazynowego, kluczowego dla bezpieczeństwa energetycznego państwa. Dlatego nie widzimy obecnie żadnego ryzyka utraty możliwości składowania ropy naftowej i paliw w podziemnych magazynach kawernowych zarządzanych przez Solino – przekonuje nas biuro prasowe Orlenu.

Paliwowy koncern zapewnia też, że wstrzymanie produkcji sody w zakładzie w Janikowie nie wpływa negatywnie na działanie systemu magazynowego IKS Solino.

– Wręcz przeciwnie, zmniejszone odbiory solanki przez Qemetikę pozwolą na dłuższą eksploatację obecnych złóż soli w Górze i Mogilnie. System magazynowy działa niezależnie i pozostaje w pełni operacyjny. Obecnie Solino oraz zakłady chemiczne w regionie są powiązane gospodarczo – zakłady w Janikowie i Inowrocławiu odbierają solankę, a współpraca opiera się na obowiązujących umowach handlowych. Nie ma jednak podstaw do twierdzenia, że ewentualne zmiany po stronie kontrahenta automatycznie oznaczałyby paraliż systemu magazynowego czy zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa – tłumaczy biuro prasowe Orlenu.

Produkcja soli z rekordowymi wynikami

Zapytaliśmy też Qemetikę, czy popiera postulaty pracowników Solino dotyczące przejęcia przez państwo aktywów sodowych grupy. Dla Qemetiki to tylko jeden z kilku segmentów biznesowych, a sytuacja na rynku sody w Europie jest nadal bardzo trudna.

– Co do zasady nie komentujemy tego typu doniesień. Mamy swoje wyzwania, nie jest to przedmiotem naszych rozważań – odpowiada biuro prasowe Qemetiki.

Ministerstwo Aktywów Państwowych nie odpowiedziało na nasze pytania w tej sprawie.

Chemiczna spółka zapewnia natomiast, że nie planuje wstrzymania produkcji soli w Janikowie.

– Nie mamy takich planów. Biznes solny Qemetiki jest dziś w bardzo dobrej formie. Mamy dwa prężnie działające zakłady solne – w Janikowie i niemieckim Stassfurcie, silną pozycją rynkową i dojrzały zespół. To efekt kilku bardzo intensywnych lat: uruchomienia nowej warzelni soli w Niemczech, utrzymania i rozwoju zakładu w Janikowie, poprawy efektywności i rozwoju sprzedaży. Dzięki temu dziś nasza jednostka biznesowa „sól” ma najlepsze wyniki w swojej historii – podkreśla biuro prasowego Qemetiki.

Solne negocjacje

Obecnie trwają negocjacje pomiędzy Qemetiką a grupą Orlen w sprawie sprzedaży soli. Poprzedni kontrakt na dostawy soli z warzelni w Janikowie do Orlenu wygasł z końcem 2025 r. Jak przekonuje chemiczna grupa, pomimo tego w styczniu i lutym 2026 r. Qemetica zrealizowała pomostowe dostawy tego produktu, aby umożliwić ciągłość funkcjonowania IKS Solino.

– Sytuacja europejskiego przemysłu chemicznego jest obecnie trudna, przez co w zeszłym roku musieliśmy zahibernować zakład sodowy w Janikowie, a obecnie walczymy o utrzymanie konkurencyjności zakładu w Inowrocławiu. W tej sytuacji musimy podejmować decyzje na podstawie długoterminowego interesu tych fabryk i bezpieczeństwa miejsc pracy w naszych zakładach. Prowadzimy konstruktywne negocjacje z grupą Orlen i wierzymy, że jesteśmy blisko wypracowania rozwiązania, które będzie korzystne zarówno dla Qemetiki, jak i dla IKS Solino – zaznacza Qemetica.

Orlen potwierdza, że umowa dotycząca sprzedaży soli oraz współpracy pomiędzy Solino a Qemetiką jest w trakcie negocjacji. Zaznacza jednocześnie, że Solino pozyskuje sól także od Anwilu.

Gotowi na długi protest

To już kolejny protest w IKS Solino. Pracownicy podjęli strajk głodowy także w 2006 r. i trwał on 16 dni. Kolejna głodówka, w 2007 r., była rotacyjna i trwała ponad 40 dni. Trzecia tego typu akcja protestacyjna ruszyła w październiku 2014 r. i zakończyła się dopiero w styczniu 2015 r. W sumie rotacyjna głodówka trwała wówczas 94 dni. Dziś związkowcy ostrzegają, że mają doświadczenie i są gotowi na prowadzenie długofalowego protestu.

Główne wnioski

  1. Czterech pracowników Inowrocławskich Kopalni Soli Solino z grupy Orlen od niedzieli 15 marca prowadzi protest głodowy. IKS Solino to największy w kraju producent solanki, wykorzystywanej m.in. do produkcji soli i sody. Zatrudnia on około 250 osób. Pełni też ważną rolę dla bezpieczeństwa dostaw surowców: w pustych przestrzeniach po eksploatacji złóż soli spółka przechowuje ropę naftową i paliwa. Solino ma największy magazyn ropy w naszym kraju.
  2. Protestujący domagają się m.in. odkupienia przez państwo od prywatnej spółki Qemetica zakładów produkcji sody i soli. Fabryki są kluczowymi odbiorcami solanki z kopalń Solino. Qemetica wstrzymała niedawno produkcję sody w Janikowie i załoga Solino obawia się, że może dojść do dalszej likwidacji biznesu sodowo-solnego w regionie. Protestujący domagają się też od Orlenu budowy własnej warzelni soli. Do tej pory grupa Orlen kupowała gotową sól do Qemetiki, ale z końcem 2025 r. wygasła umowa handlowa. Obecnie trwają trudne negocjacje kolejnego kontraktu dotyczącego zakupu soli oraz warunków współpracy pomiędzy Solino a Qemetiką.
  3. Qemetica zapewnia, że nie planuje likwidacji zakładu produkującego sól. Nie chce natomiast komentować postulatów dotyczących odkupienia przez państwo niektórych aktywów spółki. Podkreśla, że rynek sody jest bardzo wymagający, za to biznes solny grupy ma obecnie najlepsze wyniki w swojej historii. Orlen z kolei zapewnia, że magazyny Solino funkcjonują w sposób ciągły i bezpieczny, ich pojemność nie została ograniczona, a spółka nie prowadzi działań zmierzających do ich likwidacji. Wręcz przeciwnie – Solino modernizuje swoje aktywa, aby zwiększyć sprawność całego systemu magazynowego.