Wojna na Bliskim Wschodzie. Trump mówi o możliwym wygaszaniu działań, ataki Izraela i Iranu trwają
Prezydent USA Donald Trump wskazał w piątek, że USA są blisko osiągnięcia celów na Bliskim Wschodzie i rozważają wygaszanie działań zbrojnych. Tymczasem Izrael kontynuował ataki na Bejrut i Teheran. Iran wystrzelił dwa pociski w kierunku amerykańsko-brytyjskiej bazy wojskowej na wyspie Diego Garcia na Oceanie Indyjskim.
„Jesteśmy bardzo blisko osiągnięcia naszych celów i rozważamy wygaszanie naszych wielkich wysiłków militarnych na Bliskim Wschodzie wobec terrorystycznego reżimu Iranu" – napisał na portalu Truth Social Donald Trump w nocy z piątku na sobotę polskiego czasu.
Jako cele wymienił całkowite zniszczenie irańskiego potencjału rakietowego, zniszczenie irańskiego przemysłu obronnego, wyeliminowanie marynarki wojennej i sił powietrznych Iranu, uniemożliwienie Iranowi osiągnięcie potencjału nuklearnego oraz ochronę sojuszników USA na Bliskim Wschodzie, w tym Izraela, Arabii Saudyjskiej, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu i Kuwejtu.
„Cieśnina Ormuz będzie musiała być strzeżona i kontrolowana, w razie potrzeby, przez inne narody, które z niej korzystają" – napisał Trump. Dodał, że USA nie będą robić tego same, ale mogą pomóc w ochronie cieśniny, jeśli zostaną o to poproszone. Trump napisał też, że ma być to dla tych krajów „łatwa operacja wojskowa", bo „zagrożenie ze strony Iranu zostanie wyeliminowane".
Izrael atakuje cele w Iranie i Libanie
Siły Obronne Izraela (IDF) kontynuowały ataki lotnicze w Teheranie. IDF wezwały także do „natychmiastowej ewakuacji” mieszkańców siedmiu dzielnic na południowych przedmieściach Bejrutu. W wyniku wojny przesiedlonych zostało już ponad milion mieszkańców Libanu. 19 marca Ministerstwo Zdrowia tego kraju podało, że zabitych zostało ponad tysiąc osób, w tym 79 kobiet i 118 dzieci. Zabitych zostało także 40 medyków.
WSJ: Iran zaatakował bazę USA i Wielkiej Brytanii na Oceanie Indyjskim
Iran wystrzelił dwa pociski balistyczne średniego zasięgu w kierunku bazy wojskowej USA i Wielkiej Brytanii na wyspie Diego Garcia na Oceanie Indyjskim – poinformował w piątek dziennik „Wall Street Journal”. Według źródeł w amerykańskiej administracji, żaden z pocisków nie trafił w cel. Biały Dom nie wydał oficjalnego komunikatu w tej sprawie.
Jedna z rakiet uległa awarii technicznej jeszcze w trakcie lotu. W kierunku drugiego pocisku amerykański okręt wojenny wystrzelił pocisk antybalistyczny SM-3 – podaje „WSJ".
Dziennik zwraca uwagę, że próba Teheranu uderzenia w cele oddalone o ok. 4 tys. km od terytorium kraju wskazuje, że irańskie pociski mogą mieć nawet dwukrotnie większy zasięg, niż dotychczas przyznawano. W ubiegłym miesiącu szef MSZ Iranu Abbas Aragczi twierdził bowiem, że ich zasięg ograniczono do 2 tys. km.
Atol Diego Garcia na Oceanie Indyjskim pełni funkcję strategicznego zaplecza dla amerykańskiego lotnictwa bombowego. Próba ataku nastąpiła krótko po tym, jak rząd w Londynie ogłosił, że wyraził zgodę na wykorzystanie przez USA swoich baz wojskowych do przeprowadzenia ataków na irańskie obiekty rakietowe, z których atakowane są statki w cieśninie Ormuz.
Państwa Zatoki Perskiej pod ostrzałem
Ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało o zestrzeleniu ponad 20 dronów, głównie na wschodzie kraju.
Władze Dubaju przekazały, że przeprowadziły „skuteczne operacje przechwytywania” dronów za pomocą systemów obronnych.
Resort obrony Kuwejtu również ogłosił, że odpiera „wrogie ataki rakietowe i dronowe”.
Teheran w komunikacie przekazanym przez państwowego nadawcę zagroził uderzeniem „decydującą siłą” w Zjednoczone Emiraty Arabskie w związku ze sporem o wyspy Abu Musa i Większy Tunb w cieśninie Ormuz.
Proirańska grupa Islamski Ruch Oporu w Iraku przyznała się do przeprowadzenia w ciągu ostatniej doby 27 operacji z użyciem bezzałogowców i pocisków rakietowych wymierzonych „przeciwko bazom wroga w Iraku i w regionie”. Wcześniej media informowały o ataku na obiekt dyplomatyczny i logistyczny przy lotnisku w Bagdadzie, w którym stacjonuje personel wojskowy USA.
Źródło: PAP/XYZ