Ceny hurtowe paliw Orlenu znacznie w górę. Analitycy spodziewają się dalszych wzrostów
Od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie pod koniec lutego ceny hurtowe benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 w Orlenie wzrosły o 1267 zł, z 4466 zł do obecnych 5733 zł za metr sześc., a oleju napędowego Ekodiesel o 2449 zł, z 4809 zł do 7258 zł za metr sześc. Analitycy zakładają dalszy wzrost cen w detalu.
Ostatni raz hurtowe ceny paliw w Orlenie, jak wynika z danych publikowanych przez koncern, zmieniły się w sobotę 21 marca – w przypadku oleju napędowego Ekodiesel był to znaczny wzrost, o 521 zł, z 6737 zł 20 marca do 7258 zł za metr sześc., natomiast w przypadku benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 był to niewielki spadek, wynoszący 6 zł, z 5739 zł 20 marca do 5733 zł za metr sześc.
Według hurtowego cennika paliw Orlenu 28 lutego, czyli w dniu wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie po ataku USA i Izraela na Iran, benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 kosztowała tam 4466 zł, a olej napędowy 4809 zł za metr sześc. Uwzględniając, po korekcie z 21 marca, aktualne ceny hurtowe koncernu dla obu tych podstawowych paliw, oznacza to wzrost w ciągu niespełna miesiąca odpowiednio o 1267 zł i 2449 zł za metr sześc.
Reflex: diesel na drodze do przekroczenia 8 zł za litr
Z końcem ubiegłego tygodnia biuro Reflex zwróciło uwagę, że w kraju rośnie liczba stacji paliw, gdzie za olej napędowy trzeba zapłacić powyżej 8 zł za litr, podkreślając w analizie, że nie może to być zaskoczeniem, skoro cena zakupu diesla na stację na krajowym rynku hurtowym to aktualnie 7,85 do 7,90 zł za litr brutto.
„Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym tygodniu cena zakupu diesla na stacje na dobre przekroczy poziom 8 zł/l brutto" – zaznaczył Reflex w komunikacie z piątku 20 marca. Wskazał jednocześnie, że przyszły tydzień może być pierwszym od października 2022 r., gdy średnia krajowa detaliczna cena diesla w kraju przekroczy barierę 8 zł za litr i „ponadto może ustanowić nowy historyczny rekord”.
Reflex podał, iż przewiduje, że w nadchodzącym tygodniu, od 23 do 27 marca, benzyna 95 podrożeje o 29 gr, do 7,19 zł za litr, natomiast za olej napędowy kierowcy mogą zapłacić 8,19 zł za litr, co oznacza wzrost o 31 gr.
Jednocześnie Reflex przypomniał, że dotychczasowy rekord średnich cen oleju napędowego na stacjach paliw w kraju, ustanowiony w połowie października 2022 r., wynosił 8,08 zł za litr, przy czym – jak zaznaczono w analizie – wówczas stawka podatku VAT dla paliw była obniżona z 23 proc. do 8 proc.; gdyby nie to, średnia cena diesla na stacjach przekroczyłaby wtedy poziom 9 zł za litr.
Czytaj także: Ceny paliw na stacjach. Analitycy e-petrol przedstawili prognozę na przyszły tydzień
Ceny ropy – rząd Donald Tuska nie wyklucza działań podatkowych
Wraz z rozpoczęciem ataków USA i Izraela na Iran 28 lutego notowania ropy naftowej na świecie, jak również paliw gotowych, zaczęły rosnąć. Konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadził praktycznie do zamknięcia Cieśniny Ormuz dla ruchu morskiego z Zatoki Perskiej. Spowodowało to zatory w eksporcie, podnosząc cenę ropy naftowej powyżej 100 dolarów za baryłkę, nawet do poziomu około 120 dolarów, przy czym ostatnio było to 107 do 112 dolarów.
Po wybuchu wojny Orlen zapewnił, że dostawy ropy naftowej trafiają do jego rafinerii zgodnie z harmonogramem. Podkreślił przy tym, że dzięki dywersyfikacji kierunków dostaw ograniczył ryzyko związane z niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie. Koncern ogłosił też 9 marca, że jego marża na olej napędowy została obniżona z 25 gr niemal do zera, aby ograniczyć skutki gwałtownego wzrostu cen paliw na świecie.
W tym czasie Orlen podał również, że od 12 marca do 3 maja każdy kierowca korzystający z aplikacji Orlen Vitay przez kolejne osiem weekendów kupi na stacjach paliw koncernu do 50 litrów benzyny lub oleju napędowego w cenie obniżonej o maksymalnie 35 gr po spełnieniu określonych warunków.
Minister energii Miłosz Motyka pytany 20 marca, w kontekście konfliktu na Bliskim Wschodzie, o wzrost cen paliw i ewentualne działania np. podatkowe czy akcyzowe, odpowiedział, że rozmawia na ten temat z ministrem Andrzejem Domańskim, bo za politykę podatkową i akcyzową odpowiedzialne jest Ministerstwo Finansów. Zwrócił zarazem uwagę, że w kwestii paliw udało się już m.in. obniżyć marżę Orlenu oraz przygotować odpowiednie rezerwy i zabezpieczyć dostawy.
– Nie wykluczamy scenariusza podatkowego. Myślę, że bezpośrednio będzie to ogłaszał minister Domański. W ciągu najbliższych kilkunastu dni będziemy te decyzje podejmowali, ale widzimy dziś, że jest realizowany w zakresie całego Bliskiego Wschodu ten najgorszy scenariusz. Ataki na rafinerie doprowadzają do ubytków bezpośrednio przez państwa najpierw Azji, a później Europy w imporcie gotowego paliwa. Ma to bezpośredni wpływ na ceny – mówił w ostatni piątek Motyka.
Ocenił, że eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie i jego długie trwanie to największy kryzys na rynku naftowym, ropy i produktów od ponad 50 lat.
– Bezprecedensowa skala uwolnienia zapasów przez państwa Międzynarodowej Agencji Energetycznej MAE, w tym także za zgodą Polski, de facto jednogłośnie, 400 mln baryłek, dwukrotnie więcej niż w momencie kryzysu na rynku paliw po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę, pokazuje, z jakim kryzysem mamy do czynienia – dodał Motyka.
Wspomniał też, że w niektórych państwach wprowadzony jest stan nadzwyczajny związany z dostępnością paliwa, a w państwach azjatyckich jest także kryzys na rynku gazu.
– Bez uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie, bez udrożnienia cieśniny Ormuz i bez zaprzestania ataków na strategiczną infrastrukturę krytyczną, nie będzie żadnego spadku cen. Natomiast na tyle, na ile będziemy mogli ulżyć, będziemy z ministrem Domańskim podejmowali decyzje. Myślę, że już w kolejnych dniach – przekazał minister energii.
Czytaj także: Wielka Brytania: nie ma raportów, które potwierdzają, że Iran planuje zaatakować Europę