Ceny ropy znów w górę. Perspektywa pokoju na Bliskim Wschodzie komplikuje się

W czwartek ceny ropy naftowej wyraźnie rosną. Na rynki docierają sprzeczne sygnały ws. zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie.

Na godz. 8.45 czasu polskiego baryłka West Texas Intermediate na NYMEX w dostawach na maj rośnie o 2,8 proc. do 93,1 dolarów. Z kolei baryłka ropy Brent kosztuje 104,8 dolarów, drożej o 2,6 proc.

Według „Wall Street Journal” prezydent USA Donald Trump miał określić perspektywę zawarcia pokoju na cztery do sześciu tygodni. Waha się co do planów wysłania wojsk lądowych. Na pełne zniszczenie potencjału militarnego Iranu naciskają niektóre kraje regionu, zwłaszcza Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Z kolei rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt stwierdziła, że doniesienia o 15-punktowej propozycji USA są tylko częściowo prawdziwe. Zagroziła jednak, że "jeśli Iran nie zawrze porozumienia", to Donald Trump jest gotowy "rozpętać piekło".

Przeczytaj więcej: Donald Trump chce końca wojny. Iran zaprzecza negocjacjom, Izrael nie przerwie ataków

Nie zamierzamy negocjować, jak dotąd nie odbyły się żadne negocjacje – powiedział jednak w środę minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi.

Odnosząc się m.in. do 15-punktowego planu pokojowego USA, stwierdził, że wymiana wiadomości przez mediatorów „nie oznacza negocjacji z USA”. Iran miał skontrować amerykańską propozycję – która obejmowała kwestie irańskiego programu nuklearnego oraz rakietowego, a także otwarcia cieśniny Ormuz – własną. Amerykańscy i arabscy rozmówcy „WSJ” ocenili jednak żądania Iranu jako nierealistyczne i śmieszne.

Irański parlament pracuje też nad projektem ustawy, który pozwoli pobierać opłaty za żeglugę przez cieśninę Ormuz – podała agencja Fars.

Z kolei amerykańska administracja ma badać, co oznaczałby potencjalny skok cen ropy do 200 dolarów za baryłkę dla amerykańskiej gospodarki. To sygnał, że wysocy rangą urzędnicy USA analizują ekstremalne scenariusze.

Źródło: PAP, XYZ