Gdzie powstanie druga elektrownia jądrowa? Tusk: Najbliżej do tego jest Bełchatów
Premier Donald Tusk sugeruje, że jeśli uwzględni się „okoliczności społeczne”, to najbliżej lokalizacji drugiej elektrowni atomowej jest Bełchatów. Szef rządu dodał jednak, że to tylko sugestia, a wyborem miejsca zajmą się eksperci.
– Taka rekomendacja, która uwzględnia różne okoliczności, także społeczne, kazała mi już wcześniej zasugerować, że najbliżej do tego jest Bełchatów – mówił szef rządu, pytany o lokalizację drugiej elektrowni.
– Jest dużo okoliczności, ale to oczywiście ja oceniam pod kątem właśnie trochę bardziej polityczno-społecznym i trochę logistycznym, ale dużo zależy od tego, kto będzie wykonawcą, kto wygra tę ofertę, jaki typ reaktora, jakie chłodzenie potrzebne, więc to na pewno trochę czasu zajmie i kilka lokalizacji jest porównywalnych – dodał.
Zapewnił jednak, że ostatecznie sprawę rozstrzygną eksperci. – Zawsze myślę o Śląsku jako miejscu, który tak czy inaczej potrzebuje dużo energii. Wiadomo, że Konin jest w grze, więc na rozstrzygnięcie jeszcze poczekamy. Tego tu nie rozstrzygniemy (...), to zrobią ludzie, którzy naprawdę się na tym znają – dodał.
Trzech potencjalnych dostawców w grze
Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, Wojciech Wrochna, mówił na katowickim EKG, że Polska chce zakończyć dialog z potencjalnymi dostawcami technologii dla drugiej elektrowni jądrowej w 2027. W grze są trzy państwa – Kanada, USA i Francja. Dodał, że priorytetowe lokalizacje to Bełchatów i Konin, a w rezerwie są Połaniec i Kozienice.
Z kolei 20 kwietnia po spotkaniu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem Donald Tusk mówił, że bardzo poważnym partnerem do budowy drugiej elektrowni atomowej jest Francja.
Pierwszą elektrownię – w Choczewie na Pomorzu – buduje konsorcjum amerykańskich firm Westinghouse i Bechtel. Pierwszy reaktor ma ruszyć w 2036, następne w 2037 i w 2038. Docelowo w programie powstaną dwie elektrownie jądrowe o łącznej mocy od 6 do 9 GW.