Żabka rośnie mimo trudnego startu roku. 7,4 mld zł sprzedaży i plan nawet 20 tys. sklepów
Żabka rozpoczęła 2026 rok od dwucyfrowego wzrostu sprzedaży, mimo że pierwsze tygodnie kwartału były wyraźnie słabsze przez trudne warunki pogodowe. Jednocześnie zarząd podtrzymuje ambitne plany rozwoju – w dłuższej perspektywie sieć może urosnąć nawet do około 20 tys. sklepów.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak Żabka radzi sobie w trudniejszym otoczeniu rynkowym i dlaczego rośnie szybciej niż konkurencja.
- Co stoi za dynamiczną ekspansją sieci i jakie nowe formaty sprzedaży testuje spółka.
- Dlaczego Rumunia może stać się jednym z kluczowych rynków dla dalszego rozwoju firmy.
Grupa Żabka rozpoczęła 2026 rok od solidnych wyników finansowych, utrzymując wysoką dynamikę wzrostu sprzedaży i kontynuując intensywną ekspansję sieci. Wyniki za pierwszy kwartał były obciążone słabszym początkiem roku ze względu na czynniki pogodowe.
Jak zadeklarował prezes firmy Tomasz Suchański, wyniki wpisują się w realizację długoterminowej strategii spółki opartej na rozwoju sieci, wzroście sprzedaży porównywalnej oraz budowie nowych źródeł przychodów.
Dwucyfrowy wzrost sprzedaży
W pierwszym kwartale 2026 roku sprzedaż do klienta końcowego osiągnęła 7,4 mld zł. Oznacza to wzrost o 12 proc. rok do roku. Jednocześnie sprzedaż porównywalna (like-for-like) wzrosła o 3,2 proc., przy czym – jak podkreśla zarząd – dynamika była wyraźnie zróżnicowana w trakcie kwartału.
– Był to kolejny kwartał wzrostu grupy Żabka, który wynikał zarówno z wyższej sprzedaży, jak i poprawy wyników działalności operacyjnej – mówił podczas konferencji prezes Tomasz Suchański.
Na wyniki w pierwszych tygodniach roku istotnie wpłynęły warunki pogodowe.
– Styczeń i luty z nietypowo niskimi temperaturami i intensywnymi opadami śniegu ograniczały ruch w sklepach. W marcu jednak wróciliśmy już do zakładanej dynamiki sprzedaży – zaznaczył Tomasz Suchański.
Pierwszy kwartał jest przy tym najmniej istotny sprzedażowo dla spółki. Odpowiada za ok. 21 proc. rocznych przychodów. Dlatego gorsze wyniki nie powinny uderzyć w całoroczny plan. Ponadto spółka obserwowała wyraźną poprawę trendów w kolejnych tygodniach kwartału, co – według zarządu – daje solidne podstawy do realizacji całorocznych celów.
Szybszy niż rynek wzrost i rosnące udziały
Otoczenie rynkowe pozostaje wymagające. Jak wskazał Tomasz Blicharski, szef strategii i rozwoju Żabki, pierwszy kwartał przyniósł spowolnienie dynamiki całego rynku handlowego.
– Wzrost całego rynku w pierwszym kwartale to było 2,5 proc. rok do roku, w porównaniu do około 5 proc. za cały poprzedni rok. Było to związane z bardzo niskimi temperaturami przez pierwszą część kwartału – powiedział Tomasz Blicharski.
Na tym tle Żabka ponownie rosła szybciej niż rynek, zwiększając udział rynkowy do blisko 11 proc.
– Podobnie jak w każdym poprzednim kwartale rozwijamy się szybciej niż rynek i zwiększamy udziały rynkowe – podkreślił Blicharski.
Ekspansja sieci w centrum strategii
Kluczowym filarem wzrostu pozostaje rozwój sieci sklepów. Na koniec marca 2026 roku Żabka miała 12 750 placówek w Polsce i Rumunii, co oznacza wzrost o 1393 sklepów rok do roku. Tylko w pierwszym kwartale otwarto ich 435.
– Oznacza to otwieranie blisko pięciu placówek dziennie – wskazał prezes.
Spółka utrzymuje cel ponad 1300 nowych otwarć rocznie w obu krajach i – jak zaznacza zarząd – pozostaje na dobrej drodze do jego realizacji. W perspektywie długoterminowej potencjał rynku oceniany jest jeszcze wyżej.
– W Polsce widzimy w dłuższej perspektywie miejsce na prawie 20 tysięcy sklepów Żabka. Dokładnie wiemy, gdzie te placówki będą się znajdować – mówił Tomasz Blicharski, wskazując na wykorzystanie narzędzi analitycznych i sztucznej inteligencji w planowaniu ekspansji.
Rentowność stabilna mimo sezonowości
Grupa poprawiła również wyniki operacyjne. Skorygowana EBITDA wzrosła do 674 mln zł, czyli o 13,1 proc. rok do roku, a marża EBITDA zwiększyła się o 0,1 pkt proc. do 9,1 proc. Jak podkreśla CFO Żabki Marta Wrochna-Łastowska, wyniki te osiągnięto mimo sezonowo słabszego okresu dla biznesu convenience.
– Zgodnie z oczekiwaniami dla pierwszego kwartału grupa odnotowała stratę netto, natomiast skorygowany wynik netto był lepszy niż przed rokiem – powiedziała menedżerka.
Strata netto wyniosła 51 mln zł, co oznacza poprawę o ponad 26 mln zł rok do roku. Spółka wskazuje, że poprawa wyników była możliwa dzięki m.in. wyższej efektywności operacyjnej, optymalizacji kosztów logistycznych oraz niższym kosztom finansowym po refinansowaniu zadłużenia.
Jednocześnie Żabka wygenerowała dodatnie wolne przepływy pieniężne na poziomie 28 mln zł i obniżyła wskaźnik zadłużenia netto do 1,1x EBITDA.
Nowe kategorie i formaty napędzają sprzedaż
Istotnym elementem wzrostu pozostaje rozwój oferty gastronomicznej i usług convenience. Najszybciej rosnącą kategorią w kwartale były tzw. QMS (Quick Meal Solutions).
– Kampanią, która szczególnie pozytywnie nas zaskoczyła, były obiady czwartkowe. W te dni sprzedawaliśmy ponad 500 tys. dań dziennie – wskazał Tomasz Blicharski.
Jak podkreślił, kampania nie tylko zwiększyła sprzedaż w dniach promocji, ale również przyciągnęła nowych klientów, którzy wracali do sklepów także w inne dni. Spółka rozwija także nowe kanały sprzedaży. W pierwszym kwartale rozpoczęto testy automatów vendingowych, zintegrowanych z aplikacją mobilną Żabki.
– To urządzenia z dużym wyświetlaczem, umożliwiające zakupy i wykorzystanie Żappsów. Widzimy, że zainteresowanie klientów jest spore – zaznaczył Blicharski.
Równolegle rosną biznesy cyfrowe – w tym usługi Jush i Delio, które generują już miliony zamówień kwartalnie.
Rumunia nabiera znaczenia
Coraz większą rolę odgrywa ekspansja zagraniczna. W Rumunii na koniec marca działały 204 sklepy, a w pierwszym kwartale sieć weszła do dwóch nowych miast – Braszowa i Krajowej.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników osiąganych przez sklepy w Rumunii. Liczba transakcji osiągnęła poziom obserwowany w Polsce i w dalszym ciągu rośnie – wskazała Marta Wrochna-Łastowska.
Szczególnie dobre wyniki osiągają lokalizacje biurowe. Zarząd ocenił to jako potwierdzenie skuteczności modelu biznesowego również poza Polską.
Stabilne relacje z franczyzobiorcami
Zarząd odniósł się również do rosnącej marży franczyzobiorców, która w pierwszym kwartale wyniosła 18,9 proc. Rok wcześniej wynosiła 18,2 proc.
– Dbając o bezpieczeństwo franczyzobiorców, zależy nam na tym, żeby marża była stabilna – podkreśliła CFO.
Jak wyjaśniła, wyższy poziom marży w pierwszym kwartale wynika z sezonowości oraz wsparcia udzielonego partnerom w trudniejszym okresie zimowym.
Ambitne cele na cały rok
Żabka podtrzymuje swoje założenia na 2026 rok. Spółka oczekuje wzrostu sprzedaży like-for-like w przedziale średnich do wysokich jednocyfrowych wartości procentowych oraz utrzymania wysokiego tempa ekspansji. W średnim terminie celem pozostaje osiągnięcie marży EBITDA na poziomie 12–13 proc. oraz stopniowa poprawa rentowności netto do około 4,5 proc. sprzedaży.
– Miniony kwartał pokazuje siłę naszego biznesu i dobre perspektywy na kolejne miesiące – podsumował Tomasz Suchański.
Pomimo niejednoznacznego otoczenia makroekonomicznego spółka pozostaje więc na ścieżce wzrostu, opierając się na skalowaniu sieci, rozwoju nowych usług oraz dalszej poprawie efektywności operacyjnej.
Żabka odnosi się do zarzutów UOKiK
Jednym z wątków poruszonych podczas konferencji była kwestia pisma od UOKiK dotyczącego stosowania przepisów dyrektywy Omnibus. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowania przeciwko Black Red White, Żabce oraz Peek & Cloppenburg. Chodzi o sposób informowania przez sklepy stacjonarne tych firm o najniższej cenie produktu, jaka obowiązywała w okresie 30 dni przed obniżką.
Zarząd podkreślił, że sprawa jest świeża i dopiero analizowana, ale spółka deklaruje pełną współpracę z regulatorem.
– To pismo dostaliśmy dosłownie przed chwilą. Nasze służby prawne i operacyjne weryfikują, o co dokładnie chodzi. Zapewnimy pełną gotowość do współpracy z UOKiK, jak to robimy zawsze – powiedział Tomasz Suchański.
Jednocześnie spółka podkreśla, że wdrożenie regulacji nie jest nowością.
– Omnibus to nie jest coś nowego. Funkcjonuje w naszych sklepach od wielu miesięcy, właściwie od paru lat. Jesteśmy pewni, że wszystko było zgodnie z prawem”– zaznaczył prezes.
Żabka jako „ekosystem”, nie tylko sieć sklepów
W odpowiedzi na pytania o współpracę z Allegro i PKO Bank Polski, zarząd szerzej nakreślił swoją filozofię biznesową.
– Nie jesteśmy tylko siecią sklepów, ale ekosystemem convenience opartym na technologiach i rozwiązaniach fizycznych oraz cyfrowych – podkreślił Tomasz Blicharski.
Centralnym elementem tego ekosystemu pozostaje aplikacja mobilna Żabki, wykorzystywana przez miliony klientów dziennie. To właśnie wokół niej rozwijane są kolejne usługi – w tym program lojalnościowy oparty na Żappsach.
– Służy on do tego, żeby pobudzać klienta do częstszych i większych zakupów. Klienci, którzy zaczynają z niego korzystać, odwiedzają nasze sklepy częściej i zwiększają koszyk – dodał wiceprezes firmy.
Współpraca z partnerami zewnętrznymi – takimi jak Allegro czy PKO BP – jest postrzegana przede wszystkim jako element budowy wartości dla klienta, a nie krótkoterminowej optymalizacji marży.
– Chcemy dać klientom możliwość wykorzystania Żappsów w innych usługach. To rozszerza wachlarz zastosowań naszego „szwajcarskiego scyzoryka" – podkreślił Tomasz Blicharski.
Efektywność operacyjna: logistyka, energia i AI
Rozwijając temat optymalizacji kosztów, zarząd wskazał na szerokie wykorzystanie technologii – w tym sztucznej inteligencji – w różnych obszarach działalności. W praktyce oznacza to m.in.: optymalizację tras transportowych i lepsze wypełnienie pojazdów, dostosowanie harmonogramów dostaw do potrzeb franczyzobiorców, redukcję zużycia energii dzięki inwestycjom w energooszczędne wyposażenie sklepów czy wcześniejszy zakup energii na korzystniejszych warunkach.
Spółka rozwija także narzędzia wspierające operacje w sklepach. Przykładem jest chatbot „Kumaj”, który pomaga franczyzobiorcom w codziennej pracy.
Vending i nowe lokalizacje: testy zamiast deklaracji
Do nowych kanałów sprzedaży – zwłaszcza automatów vendingowych – zarząd podchodzi ostrożnie. Jak przekazano w czasie konferencji prasowej, to początek testowania tego kanału.
– Widzimy potencjał, ale zanim go określimy, musimy sprawdzić operacyjnie, jak wygląda sprzedaż i które lokalizacje działają najlepiej – powiedział przedstawiciel firmy.
Na razie urządzenia są rozwijane wewnętrznie, a docelowy model operacyjny – w tym ewentualna rola franczyzobiorców – będzie zależał od wyników testów. Podobne podejście dotyczy obecności na stacjach paliw (np. Moja, Avia). Spółka nie traktuje tego jako osobnego filaru strategii, lecz jako element selektywnego doboru lokalizacji.
– Najważniejsza w handlu jest lokalizacja. Tam, gdzie mamy pewność sukcesu, będziemy otwierać sklepy – niezależnie od formatu – podkreślają przedstawiciele spółki.
Rumunia: potencjał większy niż w Polsce?
Szczególne zainteresowanie inwestorów budzi rozwój w Rumunii. Zarząd podtrzymuje bardzo optymistyczną ocenę tego rynku.
– Sprzedaż jest już na porównywalnym poziomie jak w Polsce, mimo że sklepy są mniej dojrzałe i nie mają jeszcze pełnej oferty usług – dodał Tomasz Blicharski.
Co więcej, niektóre kategorie – zwłaszcza gastronomiczne – radzą sobie tam nawet lepiej niż w Polsce. Dania na ciepło, kawa czy hot dogi mają udział w sprzedaży istotnie wyższy niż w Polsce. Docelowy potencjał rynku rumuńskiego szacowany jest na ponad 7 tys. sklepów, choć tempo ekspansji – ze względu na skalę kraju – będzie niższe niż w Polsce.
Delio: świeżość i szybka dostawa jako przewaga
W segmencie e-grocery spółka rozwija usługę Delio, która ma być odpowiedzią na potrzeby klientów oczekujących szerokiego asortymentu i wygody.
– Zwiększyliśmy ofertę z 5 tys. do ponad 100 tys. produktów. Naszym wyróżnikiem jest jakość świeżych produktów i bardzo krótki czas dostawy – nawet poniżej dwóch godzin – wskazał prezes firmy.
Kluczowym elementem strategii jest współpraca z lokalnymi dostawcami, co pozwala oferować produkty zebrane nawet mniej niż 24 godziny przed dostawą. Zarząd odniósł się także do roli kas samoobsługowych. Obecnie odpowiadają one za około 15 proc. transakcji, a ich znaczenie stopniowo rośnie.
– Statystyczna wizyta klienta w Żabce trwa poniżej dwóch minut, więc potrzeba przyspieszenia procesu jest mniejsza niż w innych formatach, ale udział kas samoobsługowych rośnie – wskazał Tomasz Blicharski.
„Triki” – nowy element grywalizacji
Na koniec spółka zaprezentowała nowy projekt – urządzenie o nazwie „Triki” będące elementem strategii grywalizacji.
– To niewielkie urządzenie, które w połączeniu z aplikacją pozwala uczestniczyć w grach i wyzwaniach. Ma zwiększyć zaangażowanie klientów, szczególnie młodszych – wyjaśnił Tomasz Blicharski.
Projekt rozwijany był przez dwa lata i obecnie wchodzi w fazę bardziej zaawansowanych testów.
Główne wnioski
- Grupa Żabka utrzymuje wysoką dynamikę wzrostu mimo trudniejszego początku roku związanego z warunkami pogodowymi. Sprzedaż wzrosła o 12 proc. rok do roku, a firma rozwijała się szybciej niż cały rynek, zwiększając swój udział do blisko 11 proc. Wyraźna poprawa wyników w marcu oraz charakter sezonowo słabszego pierwszego kwartału sprawiają, że spółka pozostaje spokojna o realizację całorocznych celów.
- Fundamentem wzrostu pozostaje intensywna ekspansja sieci oraz rozwój nowych źródeł przychodów. Liczba sklepów przekroczyła 12,7 tys., a tempo otwarć utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Równolegle spółka inwestuje w nowe formaty sprzedaży, rozwija ofertę gastronomiczną oraz kanały cyfrowe, takie jak Delio czy Jush. Coraz większą rolę odgrywa także rynek rumuński, który w wybranych obszarach już teraz osiąga wyniki porównywalne z Polską.
- Poprawa efektywności operacyjnej, optymalizacja kosztów oraz wykorzystanie technologii, w tym sztucznej inteligencji, wspierają stabilność rentowności mimo sezonowości biznesu. Firma rozwija model „ekosystemu convenience”, integrując usługi fizyczne i cyfrowe wokół aplikacji mobilnej. Jednocześnie pozostaje ostrożna w nowych inicjatywach, takich jak vending czy nowe lokalizacje, stawiając na testowanie i selektywne wdrożenia.
