Kategoria artykułu: Analizy

Inflacja wraca do gry, rynki łapią oddech. Ekonomiczne podsumowanie miesiąca

Marcowe dane makroekonomiczne pokazują dużą odporność polskiej gospodarki, ale już rosnąca inflacja i skok cen energii sygnalizują nadchodzące wyzwania. Rynki finansowe próbowały odreagować wcześniejszy szok geopolityczny, choć nie wszystkie segmenty wróciły do równowagi.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak wygląda kondycja polskiej gospodarki w świetle najnowszych danych makroekonomicznych.
  2. W jaki sposób konflikt wokół Iranu wpływa na te dane.
  3. Jak rynki finansowe reagują na globalne napięcia i co oznacza to dla złotego, obligacji i giełdy.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Na początku każdego miesiąca analizujemy kondycję polskiej gospodarki, koncentrując się na głównych wskaźnikach makroekonomicznych oraz zachowaniu rynków finansowych. Dane ze sfery realnej pochodzą z marca 2026 r., natomiast obserwacje dotyczące rynków finansowych – z kwietnia 2026 r.

Sfera realna: wzrost inflacji

Marcowe dane makroekonomiczne opisują rzeczywistość już po gwałtownym zwrocie geopolitycznym. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, w tym atak USA i Izraela na Iran oraz blokada cieśniny Ormuz, doprowadziły do skokowego wzrostu cen ropy i gazu, zmieniając punkt odniesienia dla oceny bieżącej sytuacji gospodarczej.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Ale pamiętajmy, że nawet nagłe zmiany sytuacji wymagają czasu, aby uwidoczniły się w realnej gospodarce. Wskaźnikiem, który najszybciej zareagował na sytuację na Bliskim Wschodzie, jest oczywiście inflacja. Wzrosła ona w marcu do 3 proc. w ujęciu r/r z 2,1 proc. w lutym. Najnowsze dane (za kwiecień) wskazują dalszy wzrost do 3,2 proc. Ceny paliw w marcu były aż o 15,4 proc. wyższe niż w lutym. W porównaniu do ubiegłego roku wzrost wyniósł 8,5 proc.

31 marca wszedł w życie program Ceny Paliw Niżej (CPN). Obejmuje obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz redukcję stawek akcyzy. Ponadto wprowadzona została maksymalna cena paliw. Pomimo tego wzrost cen paliw wyniósł w kwietniu 8,4 proc. r/r, a więc ta dynamika pozostała zbliżona do tej z marca. Wzrost inflacji w kwietniu wynikał zapewne z wyższej inflacji bazowej. Innymi słowy, część firm ruszyła już z podwyżkami cen, a wyższe ceny ropy zaczęły „przelewać się” w inne segmenty gospodarki.

Koszt pakietu CPN według szacunków Ministerstwa Finansów (MF) to 1,6 mld zł miesięcznie. Program został przedłużony – jak na razie – do 15 maja. Zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie jednak nie widać i spodziewać się można, że czeka nas kolejne przedłużenie. To przyciągnie kolejne problemy i skomplikuje jeszcze bardziej sytuację finansów publicznych. Wydłużenie obowiązywania CPN może spowodować bowiem, że zapowiadany podatek od zysków nadzwyczajnych nie zrównoważy jego kosztów. A rząd ma niewielkie pole manewru.

Sfera realna: sprzedaż detaliczna szybuje

Konflikt na Bliskim Wschodzie uwidocznił się też w danych o sprzedaży detalicznej. Mierzona w cenach stałych wzrosła w marcu o 8,7 proc. r/r. To wynik najwyższy od kwietnia 2022 r. i znacznie lepszy niż w lutym, kiedy dynamika wyniosła 5 proc. r/r. Sprzedaż paliw wzrosła aż o 16,6 proc. r/r. Kierowcy tankowali na zapas w obawie przed podwyżkami cen benzyny na stacjach.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Pojawiły się także czynniki jednorazowe: niska baza z marca 2025 r., spora zmiana pogody między lutym a marcem wpływająca na sprzedaż odzieży i obuwia (13,6 proc. r/r), a także inny terminarz świąt wielkanocnych.

Tak wysoka dynamika sprzedaży detalicznej oczywiście cieszy, ale może okazać się najlepszym odczytem w tym roku. Im dłużej trwać będzie podwyższona inflacja, tym bardziej może negatywnie wpływać na skłonność konsumentów do kupowania.

Sfera realna: przemysł odbija, budowlanka w zastoju

Marzec przyniósł przełamanie słabych wyników polskiego przemysłu. Produkcja przemysłowa po wyeliminowaniu czynników sezonowych wzrosła w ujęciu r/r aż o 8,8 proc. To także największy wzrost od 2022 r. Dla porównania, w lutym br. dynamika wyniosła 1,7 proc.

Przemysł nadrabiał straty po chłodnej zimie, która wpłynęła na ograniczenie produkcji. Możliwe jest także, że innym czynnikiem, który mógł spowodować wzrosty popytu, jest wojna w Iranie. Firmy mogły przestraszyć się, że wysokie ceny energii przełożą się na wzrost cen. Stąd postanowiły szybko zwiększyć zapasy.

Ale podobnie jak w przypadku sprzedaży detalicznej dobre wyniki w marcu raczej nie przełożą się na równie imponujące dynamiki w kolejnych miesiącach. Głównym powodem może być ograniczenie popytu z zagranicy pod wpływem przedłużającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie. Niemieckie ministerstwo finansów już zrewidowało prognozy realnego wzrostu PKB na ten rok do 0,5 proc.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Aktywność w budownictwie nie była tak spektakularna jak w przemyśle. Produkcja budowlano-montażowa po odsezonowaniu spadła w marcu o 2,1 proc. r/r. Pomimo spadku jest to wyraźnie wyższy wynik niż w lutym, kiedy dynamika wyniosła –12,4 proc. Najistotniejszym czynnikiem była tu poprawa pogody.

Budownictwo powinno jednak w mniejszym stopniu niż sprzedaż detaliczna czy produkcja przemysłowa odczuwać skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie. Powodem są liczne zaplanowane inwestycje infrastrukturalne, finansowane jeszcze z Krajowego Planu Odbudowy. Powinno to nieco uniezależnić tę gałąź gospodarki od światowej koniunktury.

Wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wzrosły w marcu o 6,6 proc. r/r, a więc nieco więcej niż w lutym (6,1 proc.). Wydaje się, że to tylko chwilowy przerywnik w hamowaniu płac.

Sfera finansowa: odreagowanie konfliktu

Kwiecień na rynkach finansowych przebiegł pod znakiem odreagowywania mocnej reakcji z marca po ataku USA i Izraelu na Iran. Co spadało w marcu, to rosło w kwietniu. I odwrotnie. Euro osłabło wobec polskiej waluty o 0,8 proc., a dolar o blisko 2,3 proc. Wciąż jednak obie główne waluty są nieco mocniejsze względem złotego niż w lutym.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Niemal w pełni straty z marca zostały powetowane na GPW. Indeks WIG zyskał w kwietniu 4,9 proc. mWIG40 o 5,6 proc. W konsekwencji wszystkie wymienione indeksy znalazły się powyżej poziomu z końca lutego. Niżej wciąż jest sWIG80, ale on też wzrósł w kwietniu (o 3,7 proc.).

W znacznie mniejszym stopniu zmiany dotyczyły polskiego długu. Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych w marcu wzrosły o blisko 1 pkt proc. – z 4,95 proc. do 5,9 proc. W kwietniu spadły tylko o 0,14 pkt proc. a więc są na znacznie podwyższonym poziomie w porównaniu z końcem lutego.

Zgodnie z przewidywaniami Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych w kwietniu.

Kwestia fiskalna

W minionym miesiącu istotnym wydarzeniem były wyniki dotyczące deficytu Polski w 2025 r. oraz przewidywania rządowe na 2026 r. w ramach tzw. notyfikacji fiskalnej. Co pół roku kraje UE sprawozdają Brukseli dane dotyczące polityki fiskalnej.

Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w Polsce w 2025 r. wyniósł 7,3 proc. PKB, podał GUS. To (po raz kolejny) więcej, niż prognozowało Ministerstwo Finansów w ustawie budżetowej (6,9 proc.). Tylko raz deficyt był wyższy w ciągu ostatnich 30 lat. I to o włos. W 2010 r. był o 0,1 pkt proc. wyższy i wyniósł 7,4 proc. PKB. Wówczas jednak zmagaliśmy się z odpryskami największego kryzysu finansowego w XXI w. Rząd przewiduje deficyt w Polsce na poziomie 6,8 proc. PKB na obecny rok. Ma to być najwyższy deficyt w UE. Relacja długu do PKB ma osiągnąć 65 proc. PKB.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Na koniec przypominamy interesujące analizy, które ukazały się w XYZ w ubiegłym miesiącu:

Główne wnioski

  1. Kondycja gospodarki w marcu pozostaje relatywnie dobra. Widać wyraźne odbicie w sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej – obie kategorie osiągnęły najwyższe dynamiki od 2022 r. Z kolei budownictwo wciąż notuje spadki, choć mniejsze niż wcześniej. Rynek pracy pozostaje stabilny, a wzrost wynagrodzeń jest umiarkowany. Jednocześnie pojawia się rosnąca presja inflacyjna, co sugeruje, że dobre wyniki części sektorów mogą być przejściowe.
  2. Konflikt działa przede wszystkim przez kanał cen surowców energetycznych. Skok cen ropy i gazu podbił inflację (szczególnie przez ceny paliw), a także zaczął przenikać do inflacji bazowej. Wpływa też na zachowania podmiotów gospodarczych: konsumenci zwiększyli zakupy paliw „na zapas”, co podbiło sprzedaż detaliczną, a firmy mogły przyspieszać produkcję i gromadzenie zapasów w obawie przed dalszym wzrostem kosztów. Jednocześnie przedłużający się konflikt zwiększa ryzyko pogorszenia popytu zewnętrznego i osłabienia aktywności w kolejnych miesiącach.
  3. Po silnej reakcji w marcu, w kwietniu rynki przeszły w fazę odreagowania. Złoty się umocnił wobec głównych walut, choć nie odrobił w pełni wcześniejszych strat. Na GPW nastąpiło wyraźne odbicie – główne indeksy wzrosły i wróciły powyżej poziomów sprzed eskalacji napięć. Inaczej zachował się rynek obligacji: rentowności po marcowym skoku spadły tylko nieznacznie, co oznacza utrzymujące się podwyższone koszty finansowania i większą ostrożność inwestorów.