Cena ropy nieznacznie w górę. Wymiana ognia między USA a Iranem, atak rakietowy na ZEA

Ceny ropy w piątek rano podążają nieznacznie w górę, gdy mamy doniesienia o wymianie ognia między USA a Iranem. Iran rano zaatakował także cele w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Benchmarkowe kontrakty na ropę Brent ok. godz. 8.11 kosztowały 100,67 dolara (+0,61 proc.), WTI – 95,09 dolara (+0,3 proc.).

Wedle stanu do piątku rano cieśnina Ormuz wciąż pozostaje praktycznie całkowicie zablokowana, a ogłoszony na początku tygodnia „Projekt wolność", który miał otworzyć ruch w cieśninie, pozostaje zawieszony. Jednocześnie mamy liczne doniesienia o naruszeniach rozejmu.

Wojna z Iranem na granicy eskalacji? USA atakują Iran, Iran atakuje USA i ZEA

Siły USA zaatakowały irańskie porty oraz wojsko. To miała być reakcja na ostatnie ataki Iranu na amerykańskie niszczyciele. Donald Trump przekonuje jednak, że rozejm trwa, a uderzenia to „miłosne stuknięcie".

Irańskie media państwowe podały, że siły USA zaatakowały również irański tankowiec, a wojsko Iranu w odpowiedzi zaatakowało trzy amerykańskie niszczyciele w cieśninie Ormuz.

Jak z kolei wyjaśniło Dowództwo Centralne USA, podczas transferu okrętów USS Truxtun, USS Rafael Peralta i USS Mason przez Ormuz jednostki „odparły niesprowokowane irańskie ataki i odpowiedziały uderzeniami w ramach samoobrony".

Telewizja Fox News ujawniła zaś, że USA zaatakowały porty Bandar Abbas i na wyspie Keszm, służące do transportu ropy. To – jak wyjaśniają amerykańscy urzędnicy – odwet za poniedziałkowe ataki Iranu na Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Czytaj więcej: Siły USA uderzyły na Iran. Trump: rozejm trwa, to było „miłosne stuknięcie"

Tymczasem Iran znowu atakuje ZEA.

Rynek ropy „na krawędzi całkowitego załamania"

– Rynek stoi na krawędzi całkowitego załamania. Kształtowanie się cen nie jest już oparte na pragmatycznej interpretacji trajektorii wojny ani na fizycznej sytuacji w cieśninie Ormuz. Administracja USA nadal przecenia perspektywy odwilży, a nastawiony na optymizm rynek w to wierzy. Co ciekawe, za każdym razem odbicie jest stopniowe i niepełne, co sprawia, że spekulacje są przynajmniej w pewnym stopniu skuteczne – powiedziała Vandana Hari, założycielka firmy Vanda Insights.

– Ropa naftowa balansuje między dwoma ryzykami, dyplomacją z jednej strony i kolejną eskalacją z drugiej. Rynki wciąż dają szansę propozycji pokojowej, ale nie na tyle, by zniwelować premię wojenną – powiedziała Charu Chanana, główna strateg inwestycyjna w Saxo Markets.

Szef Międzynarodowej Agencji Energii ostrzegł, że świat traci 14 milionów baryłek ropy dziennie z powodu wojny, a zwiększanie produkcji po zakończeniu konfliktu będzie stopniowe.

Czytaj także: Ceny maksymalne paliw 8 maja 2026 r. będą niższe. Jest komunikat ministerstw

Źródło: PAP, XYZ