Ceny miedzi rosną. Rynki liczą na pokój na Bliskim Wschodzie

W piątek ceny miedzi wyraźnie rosną w Londynie i Nowym Jorku. Według analityków inwestorzy odbudowują pozycje, mając nadzieję na zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie pomimo wymiany ognia.

O godz. 10.30 miedź w dostawach trzymiesięcznych zwyżkuje na londyńskiej LME o 1 proc. do 13541 dolarów. W czwartek surowiec podrożał o zaledwie 1 dolara.

Z kolei na Comex w Nowym Jorku ceny miedzi rosną o 1,8 proc. do 6,2880 dolarów za funt.

Widoczne w tym tygodniu wzrosty są m.in. efektem wzrostów na rynkach akcji. Te z kolei są spowodowane nadzieją na zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie.

W nocy z wtorku na środę sekretarz stanu USA Marco Rubio ogłosił bowiem zakończenie wymierzonej w Iran operacji „Epicka Furia”, która trwała od 28 lutego. Krótko potem amerykański prezydent ogłosił wstrzymanie operacji „Projekt Wolność”, której celem było odblokowanie żeglugi przez kluczową dla światowego handlu cieśninę Ormuz. Jako powód podał postępy w rozmowach pokojowych z Teheranem.

Do wymiany ognia doszło w oczekiwaniu na odpowiedź Iranu na najnowszą propozycję pokojową. Równocześnie amerykanie wciąż blokują irańskie porty.

W nocy z czwartku na piątek doszło do wymiany ognia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Mimo to prezydent USA Donald Trump zapewnił, że rozejm trwa, a ostrzał nazwał „miłosnym stuknięciem”.

Istnieje pewne ryzyko spadku cen miedzi w drugiej połowie roku, zwłaszcza jeśli nastąpi kontynuacja lub brak jednoznacznego rozwiązania wojny z Iranem – ocenia Grant Sporre, analityk Bloomberg Intelligence.

– W krótkiej perspektywie spodziewamy się negatywnej reakcji aluminium na zakończenie wojny. Jednak prawdopodobnie stworzy to okazję do zakupów, ponieważ przerwy w produkcji nie zostaną natychmiast rozwiązane – dodał Guy Wolf, globalny szef analityki rynkowej w Marex.

Aluminium odnotowało gwałtowne wzrosty po tym, jak huty w regionie zostały zmuszone do ograniczenia produkcji.

Źródło: PAP, XYZ