Niemiecki MSZ odrzucił plan Władimira Putina. Gerhard Schroeder nie będzie mediatorem między Rosją a Europą
Niemieckie MSZ odrzuciło plan Władimira Putina, by mediatorem między Rosją a Europą został Gerhard Schroeder. Jak tłumaczy sekretarz stanu Gunther Krichbaum, były kanclerz „był i nadal jest" pod silnym wpływem rosyjskiego przywódcy.
– Przyjaźnie nie pomagają w postrzeganiu danej osoby jako bezstronnego mediatora – powiedział Krichbaum, odrzucając plan Putina. Rosyjski przywódca mówił bowiem w sobotę, że konflikt z Ukrainą zbliża się do końca. Dodał, że jest gotowy negocjować z Europą, a jako pośrednika wysunął kandydaturę byłego kanclerza.
Sekretarz stanu ds. europejskich w niemieckim MSZ Gunther Krichbaum odrzucił w poniedziałek propozycję przywódcy Rosji Władimira Putina, by mediatorem w rozmowach między Europą a Kremlem został były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder.
Pomysł ten nie spodobał się także szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas. – Po pierwsze, przyznanie Rosji prawa do wyznaczenia negocjatora w naszym imieniu nie byłoby zbyt mądre. Po drugie, Gerhard Schroeder był wysoko postawionym lobbystą rosyjskich przedsiębiorstw państwowych. Jasne jest więc, dlaczego Putin chce, żeby to on był tą osobą, aby faktycznie siedział po obu stronach stołu – stwierdziła Kallas.
Zdaniem niemieckiej prasy propozycja Kremla to „wrzutka", która ma odwrócić uwagę od niepowodzeń na froncie, a do tego Schroeder to „człowiek Putina". Dlatego, jak pisał „Der Spiegel", rządząca koalicja wolałaby, by rozmówcą został prezydent Niemiec i były szef MSZ Frank-Walter Steinmeier.
Schroeder był kanclerzem w latach 1998–2005. Stał się jednym z orędowników budowy Nord Stream 1, gazociągu, który tłoczył rosyjski gaz bezpośrednio do Niemiec, pomijając Polskę i inne kraje. Jego zdaniem zapewniło to tanią energię oraz ograniczyło wpływy USA.
Po odejściu z polityki zaczął współpracę z rosyjskimi koncernami wydobywczymi. Kierował m.in. radami nadzorczymi Nord Stream AG i Rosnieft. Po rosyjskim ataku na Ukrainę zrezygnował z niektórych swoich funkcji. Nie objął też wysokiego stanowiska w Gazpromie. Dalej jednak utrzymuje bliskie kontakty z Rosją i Putinem.