CNN: wstrzymanie rotacji brygady wojsk USA do Polski, to plan Pete'a Hegsetha na ukaranie Europy
Pete Hegseth wstrzymał rotację brygady pancernej do Polski, bo jest to część planu mającego zredukować siły amerykańskie w Europie. To reakcja Pentagonu na krytykę Europy za reakcję ws. wojny w Iranie przez Donalda Trumpa.
Szef Pentagonu – jak donosi CNN – nagle podjął decyzję nie tylko o wstrzymaniu wysłania dwóch jednostek do Europy, ale i o wycofaniu części wojsk z kontynentu. Chodzi zarówno o brygadę pancerną w Polsce, ale także batalion artylerii dalekiego zasięgu, który miał trafić do Niemiec. Hegseth odwołał także z Europy dowództwo nadzorujące uderzenia dalekiego zasięgu.
Wycofanie tych wojsk to reakcja na słowa Donalda Trumpa, który skrytykował kraje UE za brak wsparcia w Iranie oraz na słowa kanclerza Friedricha Merza, który uznał, że Iran upokorzył USA.
„Państwa europejskie nie stanęły na wysokości zadania, gdy Ameryka ich potrzebowała”, a „niedawna retoryka Niemiec była niestosowna i nieproduktywna” – mówią instrukcje Hegsetha dla urzędników Pentagonu o tym, jak mają uzasadniać te decyzje. Do tego jego podwładni mają przypominać, że zwiększenie sił USA w Europie (m.in. w Polsce z 5 do 10 tys. żołnierzy) po agresji Rosji na Ukrainę miało być tymczasowe.
CNN tłumaczy też, że anulowanie przerzutów i rotacji to sposób Pentagonu na trudności logistyczne. M.in. chodzi o wycofanie żołnierzy, których rodziny mieszkają na terenie baz.
Kongres domaga się wyjaśnień od Pentagonu
Plany Pentagonu rozwścieczyły Kongres. Szef senackiej komisji sił zbrojnych USA Roger Wicker wyjaśnił, że będzie domagał się wyjaśnień od Pentagonu. Oburzona jest też senator Demokratów Tammy Duckworth.
Oficjalnie Pentagon jeszcze nie zabrał głosu, by w pełni wyjaśnić decyzje swojego szefa. Jedynie Joel Valdez, p.o. rzecznika prasowego, zaprzeczył w rozmowie z Politico, by decyzję podjęto nagle. – Decyzja o wycofaniu wojsk jest efektem kompleksowego, wielowarstwowego procesu, który uwzględnia opinie kluczowych dowódców (amerykańskich sił zbrojnych w Europie) i całego łańcucha dowodzenia. Nie była to nieoczekiwana decyzja podjęta w ostatniej chwili – powiedział.
Jak jednak tłumaczy portal, plany Hegsetha zaskoczyły polityków po obu stronach Atlantyku. – Nie mieliśmy pojęcia, że coś takiego nastąpi – tłumaczy jeden z amerykańskich urzędników. Dodał on, że decydenci z krajów Europy i z USA „spędzili ostatnie 24 godziny na rozmowach telefonicznych, próbując zrozumieć decyzję i dowiedzieć się, czy czekają ich jeszcze jakieś niespodzianki”.
W czwartek szef MON i inni politycy koalicji dementowali informacje o zmniejszeniu liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce. Zdaniem Władysława Kosiniaka-Kamysza „inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów”, ale w Polsce pozostanie 10 tys. Amerykanów.