Kategorie artykułu: Biznes Sport Świat

Mundial 2026 od kulis. Te miasta mogą zyskać lub stracić najwięcej

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej będą dla wielu miast ważnym sprawdzianem. Pokażą, jakie efekty przyniosły ich inwestycje i czy są gotowe organizować imprezy sportowe dużej skali. Wyróżniliśmy pięć miast, które warto obserwować podczas zbliżającego się mundialu FIFA.

Przygotowania do tegorocznego mundialu trwają w USA praktycznie od ośmiu lat, czyli momentu, w którym ogłoszono gospodarzy turnieju. Fot. Mikołaj Śmiłowski

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie inwestycje i zmiany infrastrukturalne przygotowano w miastach-gospodarzach Mundialu 2026.
  2. Dlaczego organizacja meczów w Seattle i Guadalajarze może być szczególnym wyzwaniem dla służb bezpieczeństwa.
  3. Z jakimi problemami i kontrowersjami mierzą się miasta organizujące Mistrzostwa Świata w USA, Kanadzie i Meksyku.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Nie brakuje pozasportowych kontrowersji, jeśli chodzi o zbliżające się wielkimi krokami piłkarskie Mistrzostwa Świata. Można wręcz powiedzieć, że w przypadku imprezy współorganizowanej przez USA, Kanadę i Meksyk temat piłki nożnej zszedł na drugi plan. Trudno się dziwić, biorąc pod uwagę ogrom niepokojów związanych z kwestiami organizacyjnymi i… politycznymi.

Bilety na mecze osiągają astronomiczne ceny, są trudno dostępne, a warunki loterii gwarantujące dostęp do wejściówek pozostają niejasne. Równie dużo szumu jest wokół cen parkingów w pobliżu stadionów i komunikacji miejskiej. Tematem rozmów jest też kwestia stref kibica, tego, czy będą płatne oraz kto zapłaci za ich organizację – miasta, stany czy… FIFA.

Oczywiście nie można też zapomnieć o obawach związanych z antyimigracyjnymi działaniami ICE (z ang. Immigration and Customs Enforcement) w USA i kwestiach bezpieczeństwa w Meksyku, który ma stare stadiony i problemy z działalnością przestępczą karteli. Wisienką na torcie jest temat występów Iranu na amerykańskich arenach mundialu, zwłaszcza w kontekście trwającego konfliktu zbrojnego między państwami.

Mundial 2026 jako test infrastruktury i bezpieczeństwa miast gospodarzy

Można by tak wymieniać bez końca. Gdy zabrzmi pierwszy gwizdek i piłka będzie w grze, zapomnimy jednak o większości tych tematów. Najważniejsze staną się wydarzenia boiskowe i to, jak gospodarze radzą sobie z imprezą. W dobie mediów społecznościowych internet zaleją filmiki pokazujące nie tylko grę, ale też doświadczenia stadionowe kibiców.

Wyróżniliśmy pięć miast organizujących mecze Mistrzostw Świata FIFA w 2026 r. Od lat przygotowywały się na ten moment, więc ciekawie będzie zobaczyć, jak poradzą sobie z wyzwaniem. Dla nich to być albo nie być. Udana organizacja Mistrzostw Świata będzie atutem w walce o kolejne imprezy sportowe, bardzo lukratywne dla władz miasta i lokalnych biznesów. Z kolei błędy, szczególnie głośne, mogą się za nimi ciągnąć latami.

Widoki z miast organizujących mundial
Tegoroczny mundial będzie się opierał na wolontariuszach, którzy poświęcą swój czas, by impreza przebiegła bez zakłóceń. Fot. Mikołaj Śmiłowski

Atlanta sprząta i liczy na miliardowe wpływy

Specjalnie na Mistrzostwa Świata, po trzech latach prac, zostanie otwarty zmodernizowany fragment centrum Atlanty. Na inwestycje infrastrukturalne, w tym odrestaurowanie starych i miejscami opuszczonych budynków, miasto wydało 100 mln dolarów. Pieniądze przeznaczono także na komunikację miejską, m.in. nową flotę autobusów i reorganizację tras najważniejszych linii.

W Atlancie osiem meczów mundialu zostanie rozegranych na Mercedes-Benz Stadium. To jeden z najbardziej imponujących obiektów sportowych na świecie, na co dzień dom Atlanty Falcons z NFL i Atlanty United z MLS. Specjalnie na mundial zostanie na nim zamontowana naturalna murawa.

Przez długi czas największym problemem tzw. Benza było położenie w centrum Atlanty, czyli Downtown, które nie jest najbardziej reprezentacyjną częścią miasta. Za atrakcyjniejszy uchodzi Midtown, podczas gdy w centrum przez lata straszyły puste, stare budynki. Teraz, dzięki renowacjom, cała okolica ma stać się bardziej przyjazna i pomóc Atlancie umocnić pozycję jednego z oczywistych kandydatów do organizacji dużych imprez sportowych. Andre Dickens, burmistrz miasta, stwierdził miesiąc temu, że Mistrzostwa Świata FIFA przyniosą Atlancie około 1 mld dolarów przychodów.

Renowacje w Atlancie i stadion w pełnej krasie
Renowacje w Atlancie trwają. A majestatyczny Mercedes-Benz Stadium już czeka na piłkarzy. Fot. Mikołaj Śmiłowski

Seattle pod presją. Kontrowersje wokół bezpieczeństwa i stref kibica

W przypadku największego miasta stanu Waszyngton kontrowersji również nie brakowało. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, która reprezentacja będzie stacjonować w bazie treningowej lokalnego klubu Seattle Sounders – co wyglądało tak, jakby ten luksus miał przypaść drużynie, która nie będzie miała innego wyboru. Zamieszanie pojawiło się także wokół strefy kibica. Pierwotnie miała być największa na świecie i mieścić 500 tys. osób, ale ostatecznie, ze względów bezpieczeństwa, zostanie podzielona na sześć ośrodków.

Na Lumen Field, stadionie w Seattle, zostanie rozegranych sześć meczów. Zagrają tam USA, Australia, Katar, Egipt, Bośnia i Hercegowina oraz Iran. To trudny zestaw z punktu widzenia organizatorów. Szczególnym wyzwaniem będzie zapewne mecz Iranu, wymagający wzmożonych środków bezpieczeństwa. Nie tylko dlatego, że zagra w nim państwo pozostające w konflikcie ze Stanami Zjednoczonymi. Mecz Iranu z Egiptem ma być specjalnym spotkaniem poświęconym osobom LGBTQ+. Związek Egiptu wystąpił już z prośbą o rezygnację z tego elementu oprawy.

Toronto powiększa stadion. Kibice mogą mieć mieszane odczucia

BMO Field to najmniejszy stadion zbliżających się Mistrzostw Świata. Ma duże boczne trybuny, ale za jedną bramką znajduje się niewielka trybuna, a za drugą – właściwie nic. Przynajmniej tak wygląda to zazwyczaj, bo specjalnie na mundial w tym miejscu powstaje tymczasowa konstrukcja. Rozbudowana zostanie także mniejsza trybuna, do której dostawiono dodatkowe krzesełka. Łącznie stadion zyska 17 tys. miejsc, a jego pojemność wzrośnie z około 28 tys. do 45 tys. widzów.

Nie odbędzie się to jednak bez kosztów wizualnych. Samo miejsce, w którym stoi BMO Field, nie należy do najbardziej atrakcyjnych części Toronto. Bliska okolica to głównie parkingi dla hal targowych. Fakt, niedaleko jest klimatyczne jezioro Ontario, ale na brzegu trwa budowa obiektu Ontario Place, więc widoki nie są imponujące. Za to sam stadion jest dość surowy, zimny i dzięki przebudowie ten charakter dodatkowo się wzmocnił.

Widoki ze stadionu BMO Field
Wokół BMO Field nie jest za pięknie, ale widok na miasto robi wrażenie. Fot. Mikołaj Śmiłowski

Nowa trybuna wygląda jak rusztowanie zamontowane przez firmę zakontraktowaną do ocieplenia bloku z wielkiej płyty. To głównie metalowe rurki, które w dodatku delikatnie świszczą podczas wiatru. Organizatorzy na pewno zrobią, co mogą, by dosłownie i w przenośni ocieplić wizerunek tymczasowych miejsc, dodając banery i flagi. Trudno jednak oczekiwać, by kibice płacący setki dolarów za bilety z entuzjazmem przyjęli perspektywę siedzenia na metalowej konstrukcji ustawionej praktycznie poza stadionem.

Przynajmniej samo miasto jest piękne, a komunikacja miejska jest światowej klasy. Tuż pod BMO Field jest stacja pociągowa. Tam kibice będą mogli wygodnie usiąść, po dwóch godzinach na twardym plastiku i metalu.

BMO field przed i po zmianach
W miejscu małego telebimu powstała gigantyczna trybuna. Fot. Mikołaj Śmiłowski/Getty Images

Guadalajara i strach przed kartelem

Guadalajara jest stolicą meksykańskiego stanu Jalisco, który na początku roku był miejscem wzmożonej i miejscami śmiercionośnej aktywności karteli narkotykowych. W lutym funkcjonariusze zabili tam „El Mencho”, lidera jednego z największych karteli w Meksyku. Współpracownicy zabitego przestępcy odpowiedzieli agresją, budząc duży strach wśród ludności cywilnej.

W ciągu dwóch dni od incydentu, który rozpoczął walki, zginęło 25 żołnierzy meksykańskiej Gwardii Narodowej i 36 członków kartelu. Blokowano ulice i podpalano samochody, a lokalne lotnisko działało w ograniczonym zakresie. Gdyby podobne wydarzenia powtórzyły się podczas Mistrzostw Świata, byłby to gigantyczny skandal organizacyjny.

Stadion Akron na przedmieściach Guadalajary będzie gościć reprezentacje z całego świata. Choć sytuacja w regionie się uspokoiła, a FIFA potwierdziła pełne zaufanie do Meksyku jako organizatora, niesmak pozostał. Pocieszającym argumentem może być to, że Mistrzostwa Świata są lukratywną imprezą także dla karteli, które kontrolują nie tylko biznes narkotykowy, ale również część branży hotelarskiej. Przestępcy mogą być więc zmotywowani, by nie zakłócać spokoju kibiców.

Vancouver chce udowodnić, że zasługuje na wielką piłkę

Vancouver Whitecaps z ligi MLS mają jednych z najwierniejszych fanów za oceanem. W obecnym sezonie na ich mecze przychodzi średnio 24 tys. osób – wyższą średnią frekwencję klub notował tylko raz w swojej dwudziestoletniej historii. Mimo to pojawił się pomysł, by przenieść kanadyjską drużynę do Las Vegas. Rzekomo pojawili się już sponsorzy sprzyjający tej zmianie, ku gigantycznej złości kibiców z Vancouver.

Mundial będzie okazją, by pokazać, że Vancouver jest prawdziwym miastem piłkarskim i zasługuje na to, by dalej mieć swój klub. Na BC Place, czyli stadionie Whitecaps, zostanie rozegrane siedem spotkań, a ewentualnie także ósme, jeśli Kanada wygra swoją grupę. Obiekt jest klimatyczny i imponujący, więc przy odpowiedniej oprawie sportowej może stać się jednym z symboli turnieju. Jest jednak jeden szczegół.

Na BC Place zwykle leży sztuczna murawa, w dodatku wyjątkowo twarda. W przeszłości niektórzy piłkarze odmawiali nawet gry na tej nawierzchni. Specjalnie na mundial, zgodnie z wymogami FIFA, zostanie ona zastąpiona naturalną trawą. Czas pokaże, jak organizatorzy poradzą sobie z tym wyzwaniem, zwłaszcza że permanentnie zadaszony obiekt nie jest dostosowany do prawdziwej murawy. Warto zwrócić na to uwagę podczas oglądania meczów, także w telewizji. Dobrze, że stadion ma dach. Nikogo nie będzie rozpraszał widok pięknego Vancouver.

Główne wnioski

  1. Mistrzostwa Świata 2026 będą dla miast gospodarzy nie tylko wydarzeniem sportowym, ale również testem infrastruktury, organizacji i bezpieczeństwa. Atlanta, Seattle, Toronto, Guadalajara i Vancouver od lat przygotowują się do przyjęcia kibiców oraz reprezentacji z całego świata. Władze lokalne inwestują w transport publiczny, modernizację stadionów i przebudowę przestrzeni miejskich. Turniej ma przynieść duże korzyści finansowe i wzmocnić pozycję tych miast w rywalizacji o kolejne duże imprezy sportowe.
  2. Mundialowi towarzyszy wiele napięć wykraczających poza sport. Wśród najczęściej pojawiających się tematów są wysokie ceny biletów, problemy organizacyjne, kwestie bezpieczeństwa oraz polityczne kontrowersje związane m.in. z polityką migracyjną USA i sytuacją w Meksyku. Szczególne obawy budzą mecze reprezentacji Iranu oraz działalność karteli narkotykowych w regionie Guadalajary. Organizatorzy będą musieli zmierzyć się z dużą presją i zwiększonymi wymaganiami dotyczącymi bezpieczeństwa.
  3. W wielu miastach prowadzone są kosztowne modernizacje, które mają poprawić funkcjonalność obiektów i ich odbiór w mediach społecznościowych. Nie wszystkie zmiany spotykają się jednak z entuzjazmem. W Toronto krytykowane są tymczasowe trybuny i surowy charakter stadionu, a w Vancouver wyzwaniem pozostaje przygotowanie naturalnej murawy w zadaszonym obiekcie. To właśnie takie detale mogą wpłynąć na ocenę całego turnieju przez kibiców i opinię publiczną.