Wyciekła poufna depesza ambasady USA w Polsce komentująca wstrzymanie rotacji wojsk. „Dominującą narracją jest poczucie zdrady”
Amerykańska ambasada wysłała do Departamentu Stanu poufną depeszę, oceniającą reakcje Polski i Europy na wstrzymanie rotacji amerykańskich żołnierzy. Ambasador Tom Rose ostrzega, że cała sytuacja może doprowadzić do rezygnacji przez UE z amerykańskiego sprzętu obronnego.
Jak pisze „Politico", poufna depesza ocenia, że działania Pentagonu to „naruszenie zaufania", a w Polsce panowało „rozczarowanie i autentyczne zaniepokojenie". „Dominującą reakcją (...) jest poczucie zdrady, zwłaszcza biorąc pod uwagę powtarzające się publiczne przedstawianie Polski przez prezydenta Trumpa jako najbardziej wiarygodnego i oddanego sojusznika Ameryki w Europie" – czytamy, jak podaje „Politico", w depeszy.
Amerykańska depesza: decyzja zaszkodziła prezydentowi Nawrockiemu
Zdaniem amerykańskich dyplomatów problemem jest też brak spójnej komunikacji między administracją Trumpa a działaniami Białego Domu czasów Joe Bidena. „Rotacyjne rozmieszczenie wojsk zainicjowane po inwazji Rosji w 2022 r. nigdy nie miało na celu ustanowienia stałych baz, ale nigdy nie było to konsekwentnie ani skutecznie zakomunikowane publicznie" – podaje ambasada USA. „Tymczasowa rotacyjna obecność stopniowo zaczęła być postrzegana w Polsce jako półtrwała gwarancja bezpieczeństwa, a my zrobiliśmy niewiele, by temu przeciwdziałać" – przyznają w depeszy.
Dokument podpisany przez ambasadora Toma Rose'a twierdzi też, że decyzja zaszkodziła politycznemu sojusznikowi Donalda Trumpa, prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Do tego działania Pentagonu mogą też zaszkodzić USA. Mogą one „wzmocnić presję na odejście od amerykańskich systemów obronnych, przyspieszenie integracji obronnej Unii Europejskiej kosztem Ameryki i szerzenie antyamerykańskich narracji politycznych i medialnych w całym regionie".
Ambasador Rose dołączył też do depeszy kilka sugestii, jak naprawić sytuację. Jego zdaniem USA powinny zmniejszyć rotacyjną obecność w Polsce i w zamian wprowadzić tu stałą obecność wojsk amerykańskich. Byłoby to zarówno dobre pod względem politycznym, jak i budżetowym. Oszczędziłoby to bowiem miliony dolarów w porównaniu z przerzucaniem ciężkiego sprzętu co dziewięć miesięcy do Polski.