Kategoria artykułu: Sport

Siatkarski David Beckham pochodzi z Japonii i będzie grał w Lublinie

Po utracie mistrzostwa Polski Bogdanka Luk Lublin wzmacnia drużynę siatkarzem z Japonii. Ran Takahashi ląduje w Polsce, kibice zacierają ręce, a my przyglądamy się temu, jak w kraju ludzi skromnego wzrostu siatkówka stała się sportem narodowym.

Ran Takahashi, nowy siatkarz Bogdanki Luk Lublin
Ran Takahashi, nowy siatkarz Bogdanki Luk Lublin. Fot. Mark Fredesjed Cristino/Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak siatkówka stała się jednym z ulubionych sportów Japończyków.
  2. W jaki sposób manga pomogła japońskiej siatkówkce.
  3. O ile centymetrów urośli średnio Japończycy w XX wieku.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Kontrakt z marką Dior, prawie 2,5 mln obserwujących na Instagramie… Nawet w Polsce, kraju zakochanym w siatkówce, popularność Rana Takahashiego musi robić niezwykłe wrażenie.

Po igrzyskach w Paryżu polski siatkarz Tomasz Fornal stał się niemal bohaterem narodowym – pamiętna przemowa podczas meczu z USA – ale na Instagramie nie przebił jeszcze bariery 650 tys. obserwujących. Wilfredo León, z którym Takahashi będzie grał w Lublinie, zgromadził ich mniej niż pół miliona – choć zanim został bohaterem w Polsce, podbijał ligi włoską i rosyjską.

Mocni Japończycy

Gdy w 2024 r. w Paryżu Fornal i León walczyli w półfinale igrzysk – i Fornal instruował w przerwie, by z Amerykanami się nap… – Ran Takahashi razem z kolegami wciąż był w szoku. W ćwierćfinale igrzysk Japończycy prowadzili z Włochami 2:0 w setach, a jednak odpadli. Nie wykorzystali czterech piłek meczowych, trzy sety przegrali następująco: 25:27, 24:26, 15:17…

Ran Takahashi, japoński siatkarz
Ran Takahashi przychodzi do Bogdanki Luk Lublin z ligi japońskiej. Wcześniej przez kilka sezonów występował we Włoszech. Fot. Rolex Dela Pena PAP/EPA

Byli w świetnej formie, kilka tygodni wcześniej grali w finale Ligi Narodów. Przegrali w Łodzi z Francją, późniejszym mistrzem olimpijskim, 1:3. Biją się z potęgami siatkarskimi, chociaż akurat ten sport na pierwszy rzut oka nie powinien być szczególnie popularny w ich kraju. Kojarzymy wszak Japończyków jako ludzi raczej niższych niż wyższych.

Rzecz w tym, że sporo „nadrobili” – może również dzięki pasji do siatkówki? – i średni wzrost japońskich 19-latków wynosi 172 cm. Chociaż na tle Polaków nie jest to wynik rewelacyjny, bo nasi 19-latkowie mierzą średnio prawie 181 cm, to już porównywalny z Włochami, którzy mają średnio 174,5 cm.

Mówimy o „nadrabianiu”, ponieważ według badań japońscy mężczyźni „urośli” w XX wieku o 10 cm (kobiety o prawie osiem, do 158,5 cm). Dane przygotował japoński rząd, podkreślając rolę prawidłowego odżywiania się w rozwoju człowieka. Siatkówka mogła tu być pewnym bodźcem, ponieważ Japończycy zaczęli się w niej zakochiwać już po II wojnie światowej, a miłość rozlała się na kraj w latach 60.

„Czarownice ze Wschodu” pokonują Rosjanki

Podczas igrzysk w Tokio w 1964 r. w finale siatkarskiego turnieju kobiet Japonki – nazwane uroczo „Czarownicami ze Wschodu” („Witches of the Orient”) – pokonały reprezentantki Związku Radzieckiego. Smakowało tak samo jak drużynom z Polski, gdy pokonywały ZSRR.

Japońscy siatkarze zdobyli wówczas brąz. Cztery lata później już srebro, a następnie, w 1972 r., złoto. Cztery lata później w półfinale zatrzymała ich „złota” polska ekipa Huberta Wagnera, wygrywając 3:2.

W tamtych latach Japończycy odstawali wzrostem wyraźniej, dlatego też to oni musieli „zrewolucjonizować” siatkówkę. A mówiąc ściślej, sposób, w jaki rozgrywający dogrywa piłkę do siatkarzy atakujących. Zamiast dograń wysokich, które premiowały bardzo skocznych i wysokich atletów (tacy dominowali w ZSRR czy NRD), Japończycy zaczęli wprowadzać szybszy i nieszablonowy sposób rozegrania. Wskutek tego często atakowali na tzw. „pustą siatkę”, bez bloku ze strony przeciwników.

Na ratunek... manga

W latach 80. japońska siatkówka mężczyzn zaczęła przeżywać kryzys, reprezentacja opuściła sporo edycji igrzysk olimpijskich. „Stracone dekady” trwały długo. Ale podczas dwóch ostatnich olimpiad Japonia grała już w ćwierćfinałach. Badania z 2024 r. wskazały, że od 2012 r. liczba chłopców grających w siatkówkę w drużynach szkół średnich wzrosła z 35 tysięcy do ponad 50. To wynik wielkiego sukcesu serii „Haikyu!!”. Manga opowiadająca o siatkarskich szkolnych rozgrywkach okazała się ogromnym sukcesem komercyjnym, przerodziła się w serial anime, powstały także na jej podstawie gry komputerowe. Stworzona została właśnie w 2012 r.

Kluczowe było też to, że Japonia utrzymała bardzo mocną ligę siatkówki. W 2016 r. przyszedł do niej np. Michał Kubiak, kapitan reprezentacji Polski, a także mistrz świata z 2014 r. Został w niej na wiele lat, chociaż w 2018 r. znów zdobył z Polską złoto mistrzostw świata i tym razem jego rola w reprezentacji była znacznie większa. A jednak Japończycy skutecznie umieli konkurować – również finansowo – z europejskimi klubami, które z pewnością były gotowe zatrudnić polskiego siatkarza. W 2020 r. do ligi japońskiej przeszedł Bartosz Kurek, najlepszy gracz mistrzostw świata z 2018 r., jeden z najlepszych siatkarzy w historii Polski.

Ran Takahashi i Wilfredo León

W piątek zaś sfinalizowano wielki transfer w odwrotnym kierunku. Ran Takahashi podpisał kontrakt z Bogdanką Luk Lublin. A w poniedziałek ogłoszono, że dołącza do niego kolega z reprezentacji, libero Tomohiro Ogawa.

Lubelski klub zaczyna słynąć z bardzo głośnych transferów – w 2024 r. sprowadził Wilfredo Leóna. Z urodzonym na Kubie reprezentantem Polski w pierwszym sezonie zdobył mistrzostwo kraju, w drugim, niedawno zakończonym, stracił je po zaciętym finale z Wartą Zawiercie.

Ran Takahashi ma wspomóc Leóna na boisku, w Europie już raz dobrze się odnalazł – w latach 2021-2024 grał we Włoszech. Niespełna 25-letni Japończyk mierzy 188 cm wzrostu i jest bardzo skoczny, będzie pomagał zarówno w przyjęciu, jak i ataku.

Pomoże też na Instagramie, rzecz jasna. Na razie Bogdanka ma mniej niż 40 tysięcy obserwujących…

Główne wnioski

  1. Ran Takahashi to japoński siatkarz uchodzący za najpopularniejszego na świecie pod względem liczby fanów w mediach społecznościowych. W piątek podpisał kontrakt z Bogdanką Luk Lublin, wicemistrzem Polski. W przyszłym sezonie ma stworzyć z Wilfredo Leónem duet, który da klubowi kolejny tytuł.
  2. Konto na Instagramie Rana Takahashiego obserwuje prawie 2,5 mln kibiców. W zdecydowanej większości pochodzą z Japonii, kraju, w którym siatkówka jest niezwykle popularna. Mimo że stereotypy podpowiadają inaczej, gdyż klasyfikują Japończyków jako ludzi niskiego wzrostu. Pokochali oni siatkówkę w latach 60. i 70., gdy ich reprezentacje zdobywały złote medale olimpijskie.
  3. W niedalekiej przeszłości japońska siatkówka przeżywała kryzys. Udało się z niego wyjść, a teraz tamtejsi trenerzy odczuwają duży napływ nowych zawodników. Taki zwrot Japończycy zawdzięczają komiksowi „Haikyu!!”, który opowiadał o szkolnych siatkarskich rozgrywkach. Komiks stał się filmem, a w japońskich szkołach średnich wzrosła bardzo wyraźnie liczba adeptów tego sportu.