Kategoria artykułu: Biznes
Patronat medialny

Banki pod presją cyberataków i regulacji. Jak nie stracić kontroli nad ryzykiem (DEBATA)

Polski sektor bankowy notuje najwyższy w Europie zwrot z aktywów i notuje rekordowe zyski, a mimo to czuje się coraz bardziej oblężony. Nie przez kredytobiorców, lecz przez boty, deepfake'i i celebrytów, pod których podszywają się oszuści.

EKF
Banki w regionie CEE rosną najszybciej w Europie, jednak ich prezesi i regulatorzy coraz częściej mówią nie o zyskach, lecz o botach, geopolityce i odpowiedzialności platform społecznościowych za oszustwa Fot. Europejski Kongres Finansowy

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak eksperci oceniają kondycję polskiego sektora bankowego i regionu CEE na tle Europy.
  2. Dlaczego tradycyjne ryzyko kredytowe schodzi na dalszy plan wobec zagrożeń cybernetycznych i operacyjnych.
  3. Kto, zdaniem uczestników debaty, powinien ponosić odpowiedzialność za rosnącą falę oszustw finansowych z wykorzystaniem AI.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Świat finansów zmienia się w tempie, którego tradycyjne modele oceny ryzyka nie zawsze są w stanie dotrzymać. Napięcia geopolityczne, ataki cybernetyczne, gąszcz regulacji oraz nowatorskie formy oszustw stały się codziennością sektora bankowego. Podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie eksperci zastanawiali się, jak banki mogą utrzymać przewagę w nieprzewidywalnym otoczeniu.

CEE regionem wzrostu Europy

Dyskusja rozpoczęła się od szerokiej perspektywy na region Europy Środkowo-Wschodniej (CEE). Martin Boer, dyrektor generalny i główny przedstawiciel na Europę w Institute of International Finance (IIF), wskazał na solidne fundamenty ekonomiczne regionu, mimo panującej globalnie niepewności.

Myślę, że Europa Środkowo-Wschodnia, a także Polska, mają doskonałe fundamenty. Jeśli spojrzymy na wzrost, jest to najszybciej rozwijająca się gospodarka w UE wśród dużych krajów. Mamy 6 proc. w porównaniu do 3 proc. w innych

Martin Boer, dyrektor generalny i główny przedstawiciel na Europę w Institute of International Finance (IIF)
Martin Boer Dyrektor generalny i główny przedstawiciel na Europę w Institute of International Finance (IIF)

– Myślę, że Europa Środkowo-Wschodnia, a także Polska, mają doskonałe fundamenty. Jeśli spojrzymy na wzrost, jest to najszybciej rozwijająca się gospodarka w UE wśród dużych krajów. Mamy 6 proc. w porównaniu do 3 proc. w innych – mówił Martin Boer.

Dodał, że Polska ma szansę wyprzedzić Hiszpanię pod względem zamożności na mieszkańca. Podkreślił też, że lokalizacja regionu to zarówno atut, jak i ryzyko.

– Jesteśmy tuż obok Ukrainy, tuż obok Rosji, wiele się tutaj dzieje. Widzimy, że Ukraina na nowo definiuje nowoczesne działania wojenne – mówił Martin Boer.

W podobnym tonie wypowiedziała się Alexandra Habeler-Drabek, CRO w Erste Group. Wskazywała, że region CEE nie tylko goni Zachód, ale zaczyna pełnić rolę lidera. Jako przykład podała port w Gdańsku, który w ciągu kilku lat awansował z 13. na 6. miejsce w Europie pod względem wolumenu ładunków.

– Przyrost produktywności w Polsce w ciągu ostatnich ponad 10 lat był 10 razy silniejszy niż w Austrii i Niemczech, a nawet wyższy niż w USA – mówiła Alexandra Habeler-Drabek.

Zwróciła także uwagę na innowacyjność lokalnych firm.

– 37 proc. polskich firm inwestuje w innowacje, podczas gdy średnia europejska wynosi 32 proc. – mówiła szefowa ds. ryzyka w Erste Group.

Banki w dobrej kondycji, ale pod coraz większą presją

Mimo, że wskaźniki makroekonomiczne wyglądają solidnie, polski sektor bankowy mierzy się z nowymi wyzwaniami operacyjnymi. Artur Głembocki, wiceprezes Erste Banku Polska odpowiedzialny za zarządzanie ryzykiem, zwrócił uwagę na dysproporcję między efektywnością modeli biznesowych a obciążeniami zewnętrznymi.

Wskaźnik kosztów do dochodów (C/I), nawet przy normalizacji stóp procentowych, nie powinien wzrosnąć powyżej 40 proc., co nadal świadczy o bardzo wysokiej efektywności sektora. Z mojej perspektywy równie istotnym wskaźnikiem jest zwrot z aktywów (ROA), ponieważ najlepiej pokazuje on efektywność modelu biznesowego. W Polsce wynosi on 1,6 proc. i jest najwyższy w Europie

Artur Głembocki, wiceprezes Erste Banku Polska odpowiedzialny za zarządzanie ryzykiem
Artur Głembocki Wiceprezes Erste Banku Polska odpowiedzialny za zarządzanie ryzykiem

– Wskaźnik kosztów do dochodów (C/I), nawet przy normalizacji stóp procentowych, nie powinien wzrosnąć powyżej 40 proc., co nadal świadczy o bardzo wysokiej efektywności sektora. Z mojej perspektywy równie istotnym wskaźnikiem jest zwrot z aktywów (ROA), ponieważ najlepiej pokazuje on efektywność modelu biznesowego. W Polsce wynosi on 1,6 proc. i jest najwyższy w Europie. Jednocześnie, jeśli spojrzymy na zwrot z kapitału własnego (ROE) w perspektywie ostatnich dziesięciu lat, okaże się, że pozostaje on poniżej kosztu kapitału – mówił Artur Głembocki.

Wskazał, że wynika to z szeregu czynników obciążających sektor, takich jak ryzyka, ale też podatek bankowy oraz niestabilne otoczenie prawne, które generuje wysokie koszty funkcjonowania.

– To elementy, które wywierają coraz większą presję na model operacyjny banków. Mimo to cały sektor pozostaje bardzo silny i bezpieczny – dodał Artur Głembocki.

Głos w sprawie kondycji sektora zabrał również Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).

– Nasz sektor bankowy jest stabilny i ekstremalnie zyskowny. Rozumiemy oczywiście, że ta dochodowość opiera się w dużej mierze na marży odsetkowej netto, co oznacza, że jest ona w ogromnym stopniu zależna od potencjalnych zmian stóp procentowych – mówił Jacek Jastrzębski.

Wskazał też, że napięcia w regionie Cieśniny Ormuz zmniejszają prawdopodobieństwo gwałtownego spadku stóp, co paradoksalnie może przedłużyć okres wysokich zysków.

USA vs Europa: Czy bezpieczeństwo zabija konkurencyjność?

Ważnym tematem była też kwestia globalnej konkurencyjności europejskich banków w obliczu deregulacji w Stanach Zjednoczonych. Martin Boer zauważył, że choć w USA następuje poluzowanie standardów, to Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) i Europejski Bank Centralny (EBC) twierdzą, że amerykańskie wymogi kapitałowe i tak pozostaną wyższe niż europejskie. Wskazuje, że problem Europy leży w rozdrobnieniu rynku.

– Fragmentacja naprawdę nas powstrzymuje. Jeśli spojrzymy na raporty, mówią one o stratach idących w miliardy – mówił Martin Boer.

Alexandra Habeler-Drabek zgodziła się i wskazała, że regulacje bankowe i nadzór powinny koncentrować się na rzeczywistych i materialnych ryzykach, gdyż jeśli każdy element będzie traktowany z taką samą wagą, rośnie ryzyko przeoczenia kwestii, które faktycznie mogą mieć znaczący wpływ na stabilność sektora.

– Mam nadzieję, że również Europejski Bank Centralny uwzględnia tę perspektywę, ponieważ czasami można odnieść wrażenie, że znaczna część zasobów angażowana jest w obszary, które nie zawsze mają kluczowe znaczenie. Nie opowiadam się za kopiowaniem rozwiązań amerykańskich, lecz za szybszym wdrażaniem potrzebnych zmian, większą otwartością na szczere dyskusje oraz odważniejszym podejściem do reform – wskazywała Alexandra Habeler-Drabek.

Z kolei Jacek Jastrzębski zwrócił uwagę na fundamentalne różnice w kulturze biznesowej między Polską a USA.

Stany Zjednoczone mają odmienne podejście do ryzyka. Porażka nie jest tam postrzegana jako tragedia, lecz jako cenne doświadczenie i element procesu uczenia się – co szczególnie często podkreśla się w środowisku Doliny Krzemowej. To znacząco różni się od podejścia, które wciąż można obserwować w Polsce, gdzie niepowodzenie bywa traktowane niemal jak definitywny koniec drogi

Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF)
Jacek Jastrzębski Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF)

– Stany Zjednoczone mają odmienne podejście do ryzyka. Porażka nie jest tam postrzegana jako tragedia, lecz jako cenne doświadczenie i element procesu uczenia się – co szczególnie często podkreśla się w środowisku Doliny Krzemowej. To znacząco różni się od podejścia, które wciąż można obserwować w Polsce, gdzie niepowodzenie bywa traktowane niemal jak definitywny koniec drogi. W amerykańskiej kulturze biznesowej jest ono raczej kolejnym etapem prowadzącym do sukcesu – mówił Jacek Jastrzębski.

Przewodniczący KNF opowiedział się także za uproszczeniem, a nie za czystą deregulacją. Jako przykład obszaru, w którym „poszliśmy za daleko”, podał przepisy RODO, które wpływają na konkurencyjność nie tylko banków, ale całego biznesu.

Ryzyko coraz mniej finansowe, coraz bardziej systemowe

Tradycyjne ryzyko kredytowe wydaje się schodzić na dalszy plan w porównaniu z zagrożeniami cybernetycznymi i skutkami geopolityki. Artur Głembocki wskazał, że w 2025 roku polski sektor bankowy przetrwał 800 ataków DDoS.

Warto wiedzieć

Co to jest DDoS?

DDoS (Distributed Denial of Service) to rodzaj cyberataku, który ma na celu zakłócenie działania serwera, usługi lub sieci poprzez zalewanie ich ogromną ilością ruchu internetowego. Atak ten wykorzystuje wiele zainfekowanych urządzeń (tzw. botów), które razem tworzą botnet, aby przeciążyć zasoby celu i uniemożliwić dostęp legalnym użytkownikom.

Źródło: Microsoft

Wiceprezes Erste Banku Polska podkreślił, że profil zagrożeń w sektorze bankowym uległ znaczącemu przesunięciu z ryzyka kredytowego w stronę nowych, nieliniowych wyzwań operacyjnych. Zwrócił on uwagę na gwałtowny wzrost ryzyka wewnętrznego, które określił jako narastające wykładniczo i wymagające natychmiastowej uwagi ze strony menedżerów ds. ryzyka. Według niego proces ten jest bezpośrednio stymulowany przez dynamiczny rozwój i wdrażanie sztucznej inteligencji oraz liczne nowe inicjatywy technologiczne w Polsce, które znacząco zwiększyły skalę i skomplikowanie potencjalnych nadużyć wewnątrz organizacji.

Równie istotnym zagrożeniem wskazanym przez Głembockiego jest rosnąca zależność banków od podmiotów trzecich oraz zewnętrznych dostawców, wynikająca z faktu, że coraz więcej krytycznych procesów operacyjnych jest zlecana organizacjom poza bezpośrednimi strukturami banku.

– W kontekście zarządzania ryzykiem często wracam myślami do incydentu związanego z CrowdStrike w 2024 roku. Wszyscy pamiętamy sytuację, która na blisko dwa dni sparaliżowała funkcjonowanie wielu instytucji i usług. Wtedy pojawiła się we mnie refleksja, że zarówno na poziomie sektora finansowego, jak i całej gospodarki, powinniśmy stworzyć mapę kluczowych dostawców zewnętrznych odpowiedzialnych za obsługę procesów krytycznych. Chodzi nie tylko o identyfikację miejsc, w których outsourcing odgrywa strategiczną rolę, lecz także o lepsze zrozumienie wzajemnych zależności. Tylko mając taki obraz, możemy przygotowywać realistyczne scenariusze i testować, jakie konsekwencje miałaby awaria konkretnego dostawcy lub usługi dla funkcjonowania całej gospodarki – wskazywał Artur Głembocki.

Alexandra Habeler-Drabek przywołała perspektywę z 2019 roku, kiedy objęła stanowisko CRO w Erste Group, zauważając, że moment ten poprzedzała co najmniej dekada środowiska charakteryzującego się bardzo stabilnym wzrostem. Sytuacja ta zmieniła się gwałtownie na początku 2020 roku wraz z wybuchem pandemii, która zapoczątkowała trwającą do dziś serię następujących po sobie „czarnych łabędzi”.

Zarządzanie ryzykiem w dużej mierze opiera się na pomiarze ryzyka i niepewności, przy czym sama niepewność jest z natury trudna, a często wręcz niemożliwa do precyzyjnego zmierzenia. Największym ryzykiem jest jednak założenie lub oczekiwanie, że powrócą czasy stabilności i przewidywalności

Alexandra Habeler-Drabek, CRO w Erste Group
Alexandra Habeler-Drabek CRO w Erste Group

– Zarządzanie ryzykiem w dużej mierze opiera się na pomiarze ryzyka i niepewności, przy czym sama niepewność jest z natury trudna, a często wręcz niemożliwa do precyzyjnego zmierzenia. Największym ryzykiem jest jednak założenie lub oczekiwanie, że powrócą czasy stabilności i przewidywalności. Zamiast tego, zamiast liczyć na przywrócenie mierzalności i przewidywalności ryzyka, konieczne jest przygotowanie znacznie bardziej zaawansowanych scenariuszy, testów warunków skrajnych oraz regularnych ćwiczeń symulacyjnych – mówiła Alexandra Habeler-Drabek.

EKF
Ryzyko kredytowe przestało być głównym zmartwieniem bankowców – dziś bardziej niż niespłacone kredyty straszą cyberataki, awarie dostawców i nieprzewidywalne „czarne łabędzie" Fot. Europejski Kongres Finansowy

Front walki z oszustwami. Od George'a Clooneya po odpowiedzialność Big Techów

Ostatnia część dyskusji dotyczyła walki z oszustwami, które stają się coraz bardziej wyrafinowane dzięki wykorzystaniu AI. Martin Boer przywołał model australijski, w którym walka z oszustwami jest wspólnym zadaniem banków, firm telekomunikacyjnych i gigantów technologicznych.

– Łańcuch oszustw nie zaczyna się w bankach, on się w nich kończy. Zaczyna się od pliku PDF, na Facebooku lub od SMS-a – tłumaczył Martin Boer.

Podkreślił, że banki nie powinny być zmuszane do zwracania pieniędzy w każdym przypadku, jeśli klient dokonał autoryzowanej płatności, będąc pod wpływem manipulacji.

Artur Głembocki wezwał do konkretnych zmian prawnych na poziomie lokalnym i unijnym. O ile włączenie firm telekomunikacyjnych do łańcucha odpowiedzialności jest możliwe w ramach polskiej jurysdykcji, o tyle dyscyplinowanie platform społecznościowych wymaga działań na szerszą skalę.

– Musimy mocniej naciskać, aby dostawcy mediów społecznościowych wzięli odpowiedzialność za niepokazywanie reklam, które w rzeczywistości są przestępstwami – mówił Artur Głębocki.

Jacek Jastrzębski odniósł się do toczącej się w Polsce debaty o nieautoryzowanych transakcjach. Wspomniał o przypadkach, gdy klienci, mimo ostrzeżeń banku, upierali się przy przelewach, wierząc w oferty od celebrytów.

– Wspomniano tu przypadki, niezależnie od tego, czy dotyczyły George’a Clooneya czy Brada Pitta, w których użytkownicy byli wprowadzani w błąd przez reklamy w mediach społecznościowych, a następnie dokonywali transakcji, czasem wbrew ostrzeżeniom banków. Zdarzało się, że banki próbowały powstrzymać takie przelewy, jednak klienci nalegali, powołując się na swoją wolność i prawo do dysponowania własnymi środkami. Później, w sytuacji poniesienia straty, argumentowali, że doszło do manipulacji i transakcja była nieautoryzowana, domagając się zwrotu pieniędzy. Uważam, że takie podejście idzie zbyt daleko – ocenił Jacek Jastrzębski.

Główne wnioski

  1. Polski sektor bankowy osiąga najwyższy w Europie zwrot z aktywów (ROA) na poziomie 1,6 proc. i notuje rekordowe zyski. Mimo to wskaźnik zwrotu z kapitału własnego (ROE) w perspektywie ostatnich dziesięciu lat pozostaje poniżej kosztu kapitału – za sprawą podatku bankowego, niestabilnego otoczenia prawnego i rosnących obciążeń regulacyjnych.
  2. Region CEE wypada na tle Europy korzystnie. Polska należy do najszybciej rozwijających się dużych gospodarek UE, a przyrost produktywności w ciągu ostatniej dekady był dziesięciokrotnie wyższy niż w Austrii i Niemczech. Eksperci wskazują jednak, że bliskość Ukrainy i Rosji oznacza podwyższone ryzyko geopolityczne.
  3. Profil zagrożeń dla banków uległ zasadniczemu przesunięciu. W 2025 roku polski sektor bankowy odparł 800 ataków DDoS.