Mocny list związkowców z JSW do ministra finansów. „Realne widmo wniosku o upadłość”
Załoga Jastrzębskiej Spółki Węglowej napisała alarmistyczny list adresowany m.in. do ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Jej zdaniem obecne działania ratunkowe są niewystarczające, a spółce grozi upadłość już w najbliższych tygodniach. Analitycy przyznają, że sytuacja JSW jest dramatyczna.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie zarzuty mają związki zawodowe z JSW wobec Ministerstwa Aktywów Państwowych.
- Dlaczego JSW jest w trudnej sytuacji finansowej.
- Jakie perspektywy dla węglowej spółki rysuje analityk giełdowy.
Związki zawodowe działające w Jastrzębskiej Spółce Węglowej uderzają w Ministerstwo Aktywów Państwowych. Zarzuty wobec resortu, który nadzoruje kontrolowane przez państwo spółki węglowe, wypunktowali w liście adresowanym do ministra finansów Andrzeja Domańskiego, marszałka sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Ostrzegają, że już w ciągu kilku tygodni spółka może być zmuszona do złożenia wniosku o upadłość. A to – ich zdaniem – otworzy drogę do przejęcia aktywów JSW przez firmy zagraniczne, np. z Niemiec lub Ukrainy.
Trudny rynek i ryzyko upadłości
O trudnej sytuacji finansowej Jastrzębskiej Spółki Węglowej i pilnej potrzebie głębokiej restrukturyzacji tej spółki piszemy od wielu miesięcy. JSW jest dziś jedynym w Unii Europejskiej producentem wysokiej jakości węgla koksowego oraz koksu, które są wykorzystywane do produkcji stali. Wysokie koszty działalności i utrzymująca się trudna sytuacja na rynku sprawiły, że spółka ma dotkliwe straty. Tylko w pierwszym kwartale 2026 r. strata netto grupy sięgnęła 615,9 mln zł. Cały 2025 r. JSW zakończyła z wynikiem 6,25 mld zł na minusie.
Spółka wykorzystała już wszystkie swoje oszczędności i potrzebuje zastrzyku gotówki, aby przetrwać. Załoga JSW zgodziła się na zawieszenie niektórych świadczeń pracowniczych, a rząd obiecał wsparcie finansowe dla spółki w postaci 2,9 mld zł. Jak dotąd do spółki wpłynęła jednak niewielka część tej kwoty. Związki zawodowe twierdzą, że działania ratunkowe zarządu JSW i kierownictwa MAP były niewystarczające.
„W tym czasie istniało dogodne okno rynkowe na pozyskanie przez JSW 10-letnich obligacji na rynkach międzynarodowych, co stanowiło realną szansę na zahamowanie spadku produkcji, zabezpieczenie kluczowych inwestycji i powrót przedsiębiorstwa na ścieżkę rentowności” – przekonują związkowcy.
Załoga wskazuje także na „ciąg zaniechań ze strony kierownictwa spółki, tolerowanych przez nadzór właścicielski (MAP), które noszą znamiona świadomej strategii prowadzącej do degradacji finansowej przedsiębiorstwa. Efektem tego systematycznego procesu jest drastyczna utrata płynności i realne widmo konieczności złożenia wniosku o upadłość bądź sanację w najbliższych tygodniach” – czytamy w liście.
JSW wpadnie w zagraniczne ręce?
Związkowcy z JSW rysują też scenariusz przejęcia niektórych aktywów JSW przez zagraniczne podmioty.
„Obserwujemy szereg działań wskazujących na umożliwienie firmom zagranicznym (m.in. niemieckim, ukraińskim, holenderskim) oraz polskim przejęcie kluczowych aktywów JSW. Miałoby się to odbyć w trakcie procesu upadłościowego, nad którym ścisłą kontrolę sprawowaliby z góry wytypowani syndycy, współpracujący z przedstawicielem zarządu JSW (na co wskazują docierające do nas informacje o ich spotkaniach). Wybrane elementy to np.: kluczowe kopalnie JSW, na które chęć mają wybrane koncerny wydobywcze z Niemiec czy Ukrainy” – piszą związkowcy.
Mówią też o możliwości sprzedania spółki JSW Koks, która zajmuje się produkcją koksu ze śląskiego węgla, za symboliczną złotówkę.
Ministerstwo Aktywów Państwowych do czasu publikacji tekstu nie odpowiedziało na nasze pytania w sprawie zarzutów kierowanych do resortu przez załogę JSW.
Gdzie są pieniądze dla JSW?
Restrukturyzacja JSW faktycznie przebiega powoli i jest bardzo trudna. Sam zarząd JSW przyznaje, że bez obiecanych pieniędzy od ARP nie jest w stanie wyprowadzić spółki na prostą.
„W wyniku analizy scenariuszowej JSW identyfikuje, przy braku realizacji pożyczki z ARP oraz przy zwiększeniu poziomu zobowiązań handlowych do wysokości dopuszczalnych przepisami prawa (KSH), ryzyko utraty płynności przez JSW w miesiącu sierpniu 2026 r.” – napisał zarząd w raporcie finansowym za 2025 r.
Co z obiecanymi 2,9 mld zł pożyczki od państwa? Ostatecznie MAP zmodyfikowało plan. Najpierw ARP zadeklarowała przejęcie od JSW dwóch spółek: Przedsiębiorstwa Budowy Szybów (PBSz) oraz Jastrzębskich Zakładów Remontowych (JZR) za łączną kwotę 1 mld zł. Na poczet tej transakcji ARP wypłaciła węglowej spółce w marcu 400 mln zł.
Kolejne niemal 2 mld zł miały popłynąć do spółki w formie pożyczki od ARP. Walne zgromadzenie akcjonariuszy JSW 8 czerwca zgodziło się na ustanowienie zabezpieczeń w związku z planowanym zawarciem umowy pożyczki w kwocie 850 mln zł. To znacznie mniej, niż oczekiwał zarząd spółki. Nie wiadomo też, kiedy ostatecznie pieniądze trafią do spółki.
Sytuacja jest krytyczna
Analitycy giełdowi przyznają, że w obecnej sytuacji bez kroplówki finansowej od państwa JSW może nie przetrwać.
– Skoro sama spółka pisze w raporcie, że brak pożyczki z ARP grozi utratą płynności finansowej, to możemy powiedzieć, że sytuacja jest krytyczna. Jak na razie widzimy tylko doraźne działania ratunkowe. Spółka dzięki sprzedaży spółek remontowych zyska gotówkę, ale pozbędzie się aktywów, które jako jedne z nielicznych przynoszą dziś grupie zyski. Natomiast zapowiadane 850 mln zł pożyczki z ARP wydaje się zbyt małą kwotą, by istotnie poprawić sytuację JSW – ocenia Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ.
Eksperci podkreślają też, że przemysł hutniczy w Europie przechodzi transformację. Powstają zielone huty, w których stal tworzona jest w piecach elektrycznych. To ogranicza rynek zbytu dla polskiego węgla i koksu.
Brak zgody w kierownictwie
W połowie maja ze stanowiska przewodniczącego rady nadzorczej JSW zrezygnował Andrzej Karbownik. Jako powód wskazał różnicę zdań co do sposobu, instrumentów i tempa prowadzenia restrukturyzacji spółki. To pokazuje, że nawet w kierownictwie JSW nie ma zgody co do kierunków zmian w węglowej grupie.
Jak pisaliśmy w kwietniu, rząd jest świadomy tego, że sytuacja w górnictwie węglowym wymaga pilnej interwencji. Nie ma jednak politycznej zgody na to, by przed zaplanowanymi na 2027 r. wyborami parlamentarnymi podejmować decyzje, które mogą skończyć się górniczymi protestami. W przypadku JSW analizowane są scenariusze wyprzedaży kolejnych aktywów, w tym wspomniana JSW Koks. Koksownie JSW przynoszą obecnie spółce straty. Zarząd spółki wskazuje, że bez systemu wsparcia trudno będzie utrzymać te aktywa.
W JSW trwa właśnie program dobrowolnych odejść. Na koniec marca 2026 r. grupa zatrudniała 30,3 tys. osób. Zarząd spółki przewiduje, że w ramach programu z firmy odejdzie w sumie około 4,2 tys. pracowników. Tylko w tym roku odprawy i urlopy górnicze kosztować będą około 500 mln zł. Program jest finansowany z budżetu państwa.
Główne wnioski
- Związki zawodowe z Jastrzębskiej Spółki Węglowej napisały list adresowany do polityków, w tym do ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Wskazują w nim na „ciąg zaniechań ze strony kierownictwa spółki, tolerowanych przez nadzór właścicielski (MAP), które noszą znamiona świadomej strategii prowadzącej do degradacji finansowej przedsiębiorstwa”. Mówią też o „realnym widmie konieczności złożenia wniosku o upadłość bądź sanację w najbliższych tygodniach”. W ich ocenie ogłoszenie upadłości otworzyłoby drogę do sprzedaży majątku JSW zagranicznym firmom.
- Związkowcy winą za obecną sytuację obarczają Ministerstwo Aktywów Państwowych. To ten resort nadzoruje kontrolowane przez państwo spółki górnicze. MAP nie odpowiedziało na naszą prośbę o komentarz w tej sprawie. Resort obiecał górnikom pomoc finansową od państwa w wysokości 2,9 mld zł. Jak dotąd do spółki trafiła tylko niewielka część tej kwoty.
- Analitycy giełdowi przyznają, że sytuacja JSW jest bardzo trudna. – Skoro sama spółka pisze w raporcie, że brak pożyczki z ARP grozi utratą płynności finansowej, to możemy powiedzieć, że sytuacja jest krytyczna – ocenia Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ.
