NanoAnaliza

Pensje nadal rosną szybciej niż ceny. Budownictwo znów zawodzi

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w maju o 5,8 proc. r/r – podał GUS. Wyniosło prawie 9,2 tys. zł. Tempo wzrostu było nieco szybsze niż w kwietniu, kiedy sięgnęło 5,4 proc. r/r. Warto jednak pamiętać, że dane dotyczą wyłącznie firm zatrudniających co najmniej 10 osób. W całej gospodarce narodowej wzrost płac był prawdopodobnie nieco wolniejszy.

Kiedy spojrzymy na te dane w szerszym ujęciu, widać, że wzrost płac słabnie. Ten proces jest naturalną konsekwencją innych zjawisk zachodzących w gospodarce. Po pierwsze, ustabilizowanie się inflacji powoduje, że pracownicy nie zgłaszają częstszych żądań płacowych. Po drugie, okres spadku płac realnych, kiedy inflacja była wyższa od nominalnego tempa wzrostu wynagrodzeń, został już nadrobiony. Wreszcie po trzecie, płaca minimalna w 2026 r. wzrosła jedynie o 3 proc. r/r.

Płace w sektorze przedsiębiorstw wciąż jednak rosną wyraźnie powyżej poziomu inflacji. Nawet pomimo podwyższonej inflacji w ostatnich miesiącach wynikającej ze wzrostu cen surowców energetycznych po wybuchu konfliktu w Iranie. W maju realny wzrost wyniósł 2,7 proc.

Z makroekonomicznego punktu widzenia kluczowe w danych o wynagrodzeniach są dwie kwestie. Pierwsza to fakt, że nie widać sygnałów, że konflikt w Iranie przełoży się na wyższą presję płacową w przedsiębiorstwach. To, obok danych o stabilizacji oczekiwań inflacyjnych sprawia, że ryzyko powstania ewentualnej spirali płacowo-cenowej jest w zasadzie zerowe. Tym samym podwyżki stóp procentowych w Polsce można w zasadzie obecnie wykluczyć. Z kolei drugi fakt jest taki, że realny wzrost wynagrodzeń nadal będzie wspierał konsumpcję, czyli jeden z kluczowych motorów napędowych wzrostu gospodarczego.

W budowlance bez przełomu

Poznaliśmy także dane o produkcji budowlano-montażowej, wzrosła ona w maju o 3,9 proc. r/r (w cenach stałych). Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych ten wzrost był nieco szybszy, wyniósł 4,8 proc. r/r. Są to podobne dynamiki, co w zeszłym miesiącu.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Delikatnie mówiąc, dane nie zachwycają. Aktywność w sektorze budowlanym wprawdzie się poprawiła, ale znaczący wpływ na to miał efekt niskiej bazy z ubiegłego roku. Co ważniejsze, wciąż nie widać boomu inwestycyjnego, którego spodziewano się w związku z koniecznością szybkiego wydatkowania pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy oraz budżetu UE.

Pierwszą jaskółką poprawy koniunktury może być wzrost aktywności w obszarze robót budowlanych specjalistycznych. W maju produkcja w tym segmencie zwiększyła się o 10,8 proc. r/r, wobec 4,6 proc. miesiąc wcześniej. Może to odpowiadać strukturze inwestycji finansowanych z KPO, które koncentrują się na bardziej zaawansowanych przedsięwzięciach niż na budowie stosunkowo prostej infrastruktury, np. dróg. Aktywność w segmencie budowy obiektów inżynierii lądowej i wodnej spadła bowiem o 1,8 proc. r/r.

Pewne sygnały poprawy mogą być również widoczne w budownictwie mieszkaniowym. Produkcja w segmencie budowy budynków wzrosła w maju o 5,8 proc. r/r.

Czy te sygnały okażą się zapowiedzią wyraźniejszego ożywienia? Zobaczymy. Od dłuższego czasu budowlanka głównie rozczarowuje.